Śpievy pa niabožčykach — tradycyjnaja častka pachavalnaha abradu, jakaja jašče zachavałasia ŭ pravincyi, ale pacichu źnikaje. Zvyčajna śpievaki — ludzi piensijnaha ŭzrostu, maładyja siarod ich — redkaść. Pra pachavalnyja śpievy my parazmaŭlali z apošnimi smarhonskimi zachavalnikami tradycyi.

Janina Błažko, 94 hady

Ciapier niama takoj mody, a raniej časta piajali. Jak Jurja, 23 kvietnia, tady ž leziem, kab dzie vyšej. Na drevy, ci śvirny byli z balkončykami — dyk na balkon na hety. Piajom zvysoka, vieskaj sabraŭšysia. Čujem — tam Palani piajuć, tam — Budziłki, tam — Chaciłavičy. Ja pravadničaja zaŭsiody była — heta značyć, za mnoj piajali. Jak išli vioskaj na viasielle — taki zakon byŭ — piajali. Ciapieraka pomniu hetyja pieśni jak praz tuman. I viasielnyja, i pa niabožčykach.

Pavučok pa niebu jdzieć,
Pavučyńnie ŭ dom padzieć,
Maryjka za stoł idzieć,
Mamačcy da noh padzieć:
«Mamačka rodnaja,
Błasłavi mnie ściežačku,
Ściežačku miacionuju
Dziciaci radzonamu,
Ściežačku taptanuju
Dziciaci kachanamu».
A ŭ niadzielku ranieńka
Sonca ź nieba kocicca,
A mamačka rodnaja
Ŭ Pana Boha prosicca:
«Oj, Boža-zbavicielu,
Puści mianie na viasielle.
Ja ŭ chatku nie pajdu,
Pad akoncam pastaju.
Pad akoncam pastaju,
Na sirotku pahlažu,
Ci strojna prybranaja,
Ci ščyra błahasłaŭlenaja».
Ubranaja, jak paniotka,
Błasłaŭlonaja, jak sirotka.

Mnie było hadoŭ šasnaście, jak načała pa pacharonach piajać. Nie adna — ź dziaŭčatami. Siastra maja Juzefa była i Hryščycha. Dzie chto idzie śpiavać pa niabožčyku — kažuć: «Prydzicie pamažycie», i my idziem u pocharany. Tak i pryładzilisia. Pierš nie płacili, heta pośle moža chto kofija banačku kupić i płatok na hałavu. Tolki karmili.

Niejak było piesieńnikaŭ mnoha. Antosia Ščerbačava chadzica piajać, Franuk Krystynin, Juliś Jakubačkaŭ — moj baćka chryščony, Boluś Mizułaŭ, Renia, Antosia, Amelcia Jančykava, Sabina Lavonava, Aloščycha, Falevič dziadźka Juziuk — tataŭ brat.

I tata naš piajaŭ. Viasioły byŭ čałaviek: na Hanny ŭ Žodziški pajedzie, vypje, pakładziem jaho na kalosy, i jon usiu darohu pieśni pa niabožčykach hałosić. Ci siastry syna zabili dzieciukom u Vyhaleniatach. Tata muviŭ-muviŭ, piajaŭ-piajaŭ pa im, a tady na kancy: «Niech bendzie pochvalony Jezus Chrystus».

Nadta dobra, što ciapier vodki niama na pachavańniach. Bo napjucca — rakam vychodziać. Jak chavali Januškievičychu, niejkaja vodka była «Alesia». Piajali-piajali — jak naalesilisia, pryjšli viečaram za stoł, dyk piajaŭ užo Zyhmoncik — tady za Zyhmoncikam usie piajali. Da adnoj pavierniecca — taja kryčyć, da druhoj — kryčyć. A nazaŭtra nia sieła nivodnaja — achrypli. My z Zyhmoncikam udvaich i dapiajali, bo ja nie piła.

