Liza Cimaškova z baćkam Dźmitryjem, žnivień 2018 hoda. Fota z asabistaha archiva dziaŭčyny

Liza Cimaškova z baćkam Dźmitryjem, žnivień 2018 hoda. Fota z asabistaha archiva dziaŭčyny

Lizie Cimaškovaj 20 hadoŭ. Jana dačka Dźmitryja Cimaškova, na jakoha dva miesiacy tamu napaŭ z nažom 14-hadovy syn.

Liza — dzicia ad pieršaha šlubu Cimaškova. Baćki dziaŭčyny raźvialisia šmat hadoŭ tamu, ale suviazi z baćkam jana nie straciła. Liza kantaktuje i sa svaimi zvodnymi bratam i siastroj, S. i Lilaj.

Nižej my publikujem manałoh dziaŭčyny pra toje, jak siamja spraŭlałasia z trahiedyjaj, čamu błoh baćki nie varta ličyć hulnioj na publiku i što mahło davieści 14-hadovaha S. da sproby zabojstva.

Pra šeść udaraŭ nažom

Pieršyja dva tydni paśla taho, što zdaryłasia, ja chadziła, jak byccam mianie pa hałavie stuknuli. Usie dumki, pra što b jany ni byli, zaŭsiody viartalisia da S., a ŭ hałavie cyklična kruciłasia scena, apisanaja tatam: tata, skryvaŭlenaja kanapa i padłoha, valajucca krasoŭki i S. z ašklaniełym pozirkam i nažom u ruce.

Ja chadziła ŭ takim stanie dva tydni, tata — paŭtara miesiaca. Ja navat bajałasia, kab u jaho nie pačałosia jakoje-niebudź posttraŭmatyčnaje rasstojstva.

Takaja trahiedyja — heta jak udar tokam: rezka, raptoŭna, baluča.

Na niekatory čas vypadaješ z realnaści, ale prachodzić čas, i pastupova pačynaješ razumieć, pačynaješ źviartać uvahu na toje, što adbyvajecca vakoł i možaš kazać pra toje, što adbyłosia ŭžo biez koma, jaki padstupaje da horła, i śloz.

«S. kazaŭ, što tata trymaje jaho za chatniuju haspadyniu. Ale tata ž nie miechaničny: kali ŭ siamji jość dzicia-invalid, dla baćki heta vielmi ciažka»

Nakont adnosinaŭ S. z tatam usio składana. Kali tata z Olaj [druhaja žonka Dźmitryja Cimaškova, mama 14-hadovaha S. i Lili. — Jeŭraradyjo] jašče byli žanatyja, S. addavaŭ pieravahu jamu. Jany davoli dobra ładzili. A Olu S. niedalublivaŭ, navat mnie adnojčy skazaŭ, što drenna da jaje stavicca i što nikoli ŭ žyćci nie budzie ŭžyvać ałkahol, nahledzieŭšysia na mamu.

Potym tata raźvioŭsia z Olaj i, pakolki jon sam vymušany vielmi šmat času addavać Lilcy i «Kryłam aniołaŭ», na S. zvaliłasia bόlšaja častka chatniaj pracy. Jon vielmi złavaŭsia z hetaj nahody i kazaŭ, što tata trymaje jaho za chatniuju haspadyniu. Ale tata ž nie miechaničny: kali ŭ siamji jość dzicia-invalid, dla baćki heta vielmi ciažka, asabliva, kali jon adzinočka. U hetych umovach nie dazvoliš sabie narmalnuju pracu, i tata zajmajecca svajoj kamandaj, što zabiraje amal uvieś čas. I S. adčuvaŭ siabie kinutym i praźmierna zavalenym bytavymi spravami ŭ styli pamyć posud