Taksist-pradprymalnik Alaksandr Stachoŭski ź Minska, jakomu pijarščyca Alaksandra Rohač zapłaciła 63 rubli za 15 kiłamietraŭ darohi, rastłumačyŭ «Našaj Nivie», što adbyvajecca z taksistami, jak jon pracuje i čamu budzie sudzicca z aburanaj klijentkaj.

Spačatku kolki słovaŭ pra ahulnuju situacyju na minskim rynku taksi. Pasažyry telefanujuć u dyśpietčarskija słužby (ci pakidajuć zamovu praź internet), a tyja pieraadrasoŭvajuć vykliki taksistam za peŭnuju płatu. Kiroŭcy ŭ takim razie abaviazujucca vieźci ludziej pa taryfach słužby. Naprykład, u biudžetnym taksi «Ałmaz» ci «107» kiłamietr darohi kaštuje pa 55 kapiejek. A dla pasažyraŭ «Ubiera» startavy taryf jašče mienšy — 37 kapiejek za kiłamietr.

Mnohich taksistaŭ, jakija pryvykli da «sytych» hadoŭ, takaja situacyja aburaje. Tamu jany vystaŭlajuć taryfy i pracujuć «ad barta». Zrazumieła, što achvotnych pierapłačvać u razy niebahata. Tamu davodzicca iści na roznyja chitryki. Niekatoryja historyi skančvajucca skandałami, jak u situacyi z Rohač.

Alaksandr Stachoŭski.

Alaksandr Stachoŭski.

Na rynhtonie ŭ Stachoŭskaha staić miełodyja ź filma «Bumier», na toninhu zamiest hudkoŭ žartaŭlivaja aŭdyjozamaloŭka: «Vy pazvanili vielmi dziełavomu čałavieku». Ale ž, pa słovach samoha Alaksandra Stachoŭskaha, ipešnika i staršyni prafsajuzu taksistaŭ, siońniašnija jaho spravy asabliva ŭdałymi nie nazavieš.

My sustrakajemsia ź im kala handlovaha centra «Karona-Zamak»: Alaksandr staić pobač sa svaimi kalehami, taksama taksistami-ipešnikami. Jon pryjechaŭ na miesca paśla 10-j hadziny ranicy. My razmaŭlajem a 16-j.

«Pakul što ja nie zarabiŭ ani kapiejki», — pryznajecca Stachoŭski.

Stachoŭski staić na svaim «Reno-Łohan» la «Karony-Zamak» ad momantu adkryćcia centra. Uvohule, taksuje Alaksandr kala 4 hadoŭ. Raniej byŭ kiroŭcam maršrutki, taksama «pracavaŭ u inšych śfierach». A pa adukacyi jon — doktar-vieterynar.

«Ale ja znajšoŭ siabie ŭ pasažyrapieravozkach, mnie padabajecca. Kožny dzień novyja ludzi, razmovy, hutarki», — kaža Alaksandr.

Stachoŭski, jak i jaho kalehi, biaruć klijentaŭ čysta «z barta». Ad pasłuh dyśpietčaraŭ admovilisia — kažuć, vielmi niavyhadna.

Taksisty narakajuć, što dyśpietčarskija słužby biaruć za svaje pasłuhi ŭ čatyry razy bolš, čym u 2012 hodzie, a taryfy pakinuli takimi ž, jak raniej.

«Čamu dyśpietčarskaja słužba dyktuje taryfy, pry hetym nie niasie anijakich vydatkaŭ? — aburajecca adzin z taksistaŭ («Mianie zavuć Artur, u našym śviecie — Arcik», — nazyvajecca jon). — Techničny stan mašyny, zapraŭka, techahlad — jany nie majuć da hetaha dačynieńnia. Takoha niama bolš nidzie ŭ śviecie! Ja, jak kiroŭca, płaču za ŭsio plus niasu adkaznaść pierad pasažyram i płaču jašče za pasažyra strachoŭku».

«Raniej my pracavali z dyśpietčarami. Ale ludzi prajazdžajuć 200 tysiač kiłamietraŭ, mašyny prychodziać u nieprydatny stan. I narod ci idzie na arendnaje aŭto, ci sychodzić z taksi. Bo treba ž nie tolki zarablać na žyćcio, a adkładvać hrošy na nastupnuju mašynu! — tłumačyć Stachoŭski. — Ale nadta nizkija taryfy dla hetaha. Ja nie viedaju anivodnaha taksista, jaki zarabiŭ sabie na kvateru, naprykład».

