Viktar Małyščyc — vybitny piedahoh, unikalny nastaŭnik astranomii. Jon pracuje ŭ Licei Biełdziaržuniviersiteta i viadomy taksama svaimi fatahrafijami krajavidaŭ pad zornym niebam. Voś jak jon raźvitaŭsia sa svaimi sioletnimi vypusknikami.

Darahija liceisty-vypuskniki! Niejak na apošnim zvanku ja raźminuŭsia amal z usimi vami, navat nie paśpieŭšy pavinšavać. Tamu možna ja zrablu heta tut?

Tam, na śviacie było pralita niamała śloz, na vypusknym prałijecca jašče krychu. Ale spadziajusia, što heta ślozy radaści, a nie škadavańnia. Vy pierastupili tolki praz adnu prystupku, a napieradzie buduć novyja i novyja. I budzie jašče cikaviej. Tak, licejskija kancerty, konkursy, alimpijady i turniry zastanucca ŭ minułym, ale, paviercie, heta taksama drobiaź.

Viedajecie, kali ja sam byŭ školnikam, to aktyŭna ŭdzielničaŭ u roznych spabornictvach. I heta prynosiła mnie pośpiech: mianie bajalisia ŭsie kankurenty, a maje vyniki na respublikanskich alimpijadach pa astranomii amal nichto tak i nie paŭtaryŭ. Ale, jak tolki skončyłasia škoła, ja raptam zrazumieŭ, što ŭ realnym śviecie ŭsie maje školnyja dasiahnieńni zusim ničoha nie vartyja. Mnie spatrebiłasia dosyć šmat času, kab skinuć ź siabie hetuju pychu i hanarlivaść i zrazumieć, što ja prosta «zvyčajny čałaviek plus/minus bol» (s).

Tamu i vam ja žadaju vyjści ŭ hety śviet zvyčajnymi ludźmi. Ale ja vieru, što toj unutrany bol, toje abvostranaje pačuccie praŭdy i spraviadlivaści, jakoje jość u vas, zmoža źmianić hety śviet.

Budźcie zaŭždy na baku praŭdy; kali ad kahości vy pačujecie «A moža tak jano i treba?», viedajcie — tak nie treba. Vam nie raz skažuć: «Nu, vy i sami ŭsio cudoŭna razumiejecie» — admaŭlajciesia razumieć.

Vučyciesia i nikoli nie pierastavajcie vučycca. Heta adno z samych vialikich zadavalnieńniaŭ, jakoha zusim nie varta saromiecca.

Minuli časy, kali ŭ trendzie byli kryminalnyja bratki ci bahatyja biznesoŭcy na vialikich mašynach. Hieroi našaha času — heta tyja, chto stvaraje štučny intelekt, lečyć rak i zapuskaje rakiety na Mars. Kab dasiahnuć hetaha, treba być na pieradavym krai navuki.

Vandrujcie. Adkryvajcie dla siabie inšyja kultury i sustrakajcie novych ludziej. Katajciesia pa Biełarusi elektryčkami i aŭtaspynam, vymiarajcie svaje ŭražańni nie zdymkami z darahich kaviarniaŭ u instahramie, a kolkaściu ŭbačanych śvitankaŭ. I čaściej lubujciesia zorkami ŭdalečyni ad haradoŭ. Heta nie tolki fantastyčna pryhoža i nie tolki dazvalaje ŭspomnić našy ŭroki astranomii, ale jašče i pakazvaje, nakolki my mizernyja i krochkija ŭ biaskrajnich maštabach kosmasu. Niemahčyma množyć zło i nianaviść na Ziamli, razumiejučy, što ŭsie my znachodzimsia na «drobnaj pylincy, padviešanaj na soniečnym promni».

I zastavajciesia aptymistami.

Ihnarujcie tych, chto zdolny tolki na nyćcio, i rušcie dalej. Kali vam niechta budzie kazać, što Biełaruś — heta bałota, uspomnicie, što našy bałoty — najlepšyja ŭ Jeŭropie i prosta paśmiejciesia z hetaha epiteta. Vy zdolnyja źmianiać vakoł siabie śviet, vy źmienicie i Biełaruś.

I ja ŭ vas vieru.

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?