Ale Jon paranieny byŭ za hrachi našy
i pakutavaŭ za biezzakońni našy;
kara śvietu našaha była na Im,
i ranami Jaho my acalilisia.
Isai 53:5

Kali staiš u muziei «Bieraście» i ŭziraješsia ŭ čornuju tysiačahadovuju jamu z padmurkami dy zrubami chataŭ, bačyš, kolki čałaviečych žyćciaŭ napłastavałasia za hety čas, kolki žyćciaŭ stleła, jakaja ruina chramaŭ i jakoje radovišča hierojaŭ historyi pad nahami, — zajmaje podych: ź jakoha ž dna prabivaŭsia hety horad, jakoj hłybini hetaja rana, poŭnaja popiełu i bitaj kryvavaj cehły…

Čamu ŭdar za ŭdaram zło biła, hrochała mienavita siudy, kryšyła śviatyni z takim šałam i nie davała zažyvać hetamu ahromnistamu kryvacioku?

U kamianistych vakolicach Jerusalima ćviki praciali cieła Chrysta — a praz stahodździe ŭ sutocy Buha i Muchaŭca recham adhuknulisia ŭdary mołataŭ, jakimi ŭ bałocistuju ziamlu zabivali pali pasielišča hoty.

Och, daŭno Hospad i djabał paznačyli hetaje miesca budučaha styku cyvilizacyjaŭ, miežavy słup narodaŭ i impieryjaŭ, stalicu viernikaŭ, hrešnikaŭ i mytnikaŭ — ranaj.

Mienavita jaho, Bieraście, žaleznymi ŭdarami kryžakoŭ­rycaraŭ Hienrycha Łankastera, budučaha karala Anhlii, Vitaŭt adbiŭ u Jahajły ŭ 1380­-ch, u 1409­-m tajemna vykoŭvaŭ razhrom taho samaha rycarstva pad Hrunvaldam. Mienavita Bieraście pieršym u miežach sučasnaje Biełarusi atrymała mahdeburhskaje prava — i stała hałoŭnym horadam biełaruskaha Izraila ŭ załatym vieku ChIV—XVII stahodździaŭ, centram habrejskich hramadaŭ VKŁ. Rymski zakon i adčaj hnanaha habrejstva znoŭ sutyknulisia tut — i znoŭ, jak u Judei pačatku našaj ery, pad hrukat ćvikoŭ pamiž imi padniaŭsia kryž.

Jakraz tut — samaje balučaje miesca na ciele biełaruskaj carkvy. Heta ź Bieraścia, z nadryŭnaha šva pravasłaŭnaha i katalickaha śvietu, u 1550­-ch raptam pačała kryničyć Refarmacyja.

Mikałaj Radzivił Čorny, bieraściejski vajavoda i najbolš upłyvovy vialikalitoŭski mahnat, abviaściŭ, što viartajecca da prostaj viery ŭ Chrysta, zakłaŭ pieršy kalvinski zbor, drukarniu, vydaŭ Bieraściejskuju Bibliju hatyčnym šryftam, kab naviarnuć da jevanhielskaha ruchu Polšču… dy tak zastrumieniła, što i praz stahodździ, daciapier Bieraściejščyna — kraj pratestanckich hramadaŭ.

Jakraz tut, na złomie, u sutarhach, u krykach naradžałasia najvialikšaja unija za ŭsie časy chryścijanskaha padziełu, što achopić balšyniu biełarusaŭ, pakinie adčuvańnie bolu na cełyja stahodździ i daść miljony naščadkaŭ ad Ukrainy da Kanady i Aŭstralii.

Heta jana, usporataja vostrym žalezam bieraściejskaja hleba, stałasia ambonam i dla pravadyra unii, bieraściejskaha kaštalana Ipacija Pacieja — i mahiłaju dla jahonaha jarasnaha supraciŭnika, bieraściejskaha manacha Afanasija Filipoviča, zakapanaha žyŭcom u ziamlu, pryličanaha da śviatych pakutnikaŭ pravasłaŭnaj carkvoj, dy jašče i płachaju dla jezuita Andreja Baboli, jakomu zvarjaciełyja kazaki pavybivali zuby, vyrvali jazyk dy vałasy, sadrali skuru i paviesili za nohi pa­nad skryvaŭlenym dołam…

Daruj im, Hospadzie, bo nie viedajuć, što tvorać!..

