Spadarstva, raz my ŭžo pa horła ŭ h…ie, voźmiemsia za ruki!

(M.Žvaniecki)

Jość u Kaela takaja fraza: historyja adnaho čałavieka — heta historyja ŭsiaho čałaviectva. Jana całkam moža być dapamožnym epihrafam da majho apovieda, pakolki jon pretenduje na abahulenaść vysnoŭ. Razmova pojdzie pra historyju zabojstva najstarejšaha biełaruskaha prajektnaha instytuta Biełdziaržprajekt. Pra toje, jak pacyjent žyŭ, pakul zajmaŭsia samalačeńniem, i pra toje, jak na našych vačach vydaje apošni ŭzdych u vyniku pryznačanych pracedur.

Ja b chacieŭ skazać, što dadzieny, byccam by asobny, vypadak na samaj spravie vielmi ahulny, i miežaŭ abahulnieńnia, skažam ščyra, nie vidać. Tak što, jak vučyli nas na ŭrokach matematyki, — trymajem cytatu ŭ pamiaci.

Takim čynam. U 1933 hodzie ŭ vyniku źlićcia filijała Hiprahora RSFSR i prajektna-kanstruktarskaj kantory tresta «Biełdziaržbud» była stvorana adzinaja prajektnaja arhanizacyja Biełdziaržprajekt. Mienavita jana ad hetaha času absłuhoŭvała samyja značnyja budoŭli ŭ našaj krainie. Razrastajučysia ŭ hady dabrabytu da 1,5 tys. supracoŭnikaŭ i ssochšysia ŭ try razy ŭ pieryjad roskvitu spravazdačnaści ŭ 2000-ja, Biełdziaržprajekt, tym nie mienš, zachavaŭ ŭsie profilnyja kirunki, usich samych mocnych śpiecyjalistaŭ i hetak dalej.

Uvohule, zdavałasia, što pradpryjemstva, jakoje maje i imia, i śpiecyjalistaŭ, niejak taki vybieracca z tych ekanamičnych pierypietyjaŭ, u jakija časta traplajuć bujnyja dziaržaŭnyja arhanizacyi z pryčyny, u pieršuju čarhu, svajoj dziaržaŭnaści. Bo prablemy takich kampanij, akramia ŭsiaho inšaha, abumoŭleny i śpiecyfikaj kankurencyi z drobnymi pryvatnymi arhanizacyjami. Supracoŭnictva ź dziaržaŭnaj kampanijaj čaściakom abychodzicca zakazčyku istotna daražej, zatoje takija padradčyki majuć mahčymaść utrymlivać śpiecyjalistaŭ dla vykanańnia rabot poŭnaha cykłu. Skažam, maleńkaje architekturnaje biuro nie zmoža zaprajektavać bujny pramysłovy kompleks, bo nie maje siertyfikavanych śpiecyjalistaŭ pa ŭsich nieabchodnych vidach rabot. Ale pakolki rašeńni prymaje ŭ nas šmat chto, chto viedaje mała što, — tannaść jość pieršačarhovym kryteryjem, a jon z pastaŭlenaj zadačaj suadnosicca nie pavinien.

Takim čynam, drobnyja kampanii rehularna atrymlivajuć dziaržaŭnyja zakazy, jakija drabniacca i častkova viartajucca ŭ dziaržaŭnyja instytuty nahladalnymi orhanami ŭ momanty aŭrału. Inakš kažučy, nie prajšoŭšy z 35-ha razu ekśpiertyzu, ekśpiertny orhan sam niasie prajekt na dapracoŭku ŭ profilny instytut, jaki abaviazvajuć «žestačajša» razabracca i nie tarmazić budaŭnictva. Zrazumieła — biaspłatna, bo hrošaj u dziaržavy ŭ momant iks nikoli niama.

Niahledziačy na hetaje biazładździe, Biełdziaržprajekt, navat nie dabirajučy zakazy ŭ Biełarusi, znachodziŭ ich i ŭ Rasii, i ŭ Kazachstanie, dajučy svaim supracoŭnikam mahčymaść hodna zarablać niahledziačy na nievysokija naminalnyja akłady za košt KTU (kaeficyjenta techničnaha ŭdziełu supracoŭnika). H.zn., viedučy prybytkovyja prajekty, kiraŭnictva instytuta zabiaśpiečvała supracoŭnikaŭ całkam prymalnymi zarobkami.

Ale ŭ 2014 hrošaj stała surjozna nie chapać. Tamu pačałasia aptymizacyja płoščaŭ, rearhanizacyja adździełaŭ i hetak dalej.

U hetym miescy zakančvajecca historyja numar adzin i pačynajecca druhaja.