«Kiroŭcy pačynajuć pierapracoŭvać, jeździć pa 16—18 hadzin, kab kampiensavać zarobak, mały z-za nizkich taryfaŭ. Bo kali siadzieć za styrnom pa 8 hadzin na dzień, to za miesiac zarobiš 1,5 tysiačy, a addać treba budzie 1,8», — pierakonvajuć jany.

Paśla admovy ad dyśpietčaraŭ «bartaviki» nibyta stali zarablać trochi bolš.

Kali adkinuć usie vydatki na aŭto, paliva i padatki, to ŭ jaho vychodzić «čystymi» kala 500 rubloŭ na miesiac, śćviardžaje Stachoŭski. Jamu na hetyja hrošy treba karmić traich dziaciej i žonku, jakaja ŭ dekrecie.

Ale ž čamu nie pajści na inšuju pracu?

«A na jakuju? Kudy? — paciskajuć plačyma Stachoŭski z kalehami. — Niama kudy, a pracavać treba. My ž nie chočam być darmajedami».

A «Ubier»? Čamu nie pajści tudy?

«Ubier» pracuje, pa sutnaści, pa-za zakonam. Čamu ŭvohule zamiežnaj kampanii dajuć zialonaje śviatło? A z našaha biełaruskaha taksista vyciskajuć apošniaje? Heta niapravilna. Chaj tady raźvivajuć chacia b biełaruskija anałahi «Ubiera», jany ž isnujuć.

Dy i jeździć tam [kiroŭcam «Ubiera» — Red.] za 37 kapiejek za kiłamietr? Heta nižej za sabiekošt darohi, — dakazvaje Stachoŭski. — Sabiekošt kiłamietra — rubiel na maim «Reno Łohan». A kali mašyna daražejšaja, to, adpaviedna, i sabiekošt vyšejšy».

Uvohule, kažuć «bartaviki», va ŭsioj krainie pavinien być uviedzieny adziny minimalny taryf dla taksistaŭ. Minimum — rubiel za kiłamietr, a lepš, kab kiłamietr kaštavaŭ jak litr paliva. «Idealny taryf — dalar za kiłamietr», — dadaje adzin z «bartavikoŭ».

Ich aryjencir — cenaŭtvareńnie ŭ Savieckim Sajuzie. Taksisty pieradajuć adzin adnamu ŭspaminy pra ščaślivyja 1970-ja, kali peŭny čas kiłamietr prajezdu na taksi kaštavaŭ stolki ž, jak i litr bienzinu.

Praŭda, situacyja ŭ śviecie ciapier inšaja. U susiedniaj Vilni biudžetnaja słužba 1424 biare za kiłamietr 49 jeŭracentaŭ (roŭna 1 rubiel na našyja). Ale i litr bienzinu kaštuje 1,2 jeŭra (2,43 rubli)!

Karaciej, u Minsku i ŭ Vilni praporcyja kiłamietr/bienzin całkam supadaje. I ŭ Litvie kiroŭcy bolš-mienš zadavolenyja taryfami.

Taryfy ŭ kožnaha biełaruskaha kiroŭcy-«bartavika» svaje. Standartnaha taryfu niama. Košty, jakija ŭkazany na papierach u sałonie, miakka kažučy, žudasnyja dla zvyčajnaha biełarusa. U Stachoŭskaha, naprykład, prapanujecca jechać za 5,50 rubloŭ za kiłamietr.

Taryfy ŭ mašynie Stachoŭskaha. Fota z Fejsbuka Alaksandry Rohač — toj samaj aburanaj klijentki

Taryfy ŭ mašynie Stachoŭskaha. Fota z Fejsbuka Alaksandry Rohač — toj samaj aburanaj klijentki

Jaho kaleha za pajezdku, mienšuju za 5 kiłamietraŭ, prosić 14 rubloŭ.

Taryfy ŭ kalehi Stachoŭskaha, taksama taksista-«bartavika»

Taryfy ŭ kalehi Stachoŭskaha, taksama taksista-«bartavika»

Asnoŭnaja ideja takaja: klijent čytaje papierku z cenami i albo pahadžajecca jechać, albo nie. Kali ŭvažlivaści nie chapiła, paśla pryjezdu na miesca pryznačeńnia pačynajucca «tarhi». U kožnaha kiroŭcy pad taryfami dapisana: košty mohuć być źmienšanyja. Jak kažuć sami taksisty, kali pasažyr nie pačynaje chamić i abražać ich, to, čaściej za ŭsio, atrymlivajecca vyrašyć, jakaja suma zadavolić abodvuch.

