Volha Damaskina sustrakaje nas u svaim rodnym Navapołacku.

Naradziłasia jana, praŭda, u vioscy Baravucha-1, adnak horad tak chutka razrastaŭsia, što vioska chutka ŭ jaho ŭliłasia.

Siabra partyi BNF i Sojmu PBNF, aktyvistka ruchu «Za Svabodu» Volha pracavała ŭ jaślach, muziei, udzielničała ŭ parłamienckich vybarach i zaŭsiody była nieabyjakavaja da taho, što adbyvajecca na rodnaj ziamli, tamu tut jaje viedajuć mnohija. Pakul my kročym pa centralnaj Maładziožnaj vulicy, ź joj pastajanna vitajucca. Tut usio pobač: u adnoj častcy horada možna i sustrecca, i zakachacca, i raśpisacca, paviančacca dy zavitać u prakuraturu.

U kaviarni, dzie my spyniajemsia na hutarku, junaja aficyjantka doŭha nie moža zrazumieć, što ad jaje chočuć: my vymušany pierakładać na ruskuju. U finale intervju, kali nam užo pryniasuć rachunak, z hrašyma Volha pakinie na stale vizitoŭku kursaŭ «Žyvaja Mova», jakija jana razam z adnadumcami robić u Połacku.

Volha Damaskina.

Volha Damaskina.

«Naša Niva»: Bolšaść palitykaŭ u Biełarusi — davoli zakrytyja asoby, pra siemji jakich viedajuć tolki dazvolenuju drabnicu. Raskažycie kryšačku pra svaich rodnych.

Volha Damaskina: Maje baćki — zvyčajnyja ludzi. Maci ŭsio žyćcio pracavała na «Palimiry». U Navapołacku ŭ 90% siamiej chtości choć adzin pracuje ci na «Palimiry», ci na «Naftanie».

Baćki razyšlisia rana, mnie było hadoŭ 9. Paśla maci jašče raz vyjšła zamuž. Z ajčymam u mianie skłalisia vielmi dobryja adnosiny: z małodšaj siastroj my amal adrazu pačali zvać jaho baćkam.

Ja taksama ŭziała šlub druhi raz, ale z byłym mužam padtrymlivaju vielmi ciopłyja adnosiny, my navat siabrujem siemjami. Ad pieršaha šlubu maju darosłaha syna Źmitra. Zimoj jon skončyŭ navučańnie ŭ Polščy pa śpiecyjalnaści «histaryčny turyzm», viarnuŭsia dadomu, žyvie asobna i sprabuje budavać samastojnaje žyćcio, šukaje svoj šlach. Jon u mianie vielmi ramantyčnaja asoba: piša cudoŭnyja vieršy, muzyku.

«NN»: U Polšču vaš syn trapiŭ pa studenckaj prahramie Kalinoŭskaha, ale ž spačatku pastupaŭ u miascovy technikum, tak?

VD: Tak. U 2012 hodzie Źmicier vučyŭsia ŭ technikumie na chimika, ale jaho adličyli. Jon ź siabrami tady chacieŭ zarehistravać moładzievuju arhanizacyju, jakaja b prapahandavała zdarovy ład žyćcia, sport. A ich niečakana abvinavacili ŭ padpolnaj dziejnaści, pryplali tudy palityku, paviesili na chłopcaŭ źjaŭleńnie ŭ horadzie «apazicyjnych» hrafici. U nas byli prablemy ź miascovym KDB, doma adbylisia pieratrusy — strašna ŭzhadavać. U technikumie prydumali, što Źmicier prapuskaŭ zaniatki, chacia heta było niapraŭdaj. Miascovaja telekampanija «Viektar TV» navat pryśviaciła jamu film. My tady ź imi doŭha sudzilisia. Dobra, što ŭsio heta skončyłasia.

«NN»: Isnavała mierkavańnie, što heta źviazana z tym, što vy mieli niepasrednaje dačynieńnie da Partyi BNF, jak vy ŭvohule tudy trapili?

VD: U BNF ja pryjšła vielmi rana, hadoŭ u 15. Možna skazać, što dla mianie heta partyja, u jakoj ja vyrasła. U časy, kali ja vučyłasia ŭ škole, byli vielmi raspaŭsiudžanyja tak zvanyja padšefnyja arhanizacyi, jakija akazvali škołam dapamohu.

