Sakavitaja vystava mastaka, jaki nie pajšoŭ pa sałonnym šlachu, u «ŁaSandr‑arcie».

Mašyna zahłuchła niečakana — jak heta jana zaŭždy robić. Uhavory ni da čaho nie pryviali. Ja paraiła joj padumać nad svaimi pavodzinami, uziała torbu i pakročyła pa Ramanaŭskaj słabadzie. Kab nie pačynać dzień ź niepryjemnaści, kab viarnuć raŭnavahu, vyrašyła zajści ŭ halereju «ŁaSandr‑art», što trapiła na šlachu. Zajšła i zrazumieła: jak dobra, što mašyna zahłuchła!

U «ŁaSandr‑art» prachodzić vystava Ŭładzimiera Kandrusieviča «Haradzkija hulni» — piatnaccać pałotnaŭ, abjadnanych tematyčna i pa časie stvareńnia… Mnie padałosia, što ja trapiła ŭ Miensk snoŭ. Mnie padałosia, što tak Miensk jašče nichto nie pisaŭ. Paznavalnyja siužety, paznavalnyja typažy, i kožny — čałaviek z dušoj. Ci mastak žyvie siarod takich dušeŭnych ludziej, ci jon nadaje im dušu padčas stvareńnia karciny? Zahadka mastactva. U mastaka svoj pohlad, vostry i dobry.

Chacia na pałotnach amal niama mienskich architekturnych i pejzažnych realij, ale horad vielmi paznavalny. Miančanki ź mindalevidnymi vačyma — sama sutnaść pryhažości, padletki hulajuć u soks, staryja, u tvarach jakich adlustroŭvajecca płyń žyćcia, ałkanaŭty i emihranty…

«Ja naradziŭsia, vyras i staleŭ u Miensku. Što ž mnie jašče pisać, kali nie jaho? Bolšaść siužetaŭ ja padhledzieŭ tut, ale, musić, jany buduć cikavyja i žycharam inšych haradoŭ», — havoryć mastak.

Dyrektarka halerei, mastactvaznaŭca Łarysa Bortnik dadaje:

«Naša halereja raźmiaščajecca tut, na Ramanaŭskaj słabadzie, 24, z 2000 hodu. Sfera našych zacikaŭlenaściaŭ — heta biełaruskaja mastackaja škoła druhoj pałovy XX stahodździa i tyja z maładych mastakoŭ, chto vyras z hetaj tradycyi. Pracy Kandrusieviča nas zacikavili mienavita z hetaj pryčyny. Małady mastak nie pajšoŭ pa šlachu sałonnaha žyvapisu, jaho maniera — vielmi svojeasablivaja — blizkaja da realizmu. Jon adčuvaje nerv horadu, jon zaklikaje nas nie zabyvacca, što vakoł mnoha tych, kamu žyviecca nialohka… Važna i toje, što Ŭładzimier praciahvaje tvorčuju dynastyju — jon unuk viadomaha biełaruskaha mastaka Natana Voranava. A ŭvohule ekspazycyja ŭ nas źmianiajecca prykładna raz na miesiac, zachodźcie!»

Jasnaja reč, zajdu! Nia tak i šmat u Miensku miescaŭ, dzie, prosta adčyniŭšy dźviery z vulicy, možna atrymać stolki stanoŭčych emocyj.

Natałka Babina

Клас
0
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
0
Абуральна
0