Našyja ŭjaŭleńni pra Ałbaniju, jašče z savieckich časoŭ, – niaŭciamnyja i poŭnyja štampaŭ.

Maŭlaŭ — paŭdzikaja murzataja kraina, što budavała karykaturny sacyjalizm na čale z dyktataram Chodžam, jaki rassvaryŭšysia byŭ z cełym śvietam. Za apošnija čverć stahodździa tam było ŭžo pierahornuta bahata staronak inšaje historyi, źmianiłasia amal usio, što mahło źmianicca. Choć i da siońnia ŭ Ałbanii niaprostaja minuŭščyna vyznačaje vielmi šmat.

Tyrana.

Tyrana.

Terytoryja. U minijaciurnaj Ałbanii, što ŭdvaja mienšaja za Litvu, jak i ŭ susiednich ź joju krainach, źjaŭlajecca jasnaje ŭśviedamleńnie taho, što Biełaruś – vialikaja kraina!

Bolšaść biełarusaŭ nikoli nie byvała, aproč Minska, u inšych rehijonach svajoj krainy, nie kažučy ŭžo pra ŭsie 118 rajonaŭ! Ałbancy mohuć prajechać usiu svaju krainu za 5 hadzin, ale pry tym pierasiakajučy roznyja klimatyčnyja zony — ad prymorskich haračych subtropikaŭ ad zaśniežanych hor. Tam źbirajuć pa čatyry ŭradžai harodniny ŭ hod i pa dva — zbažyny.

Zachad i Uschod. Niahledziačy na toje, što Ałbanija našmat zachodniej Biełarusi, na toje, što padziei antyčnaje cyvilizacyi razhortvalisia prosta na ich ziamli, Hrecyja — za haroju, a Italija – na dalahladzie, naša kraina kudy bližejšaja da zachodniaha śvietu. Spadčyna reniesansu, baroka j Aśvietnictva, što da siońnia farmujuć centry našych haradoŭ i školnych padručnikaŭ — niaznanyja na Bałkanach.

Kryvavyja vojny vizantyjcaŭ i asmanaŭ puścili na hłum usiu tamtejšuju antyčnuju cyvilizavanaść dy adrezali ałbanacaŭ ad śvietu kudy raniej, čym źjavilisia idei sacyjalizmu. Despatyi tut źmianiali adna adnu bieśpierapynna, tamu tamtejšyja muziei poŭnyja zbroi ŭsich časoŭ, a našyja — pastaralnych karcinak «załatych viakoŭ» dy partretaŭ paetaŭ. Siedziačy za kubkam tureckaje kavy ŭ Tyranie, absurdna zadavacca pytańniem, ci Biełaruś Jeŭropa?

Čakańni. Tady, jak biełarusy biezahladna, pa-dziciačamu, vierać u toje, što im abaviazkova niechta pryniasie padarunki — naftu, haz, kredyty, — ałbancy ničoha ni ad koha nie čakajuć.

Nijakich cudaŭ. Nijakich bonusaŭ. Jany ciažka i šmat pracujuć, a kali nie dajuć rady — vypraŭlajucca pa pracu ŭ śviet. Ałbancy nie spadziavalisia, što ich chutka prymuć u Jeŭrasajuz, ale šmat robiać dziela taho, kab heta stała realnaściu: u ich užo šosty, całkam demakratyčna abrany prezident, šmatpartyjny parłamient, adkrytyja miežy, volny handal, imkliva źmianiajecca infrastruktura, prychodziać spakvala inviestycyi. Było dzivam daznacca, što tam vyrablajecca ładnaja častka pradukcyi słynnych niamieckich, aŭstryjskich, italjanskich kampanij, naprykład — Salamander, Rauch, słavutych vieniecyjanskich masak i viejeraŭ.

Uroki historyi. Tady, jak bolšaść biełarusaŭ nie pomnić nie tolki školnuju prahramu pa historyi Biełarusi, ale j navat toje, što było pazaletaś, dla ałbancaŭ dzień siońniašni nieadryŭna źnitavany z historyjaj.

Tyja, z kim daviałosia kantaktavać, staviacca da časoŭ pratektaratu Musalini jak da horkaj, ale niepaźbiežnaj na svoj ład akaličnaści, padobna da taho, jak my zhadvajem Zachodniuju Biełaruś, hanaracca poŭnym adzinstvam naroda ŭ zmahańni z hitleraŭskimi akupantami, ale nienavidziać epochu svajho sacyjalizmu, što pryniesła nieźličonyja achviary, hłum z tysiačahadovych tradycyj i nadarvała haspadarku krainy, dzie zdabyvałasia i vyrablałasia całkam amal usio, usio svajo. Ale ałbancy mudra padzialili ŭ svajoj śviadomaści złačynstvy i podźvihi kamunistaŭ, paetapna nie tolki ŭ historyi, ale i ŭ bijahrafijach ludziej. Voś u hetaj zale Enver Chodža — hieroj-antyfašyst. A ŭ nastupnaj — uzurpatar-satrap. U Ałbanii ščyra šanujuć hierojaŭ-partyzanaŭ i pamiać pra savieckich sałdataŭ, čyje mahiły i pomniki dahladajucca paŭsiudna va ŭzornym stanie. Zrešty, jak i ŭsie tam mahiły…

Besa. Padčas niamieckaj akupacyi 1943—1944 hod, ałbancy nie vydali ni adnu habrejskuju siamju! Ałbancy, ryzykujučy svaim žyćciom, dali prytułak habrejam ŭ vioskach, u harach i lasach. Heta ŭnikalnaja ich śviadomaść uhruntavanaja na kodeksie honaru j haścinnaści ałbancaŭ — Besa.

