Aleś, Vieranika, ich syn Uładzimir i kot. Aficyjna kata zavuć ŠaRu, ale možna prosta Ryžmon. Fota Źmitra Rusaka.

Aleś, Vieranika, ich syn Uładzimir i kot. Aficyjna kata zavuć ŠaRu, ale možna prosta Ryžmon. Fota Źmitra Rusaka.

Aleś Łahviniec i Vieranika Mazurkievič žyvuć u šlubie amal piać hadoŭ. Ich synu Uładzimiru chutka spoŭnicca hod. Synu Alesia ad pieršaha šlubu Antosiu — 22 hady. Viečaram, u dzień vyzvaleńnia, usie jany razam.

«NN»: Jak vy ažanilisia?

Vieranika: Viasielle ŭ nas było vielmi chutkaje, my rychtavali jaho za dva tydni. Tak zdaryłasia, što Aleś atrymaŭ u Polščy premiju, a ŭ mianie była polskaja stypiendyja. Treba było chutka raśpisacca, bo zručniej było jechać jak para. Ja pačała telefanavać u ZAHSy, a mnie kažuć: «Vy što? Heta tak chutka nie robicca». Ja była ŭ poŭnaj rospačy, nie viedała, što rabić. Padklučylisia maje siabry, i my padumali, čamu nie paprasicca raśpisacca ŭ jaki-niebudź sielsaviet? Stali dumać dalej: napeŭna ž, kala niejkaha sielsavieta jość fajnaje pryhožaje miesca. I tut moj siabar kaža, što viedaje takoje miesca — panski majontak Suła. Tam, kaniečnie, usio było zaniata, bo viasielle za dva tydni nichto nie robić. Ale my zrabili chod kaniom: pryznačyli jaho na niadzielu, kali było volna.

Aleś: Heta było 09.09 — dziaviataha vieraśnia.

Vieranika: I tut paŭstali inšyja pytańni: sukienka, tufli, pryčoska, muzyka. Muzykaj, kaniečnie, zajmaŭsia žanich. Zaprasiŭ śpiavać Lavona, jaki, na dziva, zhadziŭsia.

Z sukienkaj uźnikła prablema: dzie jaje tak chutka znajści? Pajechali šukać ź siabroŭkaj u Vilniu. Nabyła vielmi karotkuju, viarnułasia dadomu, pakazała maci, a jana kaža: «Ja nie pajdu na tvajo viasielle».

Usio, poŭny kašmar. Padklučaju svaich siabrovak, ładzim mazhavy šturm, adna kaža: «U ciabie susiedka — švačka. Ja da jaje chadžu, jana sšyje tabie sukienku za try dni». A da viasiella ŭžo zastavałasia mienš za tydzień. Pajšła da švački, jana mnie pašyła vielmi pryhožuju karunkavuju spadnicu, jakuju ja apranuła prosta navierch na sukienku. Darečy, paśla ja jašče šmat razoŭ apranała hetuju sukienku. Vychodzić — vyjhrała.

Viasielle. Fota Antona Matolki.

Viasielle. Fota Antona Matolki.

Ale samaje cikavaje było z pryčoskaj. U niadzielu rankam pryjšła ŭ cyrulniu. Cyrulnica pytajecca: «Kudy vam?» Kažu: «Na viasielle». Udakładniaje: «Jak vam rabić?» Adkazvaju: «Kab pryhoža było». I jana ŭžo skančvaje, a ja joj kažu: «U mianie jašče velum». Cyrulnica ŭ šoku: «Vy što — niaviesta?!» Nu bo zvyčajna robiać zahadzia. Ale ničoha nie razvaliłasia, usio było dobra. Samaje hałoŭnaje, što my z Alesiem u hety dzień atrymali zadavalnieńnie. My nie chvalavalisia, nie pieražyvali, nie dumali, jak tak zrabić, kab usio było idealna. Ale ŭsio skłałasia cudoŭna.

Fota Antona Matolki.

Fota Antona Matolki.

«NN»: Jakija Alesievy jakaści zachaplajuć?

Vieranika: Usie Łahvincy vielmi ŭpartyja. I małodšy taki ž samy. Zdavałasia b, čym hetaja jakaść moža zachaplać? Ale jana zachaplaje! Čałaviek viedaje, čaho choča, umieje hetaha dabivacca. U mužčynach heta zachaplaje.