Ciapier dyk skora i chavajuć. Susied učora pamior, a siońnia paŭdvanaccataj i papravadziać. A pierš ža ž dvie načy načavaŭ niabožčyk u chacie. Piajali adzin viečar, ceły druhi dzień i nazaŭtra dzień. Ja z ksionžki piajała, a ciapier užo novyja pieśni, pavypisyvanyja, i pa-rusku, i pa-biełarusku. Piajała, pakul mahła. Nie stała mahčy — nie pajšła. Tady Henia stała chadzić, mianie zamianiła. Zaraz užo nie budzie kamu: hetyja paŭmirajuć, a novych niama.

Razmova Janiny Błažko z dačkoj Tareniaj:

— Nu jak tam piajuć? Čuvać choć trochu?
— Čuvać. Halunia dobra piajeć.
— Kinułasia b i ty tam. Toža ž hołas ničoha maješ.
— Moža, kab jakija brynduški. I toje — ciapier užo niama chencia piajać.
— A Marysia ž Rahačova takaja ž achotnica. Piajeć?
— Piajeć. Kažuć: «Marysia, ty nie tak ciahnieš». «Słuchaj, jak chaču, tak piaju». 

Česłaŭ Kurčeŭski, 58 hod

Śpiavaju z 1991 hoda, u asnoŭnym — adzin, ale, byvaje, z babaj Zosiaj — joj 89 hadoŭ, ale śpiavaje charašo. Mnoha pachavaŭ i nie tolki na Smarhonščynie. Ašmianski, Voranaŭski, Astraviecki, Vałožynski, Maładziečanski, navat u Minsku byŭ. Ja, atrymlivajecca, — čaćviortaje pakaleńnie pa maciarynskaj linii, jakoje śpiavaje. Muzyčnaj adukacyi ŭ mianie niama, ale maju charošy słuch i hołas — pryjemny liryčny tenar. Byŭ taki Chodaš Mikałaj Ivanavič, jon vioŭ kłub, kali ja pracavaŭ u Sućkavie nastaŭnikam biełaruskaj movy, — tady i pastaviŭ mnie hołas.

Ciapier dobra, jość usłuhi rytualnyja ŭ Smarhoniach — usio praź ich robicca i śpievakam rekłama idzie. U Smarhoniach ich až piać. Prychodziać ludzi pa trunu, vianki: «A pieŭčyja ŭ vas jość?» I ŭ kaściole na vachcie moj telefon lažyć.

Pačynaŭ śpiavać pa katolikach, ciapier chadžu i pa pravasłaŭnych. Zakonu takoha niama, kab pa vieravyznańniu adpiavać. Ale ŭ mianie ŭsio aficyjalna, jość razrašeńnie. Jeździŭ u Lidu da Huryja, archijepiskapa pravasłaŭnaha, dabiŭsia sustrečy, maju dakumient.

Pa pravasłaŭnych śpiavać składaniej: treba adčytać vialikija madlitvy, cełuju knižku, 450 staronak, 20 kafizmaŭ. Ja adčytvaju naraśpieŭ, pryhoža atrymlivajecca. Kožnuju kafizmu čytaju 45-50 chvilin. Zvyčajna zabiaruć u jakich 6 hadzin, dyk 10 hadzin čytańnia — byvaje, i nie lažaš. I ceły dzień nazaŭtra. I piesieńki pravasłaŭnyja taksama jość. Ale piesieńki — pastolki paskolki. Baciuški najpierš źviartajuć uvahu, ci adčytanyja kafizmy. A tady ŭžo možna i piesieńki — da Śviatoj Baharodzicy, da Nikałaja Uhodnika, da Isusa Chrysta hospada našaha.

Pieśni padbiraješ vedłuh taho, na jakim pachavańni znachodzišsia. Kali mama maładaja pamiraje, to śpiavajem sirockija pieśni. Dla dziaciej asablivych piesieniek niama, ale tady možna da Matki Boskaj, bo dziacia — biazhrešnaje, aniołak. Jość pieśni vielmi žałosnyja — pra papu, pra mamu, tam takija słovy — biaruć za dušu. Kali dzieci baćkoŭ chavajuć — dyk heta tak pryniata. A kali ŭžo baćki dziaciej, dy maładych — i my nie kamiennyja, prosim — paciarpicie. Bo kamok u horła padstupaje i ŭsie śpievy zakładaje.

