Majmu siabru dziacinstva Vałodziu (nazaviem jaho tak) kala 40. Paśla zakančeńnia savieckaj škoły ŭ kancy 80-ch, jak i mnohija zdolnyja chłopcy ŭ toj čas, jon pastupiŭ u vajennuju vučelniu. Kali SSSR raspaŭsia, bolšaść maich vajennych adnaklaśnikaŭ viarnulisia ŭ Biełaruś i z vojska paŭciakali — chto ŭ biznes, chto ŭ inšyja siłavyja struktury (čym ja byŭ vielmi zadavoleny, niama čaho razumnym ludziam rabić u vojsku).

Vałodzia taksama viarnuŭsia ŭ Biełaruś i pajšoŭ u adno ź ministerstvaŭ, dzie nosiać pahony. Słužba, nakolki ja razumieju, išła spakojna — biez zalotaŭ, ale i biez asablivych ryŭkoŭ, adpaviedna jahonamu spakojnamu, uzvažanamu i adkaznamu charaktaru. Ciapier jon padpałkoŭnik.
Ja dyk liču, što luby čałaviek u pahonach, kali nia maje zalotaŭ, pavinien stać pad kaniec karjery minimum pałkoŭnikam. Heta jak škołu z medalom skončyć — nia treba być asabliva talenavitym, kab hetaha dasiahnuć.

Pracy šmat, praca pieravažna kabinetnaja, ź ludźmi i papierami, kožny dzień z 8.30 da 18 i paźniej. U ministerstvie, jak ciapier pryniata, stajać turnikiety, jakija fiksujuć čas uvachodu i vychadu z budynka. Ja dyk udaviŭsia b ad takoha pracoŭnaha režymu, ale Vałodziu narmalna, bo heta adpaviadaje jahonamu spakojnamu, uzvažanamu i adkaznamu charaktaru

Vałodzia nikoli ŭ žyćci nia byŭ za miažoj.
Raniej ja dumaŭ, što heta ad niastačy hrošaj — žonka nastaŭnica, a ŭ ich dva syny. Ale voś niadaŭna jany pradali kvateru baćkoŭ i na atrymanyja hrošy kupili mašynu, zrabili ramont. «A čaho ž vy na kurort nia źjeździli?» — «Dy nie chaču ja», — ščyra adkazaŭ jon. Dumaju, apošnija 20 hadoŭ moj siabar nia byŭ u klubie albo na dyskatecy. Kaliści ja zvadziŭ jaho na kancert «Mašiny vriemieni» — padazraju, što inšych kancertaŭ jon nie naviedvaŭ.
Niezaležnuju presu i sajty Vałodzia nie čytaje. Chapaje televizara i dziaržaŭnych hazetaŭ, jakaja jość na pracy.
(Ja i hety artykuł pišu tolki tamu, što ŭpeŭnieny: jon jaho nie pračytaje). Pra apošni skandał vakoł Mis Miensk Vałodzia nia čuŭ, bo pra heta nie paviedamlali dziaržaŭnyja ŚMI. Vałodzia vieryć, što Harbačoŭ pradaŭsia Zachadu i tamu razvaliŭ SSSR, a amerykancy chočuć paŭsiul naviazvać svaje paradki.
Razam z tym jon pavažaje movu i kulturu.
«Movu nužno poddierživať, tut ja s toboj sohłasien», — kaža jon mnie.
Zvyčajna ź siabrami dziacinstva palityku abmiarkoŭvaješ nia časta, chapaje inšych temaŭ. Vałodzia nia mienš za mianie krytykavaŭ ułady, roznyja idyjockija prajavy biełaruskaj rečaisnaści,
a momanty niazhody z maimi padychodami ja ŭsprymaŭ całkam spakojna, jak narmalnuju źjavu. Mnie prosta ŭ hałavu nie prychodziła, što pry ŭsich asablivaściach svaich pohladaŭ adekvatny čałaviek moža hałasavać za Łukašenku. Pierad vybarami 2010 hodu ja pacikaviŭsia, za kaho jon budzie hałasavać. I kali Vałodzia skazaŭ: «Ja budu za diejstvujuŝieho priezidienta» —
u mianie byŭ prosta šok, ja chutka zharnuŭ razmovu i niekalki miesiacaŭ prosta nia moh ź im razmaŭlać. Choć na samoj spravie ja pačuŭ toje, što daŭno padazravaŭ, ale ŭ što nie chacieŭ vieryć.