«NN»: Ci prosta ź im u stasunkach?

Vieranika: Nie, nie prosta (uśmichajecca). Vielmi nie prosta, tamu što hetaja ž samaja jakaść vymušaje šmat u čym sastupać, šukać kampramis. I navat pahadžacca z tym, što časam kampramis niemahčymy.

«NN»: Aleś, a vas čym Vieranika skaryła?

Aleś: Uśmieškaj i ščyraściu. I davieram. Uzajemny davier — heta važna.

Kali my havorym, što musić być uzajemny davier, vidavočna, razmova idzie pra dobraachvotny sajuz dźviuch asob. Hetyja asoby roznyja. Stasunki hruntujucca na emacyjnym składniku i, kali havorka pra doŭhaterminovyja adnosiny, na peŭnaj supolnaści kaštoŭnaściaŭ i intaresaŭ.

Intaresy ŭ luboj asoby admietnyja, jany mohuć uvachodzić u supiarečnaść ź intaresami inšaj asoby. Pytańnie ŭ tym, kab byŭ miechanizm ułahodžvańnia i ŭzajemnaj padtrymki. Vidavočna, kali jość nie adzin, a niekalki supolnych prajektaŭ, heta na karyść. Adzin z našych «supolnych prajektaŭ» vuń tam śpić (uśmichajecca Aleś i kidaje pozirk na susiedni pakoj, dzie śnić dziasiaty son ich ź Vieranikaj syn Vałodźka, jak łaskava nazyvajuć jaho baćki).

Kali my kažam pra kachańnie, niemahčyma skazać, što ŭ peŭny momant adbyŭsia skrynšot i ŭsie zastyli. Kožnaja asoba raźvivajecca. Jany mohuć raźvivacca ŭ adnym kirunku, mohuć u roznych, a mohuć i ŭ roznych płoskaściach.

Tut sapraŭdy patrebnaja supolnaja hleba dla znachodžańnia i supolnych rašeńniaŭ, i supolnych intaresaŭ. Toje ž tyčycca i šyrejšaj supolnaści, jak nacyja. Musić być supolny prajekt budučyni. Heta vielmi važna.

«NN»: Chto ŭ vašaj siamji «hałava»?

Vieranika: Aboje «hałava».

Aleś: I toje, što Vieranika vyrašyła pakinuć svajo proźvišča, taksama śviedčyć pra mahčymaść ułasnaha vybaru.

«NN»: Jak vy pastavilisia da hetaha vybaru?

Aleś: Narmalova.

Vieranika: Nam heta šmat razoŭ dapamahała. Nas razam najmali i nie viedali, što my muž i žonka. Časam heta zručna. Ja pra heta taksama dumała, kali pakidała svajo proźvišča.

«NN»: Chto zajmajecca vychavańniem Uładzimira?

Aleś: Całkam naturalna, što maci kormić dzicia i bolšaść času pravodzić ź im. Mianie ciešyć, što, kali ŭ mianie jość čas, ja pravodžu jaho z Vałodźkam. Kaliści ja nie tak šmat času pravodziŭ z Antosiem u takim uzroście. Byvajuć momanty, što my ź Vieranikaj uzajemna padmianiajemsia, kali adzin izalujecca i niešta robić, a druhi — z Vałodźkam. Nie zaŭsiody hetaja praktyka spracoŭvaje, ale, tym nie mienš, heta jość.

Fota Źmitra Rusaka.

Fota Źmitra Rusaka.

Vieranika: Aleś vielmi dapamahaje. Heta na pačatku jon nie razumieŭ, što treba rabić. Było kryŭdna, što ja pryjechała z radzilni, a na nastupny dzień jon źjechaŭ. Dumała: «Nu jak tak?» Ale kali ŭžo jon byŭ zaniaty parłamienckaj kampanijaj, choć času nie było zusim, Aleś razumieŭ, što mienavita mnie treba, jakaja dapamoha. Kaniečnie, jon vielmi lubić pravodzić čas sa svaim dziciom. Ale tut ja baču nie tolki luboŭ da dziciaci, ale i luboŭ da mianie. Kali mnie nieabchodna ranicaj paspać, jon heta adčuvaje, zabiraje Vałodźku na paru hadzin, i ja mahu ceły dzień narmalna isnavać, zajmacca i małym, i čymści inšym. Abo ŭ niejki momant, kali ja ŭžo zusim nijakaja, zaŭvažyć heta i dapamahčy.