«Ach Boža, moj Boža, z vysokaha nieba», śpiavaje Česłaŭ Kurčeŭski

Ja i sam čałaviek harotny, mama pamiarła maładoj, ja jašče studentam byŭ. Nikomu nie admaŭlaju — śpiavaŭ i pa niechryščonych, i pa niešlubavanych, i pa tych, što ruki na siabie nakłali. Ale byvajuć pieŭčyja i nie iduć — pytajucca, jakaja pryčyna śmierci. Kažuć: «Pa visielniku ci pa pjanicu nie budziem śpiavać». Ale ja dumaju tak: kaścioł imšu adpraŭlaje? Adpraŭlaje. Chaj boh ich sudzić. I ja nikoli nikomu nie admoviŭ. Navat kali, byvaje, ludzi i siarod nočy z paścieli padymuć — pryjazdžajuć zdalok — i za 60, i za 80 kiłomietraŭ. Bo i pieŭčych užo mała i, viedajecie, tak pamirajuć ludzi — pa-strašnamu. Asnoŭnyja try chvaroby, ja panaziraŭ, — infarkty, insulty, rak.

Alena Alancevič, 79 hod 

Snačała ja na chor pajšła, mianie sam ksiondz vybraŭ. Jak kaścioł adkryli, ksiondz kaža: «Chto maje hołas, chadzicie ŭ chor». Treba było pieśniu śpiajać, jon sam praviaraŭ. Ja piajała «Serdečna Matka, opiekunka ludu». Kaža: «Maješ dobry hołas» i zapisaŭ. Jak dzieŭkaj była, nie znała, što śpiavaju, pakul u kaściele nie skazali. Usie piajuć — i ja piaju, a ci ja panimała, što ŭ mianie słuch? A ciapier pajaviŭsia. Arhanist u kaściele zajhraje — ja užo znaju jakaja pieśnia budzie, ci dzie falšyva — toža čuju.

«Salve Regina», śpiavajuć žančyny sa Smarhonskaha rajona

Tady baby z chora, što chadzili piajać pa pakojnikach, kažuć: «Ludziej nie chvataje, niechta zabaleŭ», — pazvali mianie. Pajšła, paprobavała, charašo pałučyłasia — mianie ŭziali ŭ kampaniju. Tak my utraich i chadzili — Iryna Hil, Jadzia Dzieviacień i ja. Ja ź ichnych piesieńnikaŭ piajała, svaich nie mieła. U šeść načynali, u dvanaście kančali. Nazaŭtra idziom na imšu na vosiem časoŭ, patom idziom znoŭ piajać.

Raniej było tak — chto skolki daść. Ciapier, čuła, staŭka — 30 rublej na adnaho čałavieka za ŭsio. Navat u vioscy ŭžo biaruć. Niama kamu piajać, papamirali śpievaki, dzieficyt.

Pieršyja razy dyk płakała. Ludzi płačuć — i ja płaču, a patom pryvykła. Tolki pa maładych płakała, pa starych užo nie. Jak što — dyk validoł piła ci karvałoł. Na adnych pacharonach pałučyła hetu vo trasuchu. Maładaja ženščyna, 40 hadoŭ, nu takaja krasivaja!.. Balezń u jaje była — piać dniej siadzieła ŭ kustach, kab śmierć sabie zrabić. Dziepresija. Dačka takaja krasivaja, syn taki krasivy, u kvarciry takaja krasata, mužyk usio: «Krasavica maja, krasavica…» Takaja strojnaja, tak ja spužałasia, tak spłakałasia, što stała treścisia paśla taho.

Ja pryvučyłasia — mnie i chaciełasia ŭžo piajać. Nie toje, što chadzić pa pocharanach — prosta ja piajać lubiła. I mieždu ludźmi zaŭsiahdy, nie siadziš doma. To ŭ kaścioł, to na kładbišča — vsiehda zaniaty. A to lažyš adzin, samaje strašnaje — heta lažać. I pieśni stała zabyvacca.