Jak ciapier pamiataju: na fizkultury padyšli dvoje mužčyn — Vasil Chramcoŭ i Andrej Ihnatovič — stvaralniki i lidary biełaruskaha ruchu Navapołacka. Jany pracavali na pradpryjemstvie «Vymiaralnik» i ŭziali pad šefstva vučniaŭ našaj škoły:

razam ź imi my jeździli ŭ vandroŭki, na ekskursii, daviedalisia šmat karysnych źviestak pra ekałohiju. U nas tady ŭvohule byŭ vielmi mocny ekałahičny ruch: Navapołack ža niebiaśpiečny horad, tut šmat zavodaŭ. Usio bolšaja kolkaść miascovych žycharoŭ sutykajecca z alerhijaj, prablemami dychalnaj sistemy.

Jašče adna ź losavyznačalnych dla mianie sustreč taksama adbyłasia ŭ škole.

Letam u miežach kursa VVK dziaciej vučyli roznym prafiesijam: my ź siabroŭkaj, naprykład, pradavali na vulicy limanad i navat piva pa 63 kapiejki.

U adzin ź dzion razam z Vasilom Chramcovym da nas padyšoŭ niejki kałmaty dziadźka, ź bieł-čyrvona-biełaj stužkaj na hałavie i pačaŭ havaryć niešta na niezrazumiełaj mnie movie — im akazaŭsia Siaržuk Sokałaŭ-Vojuš, biełaruski bard i žurnalist. Ja ničoha nie razumieła, tamu što ŭ škole była vyzvalenaja ad navučańnia biełaruskaj movy: pa-pieršaje, u mianie była siamja vajskoŭca, pa-druhoje, baćki pachodzili nie ź Biełarusi: tata — z Małdovy, maci — ukrainka.

Paśla hetych znajomstvaŭ ja i trapiła ŭ BNF: vandroŭki, biełaruskija śviaty, aktyŭnaści… Usio heta zakruciła mianie i, jak bačycie, nie adpuskaje da hetaha času.

«NN»: Vy nie vyvučali biełaruskuju movu, a jak u vyniku jaje asvoili?

VD: Pačała samastojna čytać knižki: Karatkieviča ad korki da korki! Spačatku było składana, ja spatykałasia ab niekatoryja słovy, pieračytvała ich niekalki razoŭ, pakul nie razumieła sens. Ale ŭ vyniku vyvučyła! I chaj mnie tolki niechta zaraz skaža, što heta składana!

Paśla ja navat paprasiłasia zdavać movu na ispytach. Nastaŭniki pahladzieli na heta sa ździŭleńniem, jany nie vieryli, što ŭ mianie ŭdasca, ale dazvolili zdavać ispyt. U vyniku ja atrymała mocnuju čaćviorku, dapuściŭšy tolki adnu pamyłku z «ŭ». A kali pryjšoŭ čas atrymlivać pašpart, ja nastajała zapisać siabie biełaruskaj, chacia karani maju ŭkraina-małdaŭskija.

«NN»: BNF u hetym hodzie budzie abirać novaha staršyniu, ci ŭbačym my siarod kandydatur na post vašu?

VD: Usio vyrašycca na źjeździe vosieńniu! U nas demakratyčnaja arhanizacyja, i vybary buduć adpaviednyja. Ale ja nie vyklučaju, što budu adnym z kandydataŭ.

«NN»: A čym zaraz žyvie BNF?

VD: Na miescy ja źjaŭlajusia rehijanalnym kiraŭnikom partyi, i ŭ nas stajać ahulnyja zadačy: davieści da nasielnictva, što rasiejska-biełaruskija vučeńni «Zachad-2017» niebiaśpiečnyja dla našaj krainy, nieviadoma čym heta moža skončycca. Zaraz siabry BNF padajuć zajaŭki ŭ vykankamy, kab pravodzić mitynhi, schody, kab mieć mahčymaść vieści ź ludźmi dyjałoh.

«NN»: Jak z vychavalnicy ŭ daškolnaj ustanovie vy pieraaryjentavalisia na śfieru kultury?

