Daviałosia mnie tut paznajomicca z apošnim numaram vydańnia ”pARTisan. Almanach sučasnaje biełaruskaje kultury” (№ 5, 2007 h.). Tema hetaha numaru “Vajna”. A dakładniej – “vajna kulturaŭ”.

Uhladańnie ŭ kulturnyja źjavy praz pryzmu takoha vobrazu, jak vajna, vyhladaje davoli słušnym i abiacaje być praduktyŭnym. Jość racyja ŭ tym, što i ŭ kultury, jak i inšych sferach našaha žyćcia, idzie baraćba, zachoplivajucca prastory, pierasoŭvajucca i ŭstaloŭvajucca miežy. I biassprečna, vielmi perspektyŭnym dla razumieńnia našaj biełaruskaj sytuacyi vyhladaje vobraz nia prosta “vajny”, ale “partyzanskaj vajny”. Tut tabie i “akupanty”, i”kalabaranty”, i ŭsio takoje padobnaje. Darečy, hety vobraz blizki i asabista mnie, ale tut šmat što zaležyć ad taho, jak, dzie, ŭ dačynieńni da čaho jaho vykarystoŭvać. Voś jak raz u dačynieńni da kulturnaj prastory ŭ Biełarusi, jak mnie zdajecca, lohka apynucca ŭ pastcy supiarečnaściaŭ i pahłybleńnia toj chvaroby, suprać jakoj źbiralisia zmahacca.

Heta davoli jaskrava bačna pa tamu “kruhłamu stału”, jakim adkryvajecca almanach. U razmovie pryniali ŭdzieł Aleś Ancipienka, Valancin Akudovič, Ihar Babkoŭ, Andrej Rasinski, Maksim Žbankoŭ.Niama sensu pierakazvać cikavuju intelektualnuju razmovu, ale voś na što ja źviarnuŭ uvahu.

Zrazumieła, kali “vajna”, dyk suprać kaho? Kamu supraćstaić i z kim zmahajecca biełaruskaja kultura? Jana “partyzanić” dzie, na prastory, jakuju zachapiła jakaja kultura? Nu, zrazumieła ž – rasiejskaja. I ŭ hetym nia prosta jość racyja – heta abjektyŭnaja realnaść.

Usio tak. Ale adna sprava, kali jana svaim šlachu sustrakaju supraciŭleńnie, vymušany iści suprać vietru, i takim čyna vučycca jaho pieraadolvać, kali jon pieraškadžaje, nie daje ździejśnić maje plany, a inšy – kali ja “abjaŭlaju vajnu” hetamu vietru. Sama hetaja vajna stanovicca sensam, ja pačynaju zvodzić sutnaść svajoj spravy da baraćby ź niepryjemnym vietram. Ale nia z kožnym vietram, bo toj viecier, što mnie siońnia dźmie ŭ śpinu – heta dobry viecier.

Voś i ŭ hutarcy za “kruhłym stałom” adrazu vyśviatlajecca, što “vajujem” my suprać rasiejskaj kultury, jana naš vorah i tolki vorah, a tamu zadača staić u tym, jak adšturchnucca, dabicca svajoj kulturnaj identyčnaści praz… nie, nie stvareńnie svajho kulturnaha praduktu… a praź NIE-ruskaść. Kaniešnie, razumnyja ludzi, što tam sabralisia, razumiejuć, što tak stavić pytańnie vielmi prymityŭna. Tamu pastajanna ahavorvajuć, što ŭsio ž zaraz bolš važnym źjaŭlajecca baraćba z tatalnaj banalizacyjaj kultury. banalizacyjaj kulturnych kaštoŭnaściaŭ. Navat była vykazana takaja dumka, što ŭ vajnie my choć pakul nia pieramahli, ale “u sučasnaj kulturnaj sytuacyi rasiejskaja kultura prajhrała vajnu za ŭniversalnaść u hlabalnym maštabie” (Ihar Babkoŭ). Ale vyjści z pastki vielmi składana. Baraćba z banalizacyjaj mižvolna nakładajecca na baraćbu z rasiejskaj kulturaj, i “na pavierchni” (pa słovach taho ž Babkova) ŭsio vyhladaje jak “vajna biełaruskaj kultury z rasiejskaj papsoj”. Voś mienavita hetaje “na pavierchni”, jak byvaje, i składaje idealahiemy “vajny”. Ciapier my možam kolki zaŭhodna razvažać pra hłybinnyja” i “składanyja” pracesy, a “na pavierchni” ŭsia roŭna budzie hetaja ŭstanoŭka kalanijalnaj śviadomaści. Kultura, jakaja znachodzić svaju identyčnaść praz admaŭleńnie niejkaj inšaj kultury, supraćstaŭleńnie joj, prynižaje siabie, robić siabie ž prydatkam hetaj “varožaj” kultury. Kazali, darečy, u hetaj razmovie i pra miažu, što pamiž biełaruskaj i ruskaj kulturaj pavinna być ustalavana narmalnaja miaža (Aleś Ancipienka). Dyk voś mnie zdajecca, što miaža nia tolki jość, ale sama biełaruskaja kultura pieratvarajecca ŭ miažu. U niejkim sensie heta navohuł los Biełarusi – być miažoj pamiž Zachadam i Uschodam, i byvaje heta mienavita tamu, što jak prastoru my ŭsprymajem tolki ci Ŭschod, ci Zachad, a siabie prystasoŭvajem to da tych, to da tych.