Jość taryf pa damoŭlenaści: kali baki abmiarkoŭvajuć košt pajezdki zahadzia, i suma adrazu vystaŭlajecca na ličylniku.

Što tyčycca historyi z Alaksandraj Rohač, to Stachoŭski źbirajecca addać toj hrošy.

«Ja joj viarnu 63 rubli 55 kapiejek. Ale nie za pajezdku, a za pijar i rekłamu. Kali ja vaziŭ babulek biaspłatna — i takoje byvała! — to nie było rezanansu. Ale haziety pra heta nie pisali. Tamu voś takim nizkim učynkam pryciahnuli ŭvahu da prablemy pasažyrapieravozak», — tłumačyć Alaksandr.

Ale paśla viartańnia hrošaj Stachoŭski płanuje ich adsudzić. Pryčym razdumvaje, ci nie padać pazoŭ na bolšuju sumu.

«Paciarpieli maje honar i hodnaść, dziełavaja reputacyja pradprymalnika. Ludzi ciapier hladziać na taksistaŭ, jakija pracujuć «ad barta», i bačać u ich machlaroŭ. Nasamreč my nie machlary, možna spraŭdzić heta ŭ Ministerstvie ekanomiki i Antymanapolnym kamitecie! Z majho boku ŭ hetaj historyi ŭsio było pa zakonie. U majoj mašyny ŭžo pravieryli ŭsie dakumienty — pretenzij da mianie niama, — kaža Stachoŭski. — Ja ž daju čałavieku mahčymaść aznajomicca z taryfami, nie chavaju ž ich. I šryft tam nie taki maleńki».

Pa słovach Alaksandra, jon nikoli nie byŭ suprać źmianšeńnia sumy.

«Časam i sam prapanoŭvaŭ klijentu, maŭlaŭ, davajcie skinu, zapłacicie mienš, čym na ličylniku. Karaciej, usio zaležyć ad taho, jak składziecca dyjałoh pamiž pasažyram i kiroŭcam.

Ale kali čałaviek adrazu idzie na kanflikt, kryčyć, što my machlary, to što rabić u takim vypadku? A niaviedańnie zakona nie pazbaŭlaje klijenta ad adkaznaści, — tłumačyć svaju pazicyju Stachoŭski. — Kali ja idu ŭ kramu i zamiest syru nabyvaju «syrny pradukt», to chto vinavaty, što ja sam nie pahladzieŭ?»

Što tyčycca historyi z Alaksandraj Rohač, to, pa słovach Stachoŭskaha, jana nie pytałasia, kolki budzie kaštavać pajezdka. Jana prahladzieła taryfy i pahadziłasia. Vinavataja sama — tak ličać i inšyja «bartaviki».

Pry hetym Stachoŭski pryznaje, što svaimi pavodzinami padstaviŭ inšych taksistaŭ. Ale, zapeŭnivaje jon, takim čynam płanavałasia pryciahnuć uvahu da prablem taksi i ŭ cełym industryi pasažyrapieravozak. Ciapier jon biare za pajezdki nie pa svaich taryfach, paznačanych u sałonie, a trochi mienš.

«Ja paprasiŭ prabačeńnia ŭ astatnich taksistaŭ… Ale ja prosta pajšoŭ va-bank. Bo raniej hučali prapanovy ad taksistaŭ zabłakavać, naprykład, MKAD. Što, heta było b lepš? — pytajecca Alaksandr. — I ja pryznaju, što moj učynak — pastavić taryf 5,5 rubloŭ za kiłamietr — byŭ nizkamaralnym i cyničnym. Siońnia takich zarobkaŭ u ludziej niama. Ale akcyja była nakiravana na pryciahnieńnie ŭvahi. I zakon ja nie parušyŭ».

Ale ž, niahledziačy na ŭsie hetyja «vysokija mety» i pryciahnieńnie ŭvahi da prablem, ci nie soramna jamu za hetuju historyju z Alaksandraj Rohač?

«Soramna, tak», — pryznajecca Stachoŭski.


Клас
0
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
0
Абуральна
0

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?