Supakoiŭšysia i ŭtajmavaŭšy svaje emocyi, ja paprasiŭ Vałodziu koratka apisać matyvy, čamu jon za Łukašenku.

«Ja dumaju, nia treba zaraz mianiać kiroŭnuju kamandu. Ja pracuju ŭ systemie dziaržaŭnaha kiravańnia i razumieju, jak usio heta nialohka krucić. Krainie nie patrebnyja ŭzrušeńni, radykalnyja pieramieny».

— «Darečy, a za kaho ty hałasavaŭ u 1994-m? — «Nu, ja byŭ małady, žyćcia nia viedaŭ... Za Paźniaka». — «A ciapier čamu za Łukašenku? Što — niama dastojnych u apazycyi?» — «Nie, prosta ja źmianiŭsia. Siońniašni ja ŭ 94-m hałasavaŭ by za Kiebiča, za dziejnuju ŭładu».

Pakul ja asensoŭvaju skazanaje, Vałodzia dadaje: «Ja ž nie za siabie chvalujusia, a za krainu».

Ja vieru. Ale ja viedaju i toje, što ciapierašniaja ŭłada — nia samy horšy varyjant dla takich dziaržaŭnych słužačych.
Choć zarobak u Vałodzi zaŭsiody byŭ nievialiki, trochu vyšejšy za siaredniebiełaruski — dziaržava ŭ kancy 90-ch biez usialakaha błatu dała ichniaj siamji kredyt na kvateru na 40 hadoŭ. Inflacyja i devalvacyi pieraŭtvaryli hetyja hrošy ŭ kapiejki, jakija jon daŭno vypłaciŭ. U kancy nulavych, kali padraśli dzieci i padyšła čarha, dziaržava znoŭ dała kredyt. Ciapier u ich dźvie dvuchpakajovyja kvatery, kožnaja kaštuje pad sto tysiač dalaraŭ, adnu ź ich jany zdajuć.
Vałodzia kaža, što pakul nia viedaje, za kaho budzie hałasavać na nastupnych vybarach. «Viadoma, Łukašenka kiruje nadta doŭha. Ja za toje, kab jon nazvaŭ pierajemnika, kahości sa svajoj kamandy».
— «Ale ž hetaha nia budzie». — «Nu, tady daviadziecca znoŭ hałasavać za Łukašenku».

Ja nie spračajusia, ja prosta słuchaju i fiksuju.

Tyja, chto siońnia «za», i tyja, chto «suprać» — ludzi roznych stahodździaŭ, roznych epochaŭ. Spračacca pra Łukašenku — heta ŭsio roŭna jak siońnia prymać udzieł u dyskusijach, naprykład, kanca 19-ha stahodździa,
kali samyja razumnyja i prahresiŭnyja ludzi taho času spračalisia, ci možna davać žančynam vybarčaje prava. Dla ich heta było aktualna, a dla nas, siońniašnich, — nonsens, bo tolki nienarmalny moža asprečvać vybarčaje prava dla žančyn. Taki ž nonsens — zaciata dakazvać, što dvojčy dva čatyry, a Łukašenka — heta kiepska. Praz 20–30 hadoŭ ludzi buduć ź ciažkaściu razumieć, čamu niechta ŭ Biełarusi moh być za Łukašenku, dzieci buduć pytacca ŭ svaich dziadoŭ, jak jany mahli hałasavać za hetaha čałavieka, a tyja buduć vydavać aktualnaje dla ŭsich časoŭ apraŭdańnie — «vriemia, vnučiek, było takoje».

Heta budzie potym, a pakul ja mušu žyć z tym, što miljony vałodziaŭ i moj Vałodzia — dobry čałaviek, nadziejny siabra, tałkovy prafesijanał — hałasujuć za Łukašenku.

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?