Paralelna ź Biełdziaržprajektam žyŭ sabie ŭłasnym žyćciom i išoŭ pa ŭłasnym šlachu inšy zasłužany instytut pad nazvaj Dziprasielbud. I było ŭ jaho, na pieršy pohlad, usio toje ž. Svaja historyja, svoj budynak, svaje supracoŭniki. Ale ŭ detalach byli niekatoryja adroźnieńni. Naprykład, u jaho nie było zamovaŭ i klijentaŭ. Heta značyć, hrošaj. Tym nie mienš, akłady tam byli istotna vyšejšyja, čym u Biełdziaržprajekcie. Nastolki vyšejšyja, što ciažka było zrazumieć, navošta adny ludzi pracujuć za prybaŭku KTU (umoŭna kažučy, za «adsotak ad realizacyi») da svaich maleńkich akładaŭ, kali možna nie pracavać, ale mieć akład vialiki i harantavany. Schiema hetaha dabrabytu, darečy, znajomaja nam u maštabach krainy. Dziprasielbud, jaki ŭžo doŭhi čas nie moh zbudavać na papiery ničoha, akramia, hruba kažučy, karoŭnika, braŭ kredyty. I braŭ upeŭniena. I, kali pryjšła para kredyty addavać, vyśvietliłasia, što viartać nie prosta niama čaho, a naohuł niajomka pra heta kazać. Heta jak skazać, što ŭ ciabie ŭ kašalku admoŭnyja značeńni, u hałavie admoŭnyja viedy, a ź plačej rastuć admoŭnyja ruki.

Adkaz na pytańnie, jak płacić zarpłatu, kali niama čym płacić zarpłatu, byŭ nie stolki navat znojdzieny, kolki znoŭ paŭtorany. Čynoŭniki ŭsio razumieli. I razumieli, jak zaŭsiody, — adno. Mietad vyratavańnia byŭ kvadratna prosty, ale sfarmulavany mudrahielista: «dla pavyšeńnia kankurentazdolnaści i ŭstojlivaści va ŭmovach ekanamičnaj situacyi, što skłałasia na dadzieny momant».

Było zahadana abjadnać Biełdziaržprajekt i Dziprasielbud. Usiaho działoŭ.

Taksama Biełdziaržprajektu varta było pryniać na siabie i doŭh Biełhiprosielbuda, pamier jakoha byŭ vyśvietleny trochi paźniej.

Niezrazumieła, čamu hetaja hienijalnaja schiema vykaranieńnia halečy pakul nie aprabavana na fizičnych asobach. Biarecca, da prykładu, na vulicy dziadziečka, apranuty bahaciej, i zamacoŭvajucca za im adzin-dva bamžy. Razam ź niadaŭna ŭziatym na ich imia sacyjalnym kredytam. Čakajecca, što bomž pierastaje haładać, a dziadziečka, kali choča žyć, budzie i dalej krucicca, ale z padvojenaj siłaj. Dalej — abviaščajecca, što ciapier hety hibryd, jaki pachnie «Šanellu» z adnaho boku i fiekalijami — z druhoha, zrobicca mocna kankurentnym «va ŭmovach ekanamičnaj situacyi, što skłałasia na dadzieny momant».

Tak u svoj čas dziviłasia kamisija MVF z najaŭnaści ŭ našaha Nacbanka na bałansie dziesiaci stratnych kałhasaŭ. Tak, ja ŭpeŭnieny, dzivilisia rabotniki Minskaha zavoda pienistych vinaŭ, kali im pieradavali jak sacnahruzku małočnuju fiermu.

Ale što zrobiš. Dla aznajamleńnia z pamierami trahiedyi była sfarmiravanaja kamisija, jakaja adpraviłasia vyvučać spadčynu Biełdziprasielbuda.

Pieršyja vyniki invientaryzacyi nie prymusili siabie doŭha čakać.

Pa-pieršaje, imhnienna vyjaviłasia niastača na sumu bolš za paŭmiljarda rubloŭ.

Pa-druhoje, akazałasia, što pravieści invientaryzacyju abaviazacielstvaŭ niemahčyma z pryčyny niepradastaŭleńnia pieršasnaj dakumientacyi.

Dalej, hałoŭbuch inśpiektavanaj arhanizacyi ŭchitryłasia ŭ adnabakovym paradku «znajści» ŭsiu źnikłuju majomaść praz dva tydni paśla skančeńnia inśpiekcyi (praŭda, znajści vyklučna na papiery).

Asablivaje ŭražańnie na kamisiju zrabili skryni ź nieraspakavanaj meblaj, niezrazumieła kim i dla čaho nabytaj, jakija valalisia prosta ŭ kalidorach.

Karaciej kažučy, karcina ŭ spravazdačach paŭstała, kali praz kosku, takoj:

— Dziprasielbud — heta arhanizacyja, jakaja maje prajekty, niezavieršanyja ažno z 2012 hoda;

— nie maje nijakaha biznes-płana i sistemy damoŭ z klijentami,

— pastajanna biare kredyty pad biaskoncyja materyjalnyja dobraŭparadkavańni i zarpłaty rabotnikaŭ, 60 % jakich navat nie ŭmiejuć karystacca kampjutaram i apłata pracy jakich nie zaležyć ad kolkaści atrymanych zamovaŭ,

— raźmiaščaje supracoŭnikaŭ pa 2—3 čałavieki ŭ vializnych pamiaškańniach i nijak nie sprabuje skaracić svaje vydatki.