VD: U Połackaje piedahahičnaje vučylišča ja pastupała, bo ščyra chacieła zajmacca dziećmi. A niejak paźniej siabroŭka prapanavała mnie pasprabavać siabie ŭ muziei. Ja doŭha vahałasia (jość u mianie takaja rysa charaktaru — mnie składana chutka pryniać rašeńnie, ja šmat času ŭzvažvaju ŭsie «za» i «suprać»), adnak usio ž vyrašyła pajści ŭ śfieru kultury. Abaraniła dypłom historyka, dalej vučyłasia na muziejnaj spravie. Ja vielmi lublu vučycca! Voś i ciapier dadatkova zapisałasia ŭ škołu mieniedžaraŭ.

«NN»: Ale z apošniaha miesca pracy ŭ Muziei tradycyjnaha tkactva Paazierja hod tamu vas zvolnili, jak tolki vy vykazali namier bałatavacca ŭ parłamient. Nie škadavali paśla, što ŭsio tak atrymałasia?

VD: Viadoma, ja vielmi lubiła svaju pracu, ale času sumavać pa muziei niama. Užo niekalki miesiacaŭ ja pracuju ŭ industryi pryhažości: administrataram u sałonie. Dla mianie heta mahčymaść paznajomicca z novymi ludźmi, pryčym samych roznych prafiesij.

U muziei asiarodździe było bolš zamknionym, tut ža ja vyjšła za jaho miežy, baču i čuju kudy bolš žyćciovych historyj.

Volha na minułaj pracy.

Darečy, u sałonie starajusia ŭžyvać biełaruskija słovy, i klijenty na heta reahujuć vielmi stanoŭča, niahledziačy na toje, što ŭ Navapołacku mocnyja i prarasijskija nastroi.

Kulturu my taksama nie zakinuli. Hod tamu ja zarehistravała novuju haradskuju ŭstanovu — infarmacyjna-kulturny centr «InicyArt». Ideja była ŭ tym, kab stvaryć u nas miesca, kudy b ludzi mahli prychodzić sa svaimi prapanovami, znachodzić sabie paplečnikaŭ i realizoŭvać prajekty. Za hod našaha isnavańnia niekalki čałaviek źviarnulisia pa kansultacyju, kab stvaryć adukacyjnyja kursy, naprykład. Da našaj dziejnaści dałučyłasia taksama Tavarystva biełaruskaj movy Połacka i inšyja aktyvisty.

Raz na tydzień u kaviarni «Razdoł» prachodziać nie toje kab kursy «Žyvaja Mova», chutčej — sustrečy pad ahulnaj nazvaj «Žyvaja Mova». Da nas prychodziać roznyja ludzi, nie ŭsie biełaruskamoŭnyja, ale jany lubiać movu, našu historyju i niejkim čynam pierastupajuć paroh bojazi skazać na movie pieršaje słova.

#ŽyvajaMova z Alonaj Anisim

Publikacija ot Volha Damaskina (@volhad)

Kali kazać ščyra, naš narod dosyć niepiśmienny i ŭ ekanamičnym, i ŭ palityčnym płanie. Chaciełasia b praz sustrečy niejkim čynam heta vypravić, a taksama danieści, što kožny z nas maje prava razmaŭlać pa-biełarusku, adstojvać svaje pravy, dabivacca niečaha, niezaležna ad taho, što skažuć źvierchu.

«NN»: Rehistracyja novaj arhanizacyi adbyłasia biez prablem?

VD: Nie bieź ich. Niejki čas my nie mahli znajści sabie jurydyčny adras. Źviarnulisia da adnych ludziej u Połacku — damovilisia. Na nastupny dzień mnie pieratelefanoŭvajuć i kažuć, što nie buduć supracoŭničać. U druhi raz my ŭžo navat papierku patrebnuju padpisali, ale ja navat nie paśpieła dajechać dachaty, jak mnie paviedamili, što pieradumali. Nie — dyk nie. Heta, vidać, znoŭ było reakcyjaj na moj udzieł u vybarach. Urešcie, my znajšli jurydyčny adras u Navapołacku. A ŭ Połacku mnie pašancavała mieć dobryja adnosiny z haspadarom kaviarni «Razdoł», jaki skazaŭ, što ničoha nie baicca i haścinna dazvoliŭ źbiracca ŭ jaho raz na tydzień.