Vałodźka ŭvieś čas raźvivajecca, u jaho kožny tydzień novyja pośpiechi. Alesia nie było dziesiać dzion, a Vałodźka za hety čas skazaŭ «mama» i zrabiŭ pieršyja kroki.

«NN»: Voś heta, mabyć, kryŭdna!

Aleś: Čamu? Ja vielmi rady za jahonyja pośpiechi! Niadaŭna, praŭda, vielmi mocna jaho napužaŭ. Vieranika jeździła pierakładała, a ja, pakinuŭšy jaho ŭ maniežy, viešaŭ palicu i zrabiŭ čatyry dziurki pierfarataram. Vałodźka napužaŭsia, i ja potym vielmi mocna škadavaŭ.

Vieranika: Vałodźka paśla byŭ spakojny, tolki kali bačyŭ mianie, Alesia abo Antosia. Ale pacichu adychodzić.

Fota Źmitra Rusaka.

Fota Źmitra Rusaka.

«NN»: Što vy ličycie važnym u vychavańni dziaciej?

Aleś: Kažuć, dzieci — adlustravańnie svaich baćkoŭ. Treba być samim saboj, dzieci zasłuhoŭvajuć taho, kab my addavali im ad siabie najlepšaje. A jak užo tam składziecca, nieviadoma. Tut vielmi šmat čyńnikaŭ, važna nie tolki toje, što baćki ŭkładvajuć, bo jość škoła, siabry i ŭsio astatniaje. Los čałavieka taki, što jon moža pajści samymi roznymi ściežkami. Kažuć, dzieci stajać da baćkoŭ śpinaj. Čym bolš rastuć, tym bolš addalajucca i vielmi redka kali azirajucca. Kali dzicia małoje, vielmi važna, kab u jaho było nadziejnaje apiryšča.

«NN»: A jak z Antosiem?

Vieranika: Antoś vučycca ŭ Varšavie, i kali pryjazdžaje, moža žyć u maci abo ŭ nas.

Aleś: Ja vielmi rady, što Antoś časta ŭ nas, što jon pryjazdžaje i adčuvaje, što tut taksama jaho dom. Dla mianie heta vielmi važna. Ja rady, što ŭ ich dobryja adnosiny ź Vieranikaj.

«NN»: Vieranika, jak heta — być žonkaj palityka?

Vieranika: U nas niama palityki, dyk jakaja roźnica?

Aleś: Zhodny ź Vieranikaj, niama ŭ Biełarusi palityki. Jość peŭnaje dysidenctva. Da palityki nam jašče treba dajści. Pišučy pra Rasijskuju impieryju XIX stahodździa ŭ «Kałasach pad siarpom tvaim», Uładzimir Karatkievič užyŭ termin «valnadumcy». Dyk voś hetaje valnadumstva vymahaje ad čałavieka pakazvać peŭny prykład ci być u peŭnym rečyščy, peŭnaj płoskaści kali nie etałonam, to prosta demanstravać svajo staŭleńnie. I praz svajo dziejańnie pakazvać, što tak možna rabić. Moža być, zaachvočvać, pravakavać inšych, kab jany rabili toje samaje ci rabili lepš.

Antoś (pasiaredzinie) ź dziaŭčynaj Alesiaj i siabram Źmitrom.

Antoś (pasiaredzinie) ź dziaŭčynaj Alesiaj i siabram Źmitrom.

Adnosna Antosia, ja liču, što ŭ jahonym uzroście vielmi važna stać admysłoŭcam u svajoj śfiery. U palityku ci ŭ dysidenctva možna pryjści ŭ lubym uzroście. Ja vielmi rady, što jon nie curajecca hramadskaj dziejnaści ciapier, ale maładomu čałavieku ŭ 20 hod važniej za ŭsio stać admysłoŭcam u jakoj-kolviek śfiery. Takich ludziej składaniej złamać.