Akramia taho, stała jasna, što doŭh, jaki patrabujecca adnačasova pahasić — ni mała ni mnoha — 2 młrd rubloŭ, a dadatkovyja płaciažy pa arendzie składuć 91 młn rubloŭ.

Ale samaje hałoŭnaje, niezrazumieła, kudy padzieć dałučanych supracoŭnikaŭ, jakija daŭnym-daŭno nijakaj kvalifikacyi nie majuć. «Ratavalniki» ź ministerstva prapanavali Biełdziaržprajektu ich u štat, a ŭ budučyni ci za svoj košt ich pieranavučyć, ci zvolnić z vypłataj troch «dziprasielbudaŭskich» akładaŭ.

Žachnuŭšysia, Biełdziaržprajekt pačaŭ pisać listy, u jakich pakazaŭ, što ŭ vypadku, kali na jaho paviesiać ŭsiu humanitarnuju dapamohu, — jon prosta stracić ułasnych supracoŭnikaŭ, i prapanavaŭ likvidavać Dziprasielbud praz praceduru bankructva. Naturalna, vysokamu načalstvu na heta prapanovu było plavać.

Dyrektaru Biełdziaržprajekta, jaki pačaŭ začytvać u Ministerstvie architektury svoj zvarot ab niemahčymaści abjadnańnia, pramovu skončyć nie dali i prapanavali skłaści ź siabie paŭnamoctvy, što jon i zrabiŭ 10 kastryčnika.

Paśla raspačataj pracedury abjadnańnia, usie samyja zmročnyja prahnozy pačali spraŭdžvacca. Supracoŭniki, jakija atrymlivali hołyja akłady biez nadbavak, stali šukać inšyja miescy pracy. Darečy, budzie niališnim pryvieści vieličyniu hetych samych akładaŭ:

Inžynier — 2,5 młn rubloŭ;

Viadučy inžynier — 3,5 młn rubloŭ;

Hałoŭny śpiecyjalist — 3,7 młn rubloŭ;

Nam. dyrektara — 4,6 młn rubloŭ;

Hałoŭny inžynier instytuta — 4,8 młn rubloŭ.

Situacyja ŭskładniałasia i tym, što Biełdziaržprajekt nie tak daŭno pabudavaŭ dla svaich supracoŭnikaŭ žyły dom, i vialikaja častka śpiecyjalistaŭ mieła vialikija kredyty, jakija naŭrad ci možna pahašać trochsotdalaravymi zarobkami. Tamu ŭsie, u kaho skončylisia kantrakty, pačali masava zvalniacca, a tyja, chto pakul źviazany kantraktnymi abaviazalnictvami, čakajuć pieršych parušeńniaŭ z boku pracadaŭcy. I takija parušeńni, viadoma ž, nieŭzabavie źjaviacca. Bo instytut nie zmoža svoječasova vypłacić navat mizernyja, harantavanyja akłady, pakolki abaviazany ŭ najbližejšy čas pačać vydavać vychadnyja dapamohi byłym rabotnikam Dziprasielbuda, jakija, jak i zahadana kłapatlivymi čynoŭnikami, pryniatyja ŭ štat i, naturalna, adrazu ž z-za niepatrebnaści zvolnienyja pa skaračeńni.

Na dadzieny momant u instytucie, jak ja razumieju, praciahvajuć pracavać piensijaniery, entuzijasty i «tyja, što čakajuć apakalipsisu». Jany i zaviaršajuć samyja značnyja abjekty typu prezidenckaj balnicy ŭ Ždanovičach, centra pažarnaj biaśpieki i h.d. Abjekty, prajektavać jakija va ŭmovach padazronaj likvidacyi adnaho prajektnaha instytuta za adnym, prosta bolš niama kamu.

U Biełdziaržprajekcie, naprykład, zaprajektavany ceły mikrarajon Labiažy. Ciapier budaŭnictva rezka pačataje, i heta dobra. Ale voś ludzi, jakija prajektavali hety abjekt — zvolnilisia, dyj sam instytut chutčej miortvy, čym žyvy. Chto budzie ažyćciaŭlać nahlad i supravadžać takuju maštabnuju budoŭlu, niajasna i, mabyć, nikomu nie cikava, raz pierad «hramadstvam» paŭstaje takaja vysakarodnaja zadača, jak vyratavańnie zbankrutavałaha instytuta.

Usio heta, viadoma, sumna. Ale voś dumać pra toje, jak biessensoŭnyja ludzi ŭ biessensoŭnych kabinietach hienierujuć svaje biaskoncyja kłopaty za čužy košt, kłopaty, jakija pa svajoj razburalnaj sile całkam suvymiernyja ź dziejnaściu daskanałaj elitnaj dyviersijnaj hrupy — sumna ŭdvaja. Dumać pra toje, jak jany, ajcy rodnyja, pišuć spravazdački, dakładziki, u jakich słoŭcy i skaziki. I vysnoŭki. Ahulnyja i pryvatnyja. Ale niaźmienna radasnyja i poŭnyja nadziei. Jak my dapamahli, jak my palepšyli, jak my vyratavali tavaryšaŭ.

Клас
0
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
0
Абуральна
0

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?