Albina Klapackaja, 82 hady

Tata moj piajaŭ u Šutavičach. Źbiralisia pa 12 čałaviek, śpiavali i hrošy nie brali. Ja, jak na chor stała chadzić, piajała razam sa Stasiaj i Aniaj Kublickaj. Kublickaja ŭ łarku kaścielnym pradavała, pamiarła ŭžo, my i pa joj piajali. Ciapier chor raźlacieŭsia, i arhanist syšoŭ, i žonka jaho.

Ciapłom troški mieniej pamirajuć, a zimoj dyk było šmat. Ja pačci nie piaju ŭžo, zdaroŭja niama. Chto ŭ Smarhoni piaje — dyk heta pan Česłaŭ z Čapajeva. Jon prajšoŭšy Vilniu-Troki. Taki katolik, što śviet nie znaje! Hramatny, jak ksiondz.

Razmova Albiny Klapackaj z Česłavam Kiežunam: 

— Pan Česłav, dobry dzień! 
— … 
— Jak zdaroŭje? 
— … 
— U Suknievičach adpiajaŭ? Mianie ž brali, ale ja ŭ kaściele na vosiem była, nie dazvanilisia. 
— … 
— A Reni čamu nie pazvanili? 
— … 
— Nu, jaje trudna złavić, trudna. 
— … 
— A chto tam, małady ci stary? 
— … 
— A boža ž moj miły!.. 
— … 
— Ale ž adpiajaŭ ža ž. 
— … 
— Nu, dziakuj bohu. 

Česłaŭ Kiežun, 89 hod

Ja moh daŭno śpiavać, jašče ŭ siabie na radzimie, na Astravieččynie. Zaścianek Voronka — ja adtul. Moj dzied pa maminaj linii, mama ź siostrami — usie śpiavali pa niabožčykach. Ale 40 hod buchhałtaram, ź ich 30 — hałoŭnym. Nielzia było. Moh by i dyrektaram stać, ale nie chacieŭ u partyju ŭstupać.

Ja ź pieršaha kłasa ŭdzielničaŭ u pastanoŭkach. U 41-m hodzie naša škoła ŭ Astravieckim rajonie zaniała pieršaje miesca siarod choraŭ. U našym repiertuary byli polskija, biełaruskija, ruskija, ukrainskija i niamieckija pieśni. Hołas z malenstva mieŭ.

Byŭ taki słučaj, ja śpiavaŭ na Vilejskaj, utraich my byli. Ź Minska pryjechaŭ niejki svajak, bačna, znakamity. Jon słuchaŭ, jak my viečaram śpiavali, potym słuchaŭ naranicu, potym — paśla pachavańnia, za abiedam u «Spadary». Pad samy kaniec padychodzić da mianie: «Skolko vam let?» «85», — kažu. «Jeśli b vam było 60, ja pozvał by vas v svoj ansambl». I ŭvohule, dzie ni pajdu — usiudy chvalać. Nia viedaju — ci zasłužana? To nazyvajuć Leščankam, to Kabzonam. Apošniaje, što čuŭ, — «smarhonski sałaviej». Ale kto sam siebie chvali, niech ho Piorun spali, jak kažuć.

«Ostatni raz już żegnam dom rodzinny», śpiavaje Česłaŭ Kiežun

Ja tady jakraz na piensiju vyjšaŭ — mianie pazvała śpiavać ženščyna z Kamsamolskaj, jana z mužam pieła. Pačuła mianie ŭ kaściele i pazvała. Svaje piesieńniki ja pierapisaŭ ad jaje. My śpiavali i ŭ pravasłaŭnych, i ŭ katalikoŭ. Potym jaje muž pamior, jana pryhłasiła pieć jašče adnaho mužčynu. Mnie ciažkavata było pa pravasłaŭnych chadzić, ja paprasiŭ, kab mianie zvali tolki da katalikoŭ. Dyk jak vyšła — toj mužčyna rabiŭ u sielchozchimii. U jaho rasparadžeńni byli dva kania. Jak pačniecca viasna — aharody. Daje kania — sam tady užo nie ŭ sastajanii rabić. I znoŭ mnie zvoniać, prychodzicca pa pravasłaŭnych śpiavać.

