Užo i nie pamiataju, u jakim hodzie toje było. Zdajecca, u 1992-m, kali ministram abarony byŭ pryznačany Pavieł Kazłoŭski. Tady ŭpieršyniu i tolki adnojčy za ŭsie minułyja da siońnia dvaccać dva hady 9 maja ŭ 22.00 miascovaha času pa zahadzie ministra abarony ŭ Minsku pavinien byŭ adbycca «śviatočny fiejervierk», što ŭ pierakładzie ź niamieckaj movy aznačaje «dekaratyŭnyja kalarovyja ahni».

Što praŭda, sapraŭdnych fiejervierkaŭ, hetych cudaŭ piratechniki, minskaje nieba da taho času nie bačyła. Kudy bolš zvykłymi byli tradycyjnyja saluty «…caćciu artyleryjskimi załpami». To bok dziejstva kłasična strohaje, jakoje pavinna simvalizavać dziaržaŭnuju sutnaść śviata. Viasiołaja lehkadumnaść fiejervierkaŭ, kali duša, što prahnie śviatočnaj zabavy, atrymlivaje mahčymaść prakacicca pa niebie na ahniavoj kalaśnicy, zaŭždy była dalokaj ad ideołahaŭ dziaržaŭnaj mocy. I, kaniečnie, było niešta niečakanaje ŭ rašeńni tahačasnaha ministra abarony admovicca ad zvykłaj militarysckaj tradycyi, adśviatkavać Dzień Pieramohi nie artyleryjskimi załpami, ale «dekaratyŭnymi kalarovymi ahniami»…

Ni taho, ni inšaha ŭ Minsku tady nie adbyłosia. Kali nie ličyć niekalkich «bukietaŭ», što biazhučna raspuścilisia i adrazu źviali nad addalenymi mikrarajonami.

Miž tym, u centry horada, na płoščy Pieramohi i vulicach pablizu, na moście praź Śvisłač, u ciomnaj vadzie jakoj zichacieli redkija načnyja ahni, sabralisia ŭ čakańni śviatočnaha fiejervierku dziasiatki tysiač ludziej. Uvieś dzień paśla aficyjnaha ŭskładańnia viankoŭ u horadzie panavali nudota i pusteča. A ŭ 22.00…

Ja słuchaŭ razmovy ŭ natoŭpie. Niechta paličyŭ, što vajskoŭcam nie chapiła porachu, što saluty i fiejervierki — sprava darahaja, a my žabraki, u biudžecie spres dziry. Niechta z horyčču zaŭvažyŭ, što vojska razvaliłasia i drenna vykonvaje zahady. «Pryčym tut voj-ska? — zapiarečyli jamu. — Heta ŭłady pamylilisia, dumali, što narod pa chatach siadzieć budzie, pić horkuju. Dy i jak zaraz dadomu dabiracca? U transpart nie ŭleźci, a taksoŭka — sami viedajecie…» — «Dy nie, — adhuknuŭsia małady čałaviek u akularach i biełaj, nie pa načnoj prachałodzie kašuli, — jany prosta strašacca, kali źbirajemsia bolš za troch…» Niedaloka moŭčki prychinuŭsia da dreva viaskovaha vyhladu stary na kaviale i z tryma miedalami na prymiatym pinžaku. «Usio, baćka, — machnuŭ rukoj toj, što ŭ akularach. — Zdymaj uznaharody, skončyłasia śviata…»

Ja nie viedaŭ tady, skončyłasia jano 9-ha ci skončyłasia nazaŭsiody. I ci nie było pradvieściem hetaha kanca niejkaje padabienstva hłuchoha salutu nad haradskimi ŭskrainami?

Napiaredadni maskoŭskaje telebačańnie pakazała toŭstaha čałavieka ŭ padciažkach, jaki prachodziŭ pa ranhu «niezaležnaha maskoŭskaha žurnalista». Hrubavataja prastavataść abličča i asablivaja davierlivaść tonu abudžali ŭvahu da vykładanych dumak. Hałoŭnaja siarod ich — Dzień Pieramohi dalej śviatočnym być nie pavinien. Tut, kaniečnie, uźnikała składanaja intelektualnaja kalizija, jakuju paśpiachova vyrašali kamin i padciažki, robiačy dachodlivaj samu dumku: razam z tatalitarnym režymam pavinien być razburany i hety pieramožna-śviatočny Karfahien. Chopić, maŭlaŭ, prynižać adolenaha voraha…

Nasamreč — jakoje na kryvi śviata?!

Ale ci nie dziŭna — «vorah» sam ličyć hety dzień ci nie hałoŭnym u svajoj trahičnaj historyi!

Kolki razoŭ my čuli ad suhramadzian tradycyjna-savieckaje ździŭleńnie «paradoksam»: maŭlaŭ, niemcy vajnu prajhrali — a jak žyvuć! Chto ž pieramoh?!

Ale paradoksu niama — niemcy, pieražyŭšy ŭ toj vajnie pieramohu nad saboj, pieramahli vajnu ŭ sabie. A my ŭsio vajujem, ciešymsia pieramohaj nad imi, brazhajem zbrojaj…

Mo tamu tak i žyviom?

Mo tamu tak i žyviom, što nie zvažajem, jak śpiekuluje na pieramozie ŭłada ŭ niazdolnaści zabiaśpiečyć hodnaje žyćcio, u pošuku źniešnich i ŭnutranych vorahaŭ, u źmiarćvieńni pierad niebiaśpiečnymi hulniami ŭłasnych fašystujučych małojčykaŭ, u padtrymcy niastrymnaj ahresiŭnaści Kramla — što b ni pramaŭlałasia nibyta niezaležnaje i samastojnaje pad vyćcio nad Biełaruśsiu rasijskich źniščalnikaŭ…

Voś i ŭźnikaje pytańnie: chto vorah? I nad kim była atrymana pieramoha?

Kolki ni było b havorana pra tuju pieramohu hanarliva-pafasnych albo abviarhalna-złaviesnych słoŭ, nieparušnaj, upeŭnieny, zastaniecca jaje sutnaść: pieramoha nad nacyzmam była i zastajecca pradvieśnicaj pieramohi nad ułasnym tatalitaryzmam.

Nad vajnoj.

Čas paściraje z tvaru Pieramohi falšyvyja rysy, usie hrymasy prapahandysckaj kryvadušnaści. Paściraje.

Ci novaj vajnoj, u jakoj užo nie budzie ni pieramoh, ni paraz. Ci spraŭdžanaj nadziejaj na toje, što pieramoha ŭrešcie paŭstanie kali nie pierad nami, dyk pierad dziećmi našymi i ŭnukami ŭ čystym vyhladzie pieramohi ludskaha nad źviarynym.

Pieramohi narodu.

Taho, što «zakapali ŭ šar ziamny».

I taho, chto ŭ čakańni salutu moŭčki prychinuŭsia na kaviale da dreva i nie saromiejecca ścipłych uznaharod…

Клас
0
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
0
Абуральна
0

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?