Kab spakojna pierajechać miažu, biełaruskamoŭnyja vymušanyja pierachodzić na trasianku. Piša ŭ svaim błohu eolonir.

Moj dobry siabar niejak navučyŭ mianie hulni pad nazovam «elektralny tralejbus». Sam jon vialiki znaŭca «pieršaje nacyjanalnaje movy» — viekapomnaje trasianki, i moža vydavać vybitnyja pierły, amal što nie mianiajučysia ŭ tvary. Sutnaść hulni da niemahčymaści prostaja: kampanija studentaŭ zavalvajecca ŭ tralejbus i z surjoznymi tvarami hołasam vyšejšym na dźvie aktavy za zvyčajny pačynaje na trasiancy abmiarkoŭvać palityčnyja temy ŭ BTšnym rečyščy. Hałoŭnaja meta — pahladzieć na reakcyju aŭdytoryi. Uściešyła, što ŭ bolšaści vypadkaŭ narod adsoŭvaŭsia ad «radziecielaŭ ad sachi», a dva razy navat prapanavali vyjści, dadajučy «palitolahi, mlin».

Razmova pra trasianku tut nie prosta tak. Ja daŭno užo zaŭvažyŭ, što niekatoryja pamiežniki na pierachodzie Bieraście — Terespal navat u śpisy nie hladziać, kali razmaŭlaješ ź imi padkreślena na «pieršaje dziaržaŭnaje movie». Adnojčy jechaŭ u całkam biełaruskamoŭnym vahonie, u jakim z Varšavy viartałasia ažno 3 hrupy z roznych seminaraŭ. Biełaruskaja mova była adzinaj u vahonie. Ale jak tolki tudy uvajšli pamiežniki, anturaž raptoŭnym čynam źmianiŭsia — rasiejskaja mova z padkreślenym dzekańniem i cekańniem vymieła ich adtul vielmi chutka. Abo trasiankamoŭnyja dla ich byli niešta nakštałt łajalnaha elektratu, abo jany nie žadali ź imi źviazvacca — nieviadoma. Ale fakt toj, što hramatyčna słušnaja mova, biełaruskaja abo rasiejskaja, vielmi mocna pryciahaje ŭvahu pamiežnikaŭ navat na pierachodach da Ukrainy.

Kali adnaho majho siabra z dosyć viadomaha ŭ Miensku fakulteta zaprasili «na razmovu» u habinetu dekana, jaho sustreŭ tavaryš pryblizna 30 hod, u niakidkaje vopratcy, z padkreślenym trasiankaŭskim vymaŭleńniem. Pieršaj spravaj toj namahaŭsia pakazać svaju abaznanaść u spravach dy pryvatnym žyćci «ispytujemoho», paśla čaho pierajšoŭ da zapytaŭ nakont jaho seminaru. Toj zrabiŭ vyhlad, byccam by ničoha nie razumieje. Tak, maŭlaŭ, byŭ na seminary, ale nia viedaŭ, što toj škodny. Adčuŭšy słabinu, debešnik pačaŭ raspaviadać, čamu seminary škodnyja, i čamu vandroŭki prostych studentaŭ tudy mohuć pryvieści da padzieńnia kanstytucyjnaha stroju. Moj tavaryš zapaliŭ režym «doŭbnia dzieravienskaja» dy, chitajučy hałavoj z vyhladam čałavieka, jaki ŭvieś čas błukaŭ u ciemry i tolki zaraz ubačyŭ plamku śvietu, marmytaŭ: «Heta ž jak, tak, ha? Nikoli nia viedaŭ… A skažycie, tavaryš kapitan (voś takoje słužboŭcy vielmi lubiać, kali im prypisvajuć vajskovyja hodnaści, jakich u ich niama), a kali možna jeździć na hetyja seminary».

‑ Nu, ty možaš być z nami i jeździć tudy, raspaviadać pra słušnaść našaje pazycyi, a potym kazać pra ŭdzielnikaŭ, chto takija, adkul, jakija pohlady…

Chvilina maŭklivaści, potym łob źjaśniajecca

‑ A možna ja sam tudy budu jeździć? Na niaškodnyja seminary?

‑ Nielha!

‑ A čamu?

‑ Vandrujučy tudy, ty padryvaješ kanstytucyjny ład…

‑Aaa. A čamu?

Praz 20 chvilin debešnik, plunuŭšy na niakiemnaha surazmoŭcu, zyšoŭ.

Nasamreč, Pupkin, Vasia Pupkin. Usio tki za radzianskim časam prynamsi ŭ milicyi pracavali ludzi, jakija jašče pracavali mozhami, a nie standartovym abvinavačvańniem «za niecenzurnuju łajanku». A zaraz u našaje depresiŭnaje krainie, kali milicyja j KDB zastajucca realna dobrym startam dla narodu ź vioski, jaki prosta kidajecca tudy za vysokija zarpłaty j mienskuju prapisku, nielha čakać, što tam buduć pracavać mozhi.

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?