«Pajšli na sonca pasiadzim, tam parazmaŭlajem, chaču pahrecca», — prapanuje mnie Daškievič. Heta druhi dzień paśla vyzvaleńnia Źmitra z hrodzienskaj turmy, u jakoj ŭbačyć sonca — vialikaja redkaść i ŭdača.

Soniejka

Na prahułku mianie vyvodzili ŭ 8:15 ranicy, sonca jašče nie paśpiavała padymacca. Tolki letam stajaŭ pad soncam.

My nie rabakopy

Jość takaja prymaŭka turemnaja, jaje možna vykarystoŭvać šmat dzie: «Chto byŭ na zonie, toj u cyrku nie śmiajecca». Kali pačućcio humaru jość, to jano nie stracicca. Nie ŭpadać ža ŭ rospač.

Byvajuć, kaniečnie, ciažkija časiny. Nichto ž nie kaža, što my žaleznyja ludzi, rabakopy i terminatary. Kaniečnie, byvaje ciažka. I molišsia sa ślaźmi na vačach. Ja nie liču, što hetaha pavinien saromiecca.

Mazyrskaja «mojka»

Vyklikaje mianie ŭ Mazyry namieśnik kałonii, znajšli «mojku». Heta takoje lazo, jakim zeki ŭskryvajuć sabie vieny. Kaža, pišy tłumačeńnie. Adkazvaju, što nie budu, bo «mojka» nie maja. Pierachodžu na «ty»: «Pasłuchaj, ja ž tabie skazaŭ, što ničoha pisać nie budu».

Jon afihieŭ. Zvyksia, što pierad im usie nizkapakłońničajuć. Jon kiruje losami ludskimi, kali tabie dali 10 hadoŭ, a ty možaš adsiedzieć tolki 5, a astatnija 5 być doma.

Za heta hatovyja poŭzać na karačkach. Jon palez za niejkimi kodeksami: niepavaha, ty mnie pavinien. Adkazvaju: «Dyk ty da mianie na «ty» źviartaješsia — ja dumaju, što my siabry: sustrakalisia, harbatu papivali». Paściabaŭsia. Piena z rotu ŭ jaho. Pierajšoŭ na «vy».

Vyvalvali kiški

Byvali takija momanty, što kali b nie viera, to ŭskryŭ by sabie vieny. Cudoŭna razumieju tych zekaŭ, što rezali vieny, vyvalvali kiški. Jany nie skančajuć žyćcio samahubstvam.

Adna sprava, kali palityčny siadzić, na administracyju kałonii niechta za jaho nacisnuć moža, a jak zvyčajny zek naciśnie? Vyvalić kiški. Adziny srodak. Tady administracyja pačynaje razumieć, što lepš jaho ŭžo bolš nie kranać.

Horki

Ja nie skazaŭ, što ja azłobleny. Byli biesnavatyja ludzi ŭ Horkach. Ja razumieju, što im nie daruju i budu lubymi srodkami vyrašać.

Nie tamu, što azłobleny, a tamu, što viedaju, jakija rečy jany tvorać. Prychodziać błatnyja, i jany ŭsio mohuć. Nie tolki pałamać, ale i «pietušyć». Heta dla zeka samaje strašnaje.

Čałaviek uvieś sini, ale budzie kazać pradstaŭniku Departamienta: «Ja pavaliŭsia». Ja pisaŭ i budu pisać pra Horki. Niachaj pry hetym režymie nie budzie vyniku, ale pry źmienie ŭłady jany adkažuć za svaje złačynstvy.

Nie zabudu futarały ad zubnoj pasty

Ja niasu adkaznaść za ludziej, jakija tam zastalisia. Ja nikoli nie zabudu tyja Horki i futałary ad zubnych ščotak, jakimi nas prymušali prymać ježu.

Heta katavańni, kali futarałami ludzi jaduć i miašajuć kavu. Ale buduć jeści łyžkami, ja hetaha damahusia. Niekali Ščukin dabiŭsia.

Błatnyja

Błatnyja paradki jość paŭsiul. Ale roznyja błatnyja. U niejkaj stupieni heta narmalnaja situacyja, kali ludzi, što siadziać u adnym miescy pa 10—20 hadoŭ, damaŭlajucca miž saboj, vyznačajuć praviły hulni.

Ludzi ŭ Horkach bajacca pisać navat pa svajoj kryminalnaj spravie, nie toje, što na administracyju. Tak ich zašuhali. Błatnyja sami vyrašajuć kamu adbić mazhi, kaho ŭ izalatar.