Niahledziačy na roznyja relihii, musulmanie i chryścijanie ryzykavali žyćciom padčas vajny, kab abaranić i zachavać miascovych habrejaŭ dy sotni ŭciekačoŭ ź inšych krain. Zakon hor — brać usiu adkaznaść za svaich haściej. Ale, pavodle taho ž kodeksu — da siońnia ŭ hornych addalenych pasieliščach jość kroŭnaja pomsta, pra što zredčas paviedamlajuć kryminalnyja chroniki. Cikava, što mnohija ałbancy pakidajuć krainu nie z pahrozy być zabitymi, a z-za niežadańnia zabivać, pomściačy za staryja kryŭdy…

Relihija. Absalutnaja bolšaść ałbancaŭ užo daŭno žyvie pa-za relihijaj. Pry sacyjaliźmie ŭ Ałbanii byli začynienyja ŭsie chramy, a ŭsie śviatary i manachi — pazabivanyja… Acaleli tam ličanyja śviatyni.

Śviataroŭ spačatku zabivali prosta, a zakon śmiarotnuju karu zrabiŭ normaju. Pad 1970-ja śviataroŭ užo tam nie było… Tamu siońnia tam bolšyja prablemy, čym u nas, z adradžeńniem relihii, bo ałbanskich «kadraŭ» brakuje luta, a z-za miažy kab pryjechać, to treba vyvučyć niaprostuju ałbanskuju movu… Tak, tam ciapier vialiki kult maci Terezy! Ale, ahułam, situacyja vielmi padobnaja da Uschodniaj Biełarusi. Chiba što tuju rolu, što ŭ nas vykonvaje pravasłaŭje, tam uziaŭ na siabie isłam.

Pachadziŭšy pa miačeciach, pierakanaŭsia — vierujučych zusim mała, i heta kantrastuje z razmacham miačeciaŭ-navabudaŭ, što byli pastaŭlenyja za zamiežnyja hrošy… Vyhladaje, nazad historyju ŭžo nie paviernieš… Situacyja ŭ Tyranie — adzin u adzin, jak, naprykład, dzie ŭ Viciebsku! Pry kancy epochi sacyjalizmu tam zastavałasia tolki adna histaryčnaja miačeć, jak pomnik kultury — filijał muzieja. A kraina siońnia siekularyzavanaja dazvańnia, a absalutnaja bolšaść ałbancaŭ — niavierujučyja. Dva pakaleńni vyraśli pry vajaŭničym ateiźmie, źmiašalisia siemji z roznych hramad, svaich śviataroŭ da siońnia — adzinki… Siarod vierujučych, jakija składajuć blizu 10% nasielnictva — pałova musulman i bektašaŭ, pałova — chryścijanie.

Na poŭnačy, siarod chryścijan, krychu bolš katalikoŭ, na Poŭdni — pravasłaŭnych (ałbancaŭ, hrekaŭ, aramunaŭ)…

Ale ŭ cełym relihija ŭžo mała što tut vyznačaje, u adroźnieńnie ad staražytnych narodnych tradycyj. Ałbanija, pa raniejšamu — vielmi admietnaja samabytnaja kraina, dzie źmiašałasia u nievierajemnym miksie usia historyja uschodniaje Jeŭropy.

Carkva Śviatoha Marcina.

Carkva Śviatoha Marcina.

A nasamreč, pa vialikim rachunku, našyja adroźnieńni kudy mienšyja, čym mahło zdavacca zdalok. Niešta tut lepš, čym u nas, niešta — horš. Ale cyvilizacyjnaha šoku niama. Darohi, stan haradoŭ, uzrovień spažyvańnia – supastaŭnyja z našymi. Tyrana — vielmi čysty, napoŭnieny virlivym ludskim žyćciom horad.

Niečym padobny da małych haradoŭ Ispanii, niečym — da Mienska, da Kišyniova, da Tbilisi… Ale, ahułam, niepadobny ni na što… Italjanskaja architektura 1930-ch pieraciakaje ŭ saviecki pavajenny kštałt, nievialikaja rešta asmanskaje spadčyny i sacyjalistyčny chłud, navabudy apošniaha dziesiacihodździa, a razam — całkam sučasnaja, dynamičnaja stalica adnoj z krain Uschodniaje Jeŭropy. Pry tym — heta niejmavierny zialony horad! Chiba što klimat i łandšafty tut dla nas niezvyčajnyja. I minijaciurny maštab.

Клас
0
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
0
Абуральна
0

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?