Mnie vielmi škada maładych ludziej, jakija traplajuć u žornavy režymu i potym atrymlivajecca, što jany da kanca nie davučylisia. Palityka — heta toje, što tyčycca nas usich. Pryjści ŭ palityku možna i ŭ 30, i ŭ 40, i ŭ 60. Treba ź siabie štości ŭjaŭlać. Siońnia naša prablema jak dysidentaŭ, što ŭ vačach šyrejšaha hramadstva my nie zaŭsiody majem dastatkovy sacyjalny hramadski kapitał, kab mieć bolš pavažnuju pazicyju, być bolš pierakanaŭčymi. Dziela hetaha treba pracavać, pracavać i pracavać.

«Alesievy firmovyja draniki — lubimaja strava mnohich jaho siabroŭ»

«NN»: Chto ŭ siamji hatuje?

Vieranika: Aleś taksama hatuje, pryčym cudoŭna. Kali, naprykład, my čakajem haściej, jon moža dapamahčy. Navat całkam viačeru pryhatavać, kali treba, biez pytańniaŭ. Alesievy firmovyja draniki — lubimaja strava mnohich jaho siabroŭ. Praŭda, paśla jaho hatavańnia treba pravietryvać usiu kvateru (śmiajecca).

Aleś: Mnie padabajecca hatavać. Na žal, rablu heta nie tak časta.

«NN»: Siabry ŭ hości čaściakom zavitvajuć?

Vieranika: Čaściakom. Kali Alesievy studenty z-za miažy pryjazdžajuć i chočuć pabačycca, Aleś časam kaža: «Davajcie da nas jeści draniki». U nas z Alesiem krychu roznaje adčuvańnie doma, jašče budziem pracavać nad unifikacyjaj. Dla mianie dom — vielmi zakrytaja prastora, dla Alesia — nie. Tamu časam nam byvaje nie prosta parazumiecca, ale my šukajem šlachi.

«NN»: Roźnica va ŭzroście dapamahaje ci zaminaje ŭ stasunkach?

Vieranika: Nie viedaju. Ja, moža, zadumvałasia pra heta hadoŭ piać tamu. Moža, muzyku roznuju słuchajem.

Aleś: Nu i z uzrostam robišsia bolš razvažlivym.

Vieranika: Heta navat chutčej dośvied. Jon nie zaležyć ad kolkaści pražytych hadoŭ.

«NN»: Chiba nivodnaja siamja nie abychodzicca biez kanfliktaŭ. Jak pieraadolvajecie?

Aleś: Kanflikty i supiarečnaści — nieadjemnaja reč lubych stasunkaŭ. Pytańnie ŭ tym, kab było ŭśviedamleńnie, što treba prahavorvać heta, abmiarkoŭvać i šukać šlachi vyrašeńnia.

Vieranika: Treba havaryć: čaho chočaš, što nie zadavalniaje. Čakać, što niechta zdahadajecca, heta niejak dziŭna.

Sapraŭdy, u stasunkach z Alesiem mnie dobra. Prosta dobra. Kali znachodziš svajho čałavieka, usio nasamreč prosta. I ŭ hetaj prostaści niama ničoha kiepskaha. Heta toje, što treba.

«NN»: Jak blizkija pastavilisia da vašaha sajuza?

Vieranika: Maje baćki vielmi lubiać Alesia, maci była na sudzie.

«NN»: Ci časta jeździcie da baćkoŭ?

Vieranika: My z Alesiem razam zrabili nievierahodnuju reč. My nabyli mašynu i navučylisia na joj jeździć. U Alesia daŭno byli pravy, ale jon imi nie karystaŭsia. I ŭ mianie taksama byli. Alesievy baćki ŭžo stałyja ludzi, žyvuć pad Maładziečnam, na elektryčcy da ich jechać amal dźvie hadziny. My vyrašyli, što nie treba marnavać čas, bo jon lacić, a baćkoŭ chočacca bačyć: i adnych, i druhich. Mašyna nam, kaniečnie, spraściła žyćcio. Ciapier možna ŭ adny vychadnyja źjeździć da maich baćkoŭ, jakija žyvuć bližej da Rakava, a potym — da jaho.