Horackaje načalstva sprabavała vyhladać bolš-mienš «puchnatym», bo čornyja spravy jany tvorać rukami błatnych.

Haŭ-haŭ

U Mazyry «čarnuchu» braŭ na siabie načalnik kałonii. Kaža, «ty — ałkaš dvojčy kadziravany». Źbirajecca dziesiać čałaviek lu-dziej z vyšejšaj adukacyj i ŭsie: «haŭ-haŭ-haŭ-haŭ». Ržuć.

Potym sustrakaješ pa adnym i kažuć: «My ž razumiejem, što chutka ŭsio skončycca». Vysłužvajucca adzin pierad adnym.

Nikoli nie lubiŭ Karnehi, ale jon vydatna apisaŭ «žyviolny śviet» takich lu-dziej z vyrvanymi mazhami.

 

Bili nahami, ale źviartalisia na «vy»

Načalnik hłybockaj kałonii zaŭsiody źviartaŭsia na «vy». Astatnija supracoŭniki taksama. Jany, kaniečnie, pinali mianie nahami, ale źviartalisia na «vy». Heta, kaniečnie, naša nienarmalnaja psichałohija.

Prychodziać da mianie i kažuć: «Źmicier, vy ž nie budziecie karmić našych dziaciej». Niekatorym ad siabie za ščaście paździekavacca, a niekatorym soramna, jany potym prycho-dziać i prosiać prabačeńnia.

Niaščasnyja ludzi. Boh im sudździa. Zła na ich ja nie trymaju.

Padonak ci narmalny

Na voli da luboha čałavieka ty maješ kredyt davieru: pakul jon svaimi ŭčynkami nie dakazaŭ, što padlec i mraź, jon nie vyčerpavaje hety kredyt. Zona vučyć usiamu naadvarot.

Kožnaha sustrečnaha tam ty pavinien ličyć padonkam. Tolki svaimi ŭčynkami jon pavinien dakazać advarotnaje. Mnie z hetym było vielmi ciažka. Kali apiakaješsia na małace, to na vadu dźmieš. Sustrakaješ adnaho-dvuch, jany z taboj narmalna, ale padśviadoma siadzić dumka: «Moža, pierad taboj mraź?»

Z takoj psichałohijaj nielha žyć. Na radaść, absalutnaja bolšaść ludziej narmalnyja.

 

Usie viedajuć, chto taki Łukašenka

U 2006-m ja nie sustreŭ u turmie nivodnaha čałavieka, jakoha daviałosia pierakonvać, chto taki Łukašenka, aproč načalnika škłoŭskaj sančastki. Na etapie ŭ mazyrskuju turmu ciapier sustreŭ adnaho zeka, jaki za Łukašenku. Paśla jon ža śmiajaŭsia: «Ja ciabie naduryŭ. Łukašenku raskusiŭ jašče ŭ 1994-m».

Chočacie viercie, chočacie — nie viercie. Nichto. Ja pierakanany, što nie zastałosia nikoha ŭ krainie, chto jašče nie viedaje, chto taki Łukašenka. Nie treba iści ŭ masy, ludzi i tak usio razumiejuć. 15% nieastalinistaŭ buduć padtrymlivać jaho zaŭsiody, navat kali b Łukašenka ludažeram staŭ. I apazicyju jeŭ u žyvym efiry.

 

«Ja — vor» i Sałžanicyn

Volny čas, kaniečnie, byŭ. Za dzień rabiŭ dźvie zaradki, dva ablivańni chałodnaj vadoj pa 30-60 chvilin. Byli takija ekśpierymienty, jak malitva pa 20 hadzin u sutki. Śpiš i jašče molišsia.

U mazyrskaj kałonii ŭ izalatary dazvalali Bibliju. Ja 15 sutak haładaŭ i čytaŭ Bibliju. Turemnyja biblijateki słabavatyja.

Haradskija biblijateki śpichvajuć toje, što im nie treba. Było šmat vydańniaŭ kštałtu: «Ja — vor». Kažuć, pačytaj. Dy nu, atupieć možna. Ludzi mohuć i Sałžanicyna i Dastajeŭskaha, i Čechava znajści.

 

Razhon rychtavali

Naš aryšt z Łobavym pierad vybarami i razhrom «Viasny» śviedčać, što režym rychtavaŭsia da razhromu Płoščy zahadzia. Kab nie tak, to ŭziali b mianie za maciar-ščynu. Dali b mnie 15 sutak, sam by sabie potym łokci hryz, što ŭsio prapuściŭ.