Kali ja vyjšaŭ na piensiju u 87-m, to 13 hod jašče pracavaŭ achoŭnikam. Byvała, prosiać paśpiavać, a ŭ mianie dziažurstva. Tady ja damaŭlajusia z načalnikam, žonka idzie za mianie pracavać, a ja — na pachavańnie. Kali nie było z kim śpiavać, jana sa mnoj išła, dapamahała.

Heta byli zastolnyja časy. Pa try dni hulali pacharony. Samahonku kanami vypivali. Navat nam, śpievakam, jak sychodzim, — kusok kiłbasy samarobnaj i butelku samahonki ŭ kišeniu. U horadzie i hrošy davali. Tady ŭžo była staŭka — za viečar i nazaŭtra — 15 rubloŭ.

U vioskach płaty nie było. Tam, kali ŭ siamji byŭ chto ŭžo słabavaty, to trymali na vypadak kabančyka. Pad strachoj lažali doški na trunu. Kali čałaviek pamiraŭ — zaprašali dvuch mužčyn jaje źbivać. Habluški pad bok abbivali samatkanym pałatnom. U padušačku kłali śvianconyja ziołki. Pakul zrobiać trunu, niabožčyk lažyć na doŭhim zedli. Hety zedal słužyŭ usioj vioscy. Čatyroch mužčyn kličuć kapać mahiłu. Śpievakoŭ było nie tak, jak ciapier, — a 6-8 čałaviek. Viečaram u chacie ŭsia vioska. Každy pavinien sieści za stoł, pajeści i vypić. Nie silna. Nazaŭtra, jak pachavajuć, stoł užo nastajaščy. Radnia, jak raźjazdžajecca, treba z saboj dać butelku i zakusku, kab nazaŭtra pachmialicca. Tady ŭžo hladziać, kali kana ad małaka vymytaja na płocie visić, značycca, niečaha siudy ŭžo zachodzić, bo niama čaho vypić. Dobra, ciapier niama takoj mody. Ale byvaje predłahajuć, asobienna viečaram: «Nu pa kielišku ž možna, kab lepiej śpiavać». «Nie, — kažu, — mnie jana miešaje».

Za 30 hod, ja tak padličyŭ, niedzie 600 čałaviek adpiajaŭ. Raniej ja ŭlik nie vioŭ, tolki čaćviorty hod. Pachavańniaŭ było mienš, dy i zaniatak — pišaš, spravaj zajmaješsia. Ja b pačytaŭ — vypisvaŭ hazietu «Druh piensijaniera» i časopis «Ja na piensii». Ale tam taki drobny šryft, što nie zmoh čytać.

Jak my načynali tolki pieć, było nas čatyry ci piać mužčyn i ženščyny jašče. Vychodziła, moža, 25 pacharonaŭ ŭ hod. U prošłym hodzie ja adśpiavaŭ 47. Za siem miesiacaŭ 11 pacharon śpiavaŭ adzin. Pačci každy tydzień pacharony, a heta ž dva rabočych dni treba adśpiavać. Na 30 dniej i hadavinu ŭžo lahčej, možna i adnamu. Byvaje, tolki pryjdzieš u piać časoŭ, užo ŭ siem zvoniać. Jak byŭ maładziejšy, dyk spraŭlaŭsia, ciapier ciažkavata.

Ja tak ksiandzu skazaŭ: «Kab ja stolki ŭčastvavał u pacharonach, skolki vy, ja b užo cełuju Hrodnienskuju dyjaceziju absłužyŭ by». Ja čatyrnaccać hadzin addaju niabožčyku, a ksiondz? Mša śviataja 30-40 minut. Vynieści trunu z doma — 20 minut. Na kładbiščy — 15-20 minut. Vot i ŭvieś udzieł. Ja piaju ź viečara da 11-ci. Z ranicy mša, mianie zabirajuć u kaścioł, paśla mšy — znoŭ śpievy doma, śpiavajem, pakul nie pachavajem i nie adbudziem traurny abied.