«NN»: Sam udzieł u parłamienckich vybarach vam niešta daŭ?

VD: Heta była ryzyka, z adnaho boku ja razumieła, čym heta moža skončycca. Ale

mianie va ŭsim padtrymlivali siabry i svajaki. Hałoŭnaje, što ŭdałosia — heta pierastupić miažu strachu, jakaja jość va ŭsich biełarusaŭ: bojazi taho, što budzie dalej, bojazi zhubić pracu ci jašče niešta. Ja zrazumieła, što heta nie tak katastrafična: što b ni zdaryłasia, žyćcio ruchajecca dalej.

Pra toje, ci budu ja ŭdzielničać u nastupnych vybarach, nie dumała, ale heta nie vyklučana.

«NN»: Hałoŭny łozunh vašaj kampanii hučaŭ tady jak «Połack — horad dla žyćcia». Dyk čaho ž niestaje Połaččynie dla paŭnavartasnaha isnavańnia?

VD: Połack z Navapołackam vielmi roznyja. U apošnim bolš moładzi. Dziakujučy prybytkovym zavodam, tut lepšaja ekanamičnaja situacyja. U Połacku ž šmat pradpryjemstvaŭ zakryłasia.

Kali išła vybarčaja kampanija, bolšaść pytańniaŭ miascovyja žychary zadavali mienavita pa pracaŭładkavańni. Razam z hetym z histaryčnaha i kulturnaha centra horad pieratvarajecca ŭ niejki ahraharadok. Połack — užo nie toj, jakim byŭ raniej, usio mienš jon pachodzić na staražytnuju stalicu, bo zamała ŭvahi jamu nadajecca jak na miascovym, tak i na dziaržaŭnym uzroŭni. A Połack — heta ž i Safijski sabor, i jezuicki kalehium, i šmat čaho inšaha. A pra svaju bahatuju spadčynu, na žal, nie zaŭsiody viedajuć navat miascovyja žychary.

«NN»: Viečnaja studentka, aktyvistka i arhanizatarka — niejak tak malujecca vaš partret. A za miežami hramadskaj dziejnaści, što jašče vam blizka?

VD: Ja vielmi lublu šyć, raniej pa vykrajkach z «Burdy» apranała i siabie, i syna, i siabroŭ. Zdarajecca, zakrucišsia, a potym siadzieš i zrobiš niejkuju anučku, niešta samaje prostaje — adrazu rassłablaješsia.

Doma ŭ nas, darečy, niama padziełu na mužčynskija i žanočyja abaviazki. My starajemsia rabić usio razam, ja tak i syna pryvučyła pavodzić siabie u adnosinach ź siabroŭkami dy dziaŭčatami.

Taksama ja nieabyjakavaja da dobraha futboła: zachaplacca hetym sportam pačała jašče ŭ škole. Ciapier zaŭziejem z mužam za «Juvientus»: luboŭ da hetaha kłuba pačałasia, kali tam jašče naš Siarhiej Alejnikaŭ hulaŭ.

Razam s siastroj kala baćkoŭskaha doma my vyroščvajem kvietki. Ale pakul nie daraśli da sapraŭdnych fłarystaŭ-ahranomaŭ.

Voś maci z tatam na piensii na aharodzie adryvajucca: jašče śnieh na vulicy lažaŭ, a my, dziakujučy im, hurki jeli. Niešta z aharodu maci pradaje na miascovym rynku, dadatkovaja kapiejka idzie ŭ siamiejny biudžet. Jana ŭ mianie ŭvohule — maleńki biznesmien, vielmi prahresiŭnaja žančyna. Raźbirajecca ŭ palitycy, čytaje «Našu Nivu», «Svabodu».

Zdavałasia b, u takich hadach možna supakoicca, ale baćki nikoli nie siadziać na miescy: budoŭlu raspačali, kab bolš pakinuć naščadkam.

Heta dla mianie prykład, kali kožny čałaviek nie budzie žyć adnym dniom, stanie kłapacicca pra tych, chto pryjdzie paśla jaho, kab budučyja pakaleńni atrymali ŭ svaje ruki nie razruchu, a narmalnuju, uładkavanuju krainu, tady ŭ nas usio budzie dobra.

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?