Aleś: Nu i kali kazać pra našy adnosiny, voś što jašče vielmi važna. Kali ŭ vieraśni ja trapiŭ u avaryju, mianie ŭściešyła reakcyja Vieraniki, bo nie było pretenzij adnosna taho, što ja nie tak jechaŭ.

Vieranika: Chacia kali my jeździm, to ŭzajemnyja pretenzii uvieś čas jość.

Aleś: Reakcyja Vieraniki dla mianie była vielmi važnaj. Heta była padtrymka. Tak, ja nie daŭ rady kiravańniu, vidavočna, treba było bolš aściarožna jechać.

Vieranika: Aleś nie moža bolš aściarožna. Jamu treba BMW (uśmichajecca), a mnie i na hetaj dobra jeździć.

Aleś: U toj ža viečar my adśviatkavali «paminki» mašyny.

Vieranika: Ale praź niejki čas vyrašyli, što budziem jaje ramantavać. Kaniečnie, kali ja pieršy raz paśla ramontu sieła za rul, mnie było vielmi kryŭdna, bo i toje nie tak, i heta nie tak. A ciapier užo pryvykła.

Aleś: Tut pytańnie partniorstva i ŭzajemarazumieńnia. Kali štości ŭžo adbyłosia, to narakać na heta niama sensu. Treba hladzieć napierad, dumać, jak heta možna vypravić.

Ja jeździŭ u Vilniu, šukaŭ zapčastki.

Vieranika: Aleś užo śpiecyjalist u hetych zapčastkach.

«NN»: A ŭ bytavych pytańniach? Kali štości łamajecca, vyklikajecie śpiecyjalistaŭ ci sami raźbirajeciesia?

Vieranika: Kali jość nastroj, žadańnie i čas, to Aleś raźbiarecca. Jon nie budzie pieražyvać, što jamu treba patelefanavać kamuści i spytać, žoŭty ci čyrvony drot treba ŭtyrknuć. Heta fajna. Kali niama ni žadańnia, ni času, tady možna kahości inšaha paprasić, ale, znoŭ ža, jon sam heta zrobić.

«NN»: Jak adpačyvajecie?

Vieranika: U baćkoŭ.

Aleś: Čaściej u baćkoŭ Vieraniki.

Vieranika: Baćki Alesia saromiejucca mnie davać niejkija zadańni. Maim baćkam čaściakom treba dapamoha pa haspadarcy, i heta adpačynak praź źmienu dziejnaści.

«NN»: Moža i łaźnia tam jość?

Vieranika: I łaźnia, kaniečnie. Moj baćka vielmi lubić. Jon nie suprać, kab Aleś pryjazdžaŭ tudy ź siabrami.

Aleś: Nu tak, čałaviek dziesiać-piatnaccać tam užo pabyvała. Nu i adnojčy jeździli na tydzień adpačyć u Čarnahoryju da našych siabroŭ.

Vieranika: Kali jašče nie było Vałodźki, i ŭ Alesia byli niejkija spravy za miažoj, to ja prosta kuplała kvitok i jechała ź im. Dla mianie heta byŭ adpačynak, navat na dzień kudyści źjeździć. U mianie niama takoha, što ja raz na hod pavinna źjeździć u Turcyju.

Aleś: Jość u nas i jašče adzin vyklik.

Vieranika: U nas jość učastak ź niedabudavanym domam. Heta ŭsio kaardynuje Aleś. Mianie zachapiła, jak jon za heta ŭziaŭsia. Kaniečnie, dzie Aleś, a dzie budoŭla (śmiajecca). Ale voś jamu cikava: jon budzie čytać, hladzieć, pierapytvacca ŭ piatnaccaci čałaviek, a paśla — zrobić. Jon biare na siabie adkaznaść.

Aleś: Ja daloka nie ŭsio ŭmieju rabić, heta raz. Druhoje — brakuje času. Ale treba addać naležnaje, što hałoŭnym u nas na budoŭli ŭsio ž źjaŭlajecca baćka Vieraniki, prafiesijny budaŭnik. Jon bačyć, što dla nas heta važna. Bačyć, što ja pry ŭsich maich abmiežavanych zdolnaściach da budoŭli ŭsio ž taki ščyra sprabuju štości rabić, i ŭ jaho źjaŭlajecca achvota dapamahać.

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?