Bili šviedy, bili kazaki, bili rasiejcy, bili palaki, bili niemcy, bili balšaviki… Buryli zamak, palili žycharoŭ, usadžvali zbroju na ŭsiu hłybiniu, kab źniščyć biełaruskuju tajamnicu.

I kali Rasiejskaja impieryja kančatkova raściała Reč Paspalituju naprykancy XVIII st., navat pytańnia, dzie zabić ćvik, nie ŭźnikała.

Uvieś stary horad byŭ vypaleny «vypadkovymi» pažarami, chramy zrujnavanyja — i z hetaj samaj barvovaj cehły zubcami, bajnicami i ŭsioj pačvarnaj paščaj aščeryłasia Krepaść. Pad Cytadellu byli pachavanyja ŭsie 500 hadoŭ cyvilizacyi VKŁ — i ciapier pusty horad, adniesieny na dźvie z pałovaj viarsty na ŭschod, budzie tolki zdalok nazirać za tym, jak bjecca jahonaje staražytnaje serca.

Tak Bieraście stałasia samaj strašnaj u historyi Biełarusi, samaj hłybokaj ranaj u splacieńni žyłaŭ i niervaŭ Biełarusi, Polščy dy Ukrainy — rany z ahromnistym iržavym ćvikom Krepaści.

Jak tut bili, plavali, viali skroź klaćbu Biełaruś!.. Dzialili i pałasavali, niby ryzy Chrystovy, kidali žerabia pra jejny los — i abviaščali taje raśsiačeńnie nie jakim inšym — Bresckim miram. A potym pa žaleznych litarach Paktu Mołatava­-Rybientropa ŭ vieraśni 1939-­ha tut, tut, tut zabivali, piačatali strajavym krokam na supolnym paradzie hitleraŭskaja dy stalinskaja impieryi, bryhady Kryvašeina i Huderyjana.

Što ž jana mahła rabić pad bombami Luftvafe ŭ červieni-­lipieni 1941­ha, hetaja Krepaść — tolki pamirać i nie zdavacca.

Jašče ŭdar — i nacysty źniščajuć vielizarnaje hieta: kab nie naradžała bolš bieraściejskaja rana ani stvaralnika bresckaha mietadu vyvučeńnia Tałmuda Chaima Sałaviejčyka, ani matematyka, asistenta Ejnštejna, Jakava Hromiera, ani premjera adnoŭlenaj dziaržavy Izrail, łaŭreata Nobieleŭskaj premii miru, Mienachiema Biehina.

Jašče ŭdar — i horad zasialajecca paśla vajny savieckimi vajskoŭcami…

Ale mienavita jana, bieraściejskaja rana, pry kancy XX stahodździa ź Viskulami raptam raskroiła «ad Bresta da Kuryłaŭ» uvieś SSSR — i adsiul ža vyrvalisia najvastrejšyja nośbity pra­niźlivaj, naskroź prazrystaj biełaruskaści: fiłołah kłasičnaha pravapisu Vincuk Viačorka, dyrektar biełaruskaj słužby radyjo «Svaboda» Alaksandr Łukašuk…

Jasny znak rany i sapraŭdny ściah Bieraścia — bieł­-čyrvona­-bieły.

Kab prabicca ad Boha da čałavieka, Boha­čałavieku daviałosia dać prabić Siabie.

«Ranami Jaho my acalilisia»…

Jość harady, u jakich, kali raspłastaješsia navat na asfalcie, tabie budzie hrukać u hrudzi.

Ci viedajuć, ci pamiatajuć siońniašnija trysta dvaccać siem tysiačaŭ nasielnikaŭ hetaha horada, dzie Boh daŭ im žyć? Ci viedajuć, što ščopć bieraściejskaha prachu ŭ sutocy Buha dy Muchaŭca pabyvała i chramam, i krepaściu, i čałaviekam? I što kožnamu bieraściejcu dadziena adnojčy paspytać raptoŭna ŭnutranaje zdryhańnie, kali pamiać raptam razryvajecca na kryžy, i, praciataja, z pyrskami kryvi i vady, raschinaje tabie ŭ ziamnoj ranie bramu — na nieba, śledam za Isusam Chrystom…

Клас
0
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
0
Абуральна
0

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?