Nu a vielmi jaskravy prykład, jak varožaści i supraćstaŭleńnie pieratvarajecca ŭ zaležnaść, možna znajści ŭ ty ža numary. Heta razvažańni adnaho viadomaha kulturnaha dziejača našaj krainy. Iryna Chalip Vielmi vobrazna piša pra hetaha dziejača:

“Etot čiełoviek - pomieś Ostapa Biendiera i caria Midasa, obilno posypannaja ukropom i pročimi pripravami biełorusskoho nacionalnoho ohoroda. Jeho projekty pochoži na istinno biendierovskije afiery. Pri etom vsie, za čto on bierietsia, obraŝajetsia v zołoto, kak u biblejskoho caria. O niem chodiat lehiendy. A zovut jeho - Adam Hłobus”.

Treba dadać, što nazyvajecca artykuł “Prodaviec vozducha”.

Čym jon handluje, kali chto nia viedaje, my skažam dalej. A pakul pracytujem niekatoryja vykazvańnia.

“U kožnym biełarusie siadzić rus, u biełaruskaści jość ruskaść, i heta nie najlepšaje, što majuć biełarusy i Biełaruś. Treba vyciskać hetuju ruskaść, zamianiać jaje eŭrapiejskaściu, cyvilizavanaściu i vychavanaściu”.

Niešta znajomaje… Aha.. Pra “vyciskańnie” my čuli ŭžo, tolki nia “ruskaści”, a “raba”. I aktualna heta mienavita dla raboŭ.

I, bačym dalej, hetyja słovy nia prosta sentencyja intelektuała. Adam Hłobus tolki i robić, što ŭparta “vyciskaje rusa”.

Usio, što jon nia bačyć u rasiejskaj kultury, vyzyvaje prama žudasnuju nianaviść. Pry hetym jon cytuje vierš Błoka:

Druh druhu my tajno vraždiebny,

Zavistlivy, hłuchi, čuždy.

No kak žie i žiť i rabotať,

Nie znaja iźviečnoj vraždy?

“Čysta rasiejskaje pytańnie, - kaža Adam Hłobus, - Žyćcio biez vajny im padajecca nikčemnym i niecikavym”. Ale ci nie pra siabie jon heta kaža ŭ pieršuju čarhu?

I takija supiarečlivaści, zmahańnia z “rusam”, ale zastavańnie “rusam”, prachodzić praz usie natatki pad nazvaj KAMERA.RU. Aŭtar nia moža vyjści z kamery, hrukaje ŭ dźviery, robić padkopy, ale tym bolš adčuvaje siabie za kratami.

Jon radujecca, što Dastajeŭski nazvaŭ Lermantava “hniusnym”, pry hetym suciašaje siabie, što siarod biełaruskich piśmieńnikaŭ hniusnych niama, ale tut ža daje davoli niepryvabny partret Sysa. Jon raspaviadaje nam, što ŭ Rasiei raspaŭsiudžany zvyčaj kaštavacca kryvioj zabitaha barana, razvažaje pra azijackuju “rasiejskaść” hetaha zvyčaju, ale tut ža ŭzhadvaje, što bačyŭ padobnaje ŭ biełaruskim Kajdanava.

I navat pryvodzić arhumenty ŭ styli nacysckaj “antrapalohii”:

“Na ruskaj hałavie ŭłasna tvar zajmaje zusim maleńkuju častku. Hałava jość, a tvaru amal niama. Navat niajomka robicca za takuju ruskuju hałavu.”

Nu a Maskva jamu nie da spadoby pierš za ŭsio tamu, što Maskva pracuje tak, jak byccam “choča zarabić usie hrošy adrazu, jak toj kazačny Jamiela..”

I voś tut jak raz i treba ŭzhadać, jakim ža vietram handluje Hłobus, dy handluje tak, što jaho paraŭnoŭvajuć z carom Midasam, ad ruki jakoha ŭsio pieratvarałasia u zołata. Nu amal jak u Jamieli.. Ci Chatabyča, hieroja samaj lubimaj, akazvajecca, knižki Hłobusa.

Na pačatku Pierabudovy naš hieroj ź siabrami zrabiŭ bryhadu pa napisańniu ŭsiakaj litaraturnaj papsy. Było napisana sotni ramanaŭ-adnadnievak, “praciahaŭ” i. h d., jakija pradavalisia vielmi paśpiachova.

“Hłobusa nie śliškom intieriesovało, kakim tiražom, v kakom pieriepletie i v kakom formatie vyjdiet to ili inoje jeho proiźviedienije. On prodavał rukopisi, i hłavnoje było - skolko jemu za eto zapłatiat. O dalniejšiej ich sud́bie on nie biespokoiłsia,” – śviedčyć Iryna Chalip.

Zrazumieła, usio pisałasia na rasiejskaj movie i było aryjentavana ŭ pieršuju čarhu na rasiejskaha čytača. Nu i našaha, kaniešna. Nia dumaju, što heta spryjała “vyciskańniu ruskaści”. I kali “vajna kulturaŭ” vyhladaje jak vajna biełaruskaj kultury i rasiejskaj papsy, na jaki ž front pracavaŭ naš zmahar z ruskaściu?

Voś taki trahičny los. A razumnym ludziam navuka.

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?