Letaś daviałosia troch visielnikaŭ adpiavać. Pravasłaŭny baciuška nie molicca za takich. Tady źviartajucca da ksiandza i jon adpraŭlaje mšu. Ale damoŭ ci na mohiłki nie idzie. I śpievakoŭ zavuć našych, my pa-polsku tady śpiavajem. Ja nie admaŭlaju nikoli, my za ich nie adkazvajem, jany sami za siabie tam adkažuć. Pa ŭsich piaju. Pa baćku i maci tolki nie śpiavaŭ. A tak — pa siastry, pa bratu, pa ciotkam. Ja ŭžo pryvyk, śmierci nie bajusia, navat svajoj — choć siońnia. Niekatoryja na mohiłkach bajacca, jak čuć ściamnieje, a mnie ničoha. Ci spatkać kaho ź blizkich pamierłych. Ja radavaŭsia b — pahavaryli b choć.

Śpiavaju pa knižkach i piesieńnikach. Hetym piesieńnikam hadoŭ 15, taki drobny tut počyrk — tolki zrok porcić. Ja tak zaŭsiody pišu, ź mianie ŭsio žartavali: «Čamu tak drobna pišaš?» A ja adkazvaŭ: «Ja ž buhałtar, ekanamist — ekanomlu papieru».

U našaj dyjacezii izdali śpiecyjalnuju knihu, 152 pieśni tolki pa niabožčykach. I z Mosara knižačku ź pieśniami pohžebovymi kupiŭ, jašče ksiondz Juozas Bulka-niabožčyk vydavaŭ. Tut 22 pytańni z adkazami, kali chto nie znaje, jak pravodzić pachavańnie. Byvaje ž, ludzi navat nie viedajuć, jak ruki niabožčyku skłaści. Ja prychodžu i hladžu, ci pravilna. Kali nie — kažu pamianiać. Bo kali treba pieražahnacca — nie budzieš ža levaj rukoj, jakaja źvierchu lažyć.

Jašče dadam niekalki mamientaŭ. Pa-pieršaje, smarhonskija novyja mohiłki načatyja nie tak, jak treba. Jak ich načynali, nie było ni ksiandza, ni baciuški. Treba chavać ludziej nahami na ŭschod, a ŭ nas naadvarot. Kali Jezus naradziŭsia, zorka źjaviłasia na ŭschodzie i pryviała ŭsich da stajenki — voś čamu. Ci jak chavajuć muža i žonku pobač, žonka pavinna być pa pravuju ruku — jak išli da šlubu. Potym: nie treba na pomnikach pisać imia pa baćku. Boh raźbiarecca. Ci jašče śmiešna: piensijanier sam kupiŭ sabie pamiatnik pierad śmierciu, a tam užo pišuć: «Pamiontka od dzieci». I fatahrafij nie treba. U majoj žonki Matka Boska Vostabramska, u mianie — Najśvientše serce pana Jezusa. Byŭ by heta małady čałaviek — tady jašče možna. A tak — na kaho tam hladzieć?

Chacieŭ by, kab na maim pachavańni taksama śpiavali, tolki ci budzie kamu? Dobra było b, kab Albina, ale jana ŭ apošni čas admaŭlajecca. Niadaŭna ledź uhavaryŭ paśpiavać na Jakuba Kołasa. U Polščy tolki na vioscy jašče śpiavajuć, u horadzie ŭžo nie. Traurnaja muzyka ŭklučajecca — i ŭsio. Ličycca, što śpieŭ — heta ŭ dva razy bolšaja malitva. U inšych rajonach jość ludzi, jakija zapisvajuć takija śpievy na mahnitafon ad pačatku i da kanca. Potym možna ŭklučyć na lubym pachavańni — niachaj lepš tak, čym prosta muzyka.

Клас
0
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
0
Абуральна
0

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?