 

Pa hukach

Ja pa hukach u izalatary daviedvaŭsia, što Płošču razahnali. I mova biełaruskaja čułasia, i słovy kštałtu: «Ściah addaj». Tady ŭsio stała zrazumieła.

 

Dziakuj mamie Eduarda Łobava

Ja razumieŭ pa pieradačach, chto zastaŭsia na voli. Baču, što Nasta Pałažanka nie niasie. Taćciana Šapućka — niasie, značyć, na voli, ad Kasi Halickaj — na voli, ad mamy Eduarda Łobava — na voli. Ad mamy Eduarda — ja vielmi ździviŭsia, daj joj Boh zdaroŭja, takaja žančyna vydatnaja. Ja dumaŭ, što jana niešta sa mnoj zrobić za Eduarda, a jana pieradačy mnie nosić.

 

Tata trymajecca

Pra śmierć mamy daviedaŭsia ŭ Žodzinskim SIZA ad advakatki. Skazali pisać zajavu, ruki kałociacca. Unios ja, kaniečnie, u hetuju zaŭčasnuju śmierć svaju dolu. Pa vyzvaleńni adrazu chacieŭ pryjechać da matuli. Schadzili na mahiłku z tatam. Tata trymajecca, dziakuj Bohu.

 

Chodziš hałodny

Ježa ŭ turmie nie toje, što pahanaja. Voś dali kašu. Jana dobraja kaša. Ale mnie, škiletu, mała, a narmalnamu pa kamplekcyi čałavieku… 200 hramaŭ kašy. Kaniečnie, hałodny budzieš.

 

Prašeńni

Kaža supracoŭnik hłybockaj turmy: «Pišy prašeńnie, navošta tabie heta?» Heta nie cisk navat. Jon prosta sa svajho punktu hledžańnia razvažaŭ. Našto tabie siadzieć, idzi adsiul, kali takaja mahčymaść jość.

 Sańnikava katavali jak nikoha

Ja viedaju, što Sańnikava dušyli ŭ turmie, jak nikoha inšaha. Viedaju ad jaho samoha, sam analizavaŭ. Čałaviek napisaŭ prašeńnie, a jaho jašče paŭhoda katavali. Asabistaja nianaviść.

Łukašenka pračytaŭ — Sańnikaŭ u turmie prezident. Nifiha sabie! Zaraz my im zrobim prezidenta. Jany bralisia za jaho pa poŭnaj.

 

Paśla šlubu adkaznaści bolej

Čamu vyrašyli ažanicca z Nastaj? Zdajecca, heta ž ničoha nie mianiaje dla nas. Niejki štamp. Ništo. Tym bolš kratami raźjadnanyja. Zvyčajna zekam paśla viasiella dajuć 10—15 chvilinaŭ pasiadzieć adnym u pakojčyku: abniacca, pacałavacca.

Mnie takoj mahčymaści nie dali. Z momantu šlubu ja pačaŭ adčuvać inšuju adkaznaść. Kali raniej, to ja prosta nie pajšoŭ by adznačacca ŭ milicyi, bo mnie načchać, ciapier ža ja tak rabić nie mahu.

Ničoha nie mianiajecca

U Minsku ničoha nie mianiajecca. Nabudavać, kaniečnie, mohuć roznaj fihni. Ale sutnaść nie mianiajecca.

 Achviary

Čamu ludzi vychodziać raz na 5 hadoŭ? Bo raz na 5 hadoŭ dajecca minimalny šaniec prynieści achviaru, ale atrymać vynik.

Čałaviek zajmajecca siamjoj, haduje dziaciej pa-biełarusku, zarablaje hrošy. Ale raz na 5 hadoŭ jon idzie na Płošču prynieści achviaru.

Źmicier Daškievič — kiraŭnik Maładoha frontu. Byŭ zatrymany 18 śniežnia 2010, za dzień da prezidenckich vybaraŭ, nibyta za bojku i asudžany na 2 hady pazbaŭleńnia voli za chulihanstva. U 2012 byŭ asudžany da jašče adnaho hoda źniavoleńnia, niby za niepadparadkavańnie supracoŭnikam milicyi. Vyjšaŭ na volu 28 žniŭnia 2013.

Клас
0
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
0
Абуральна
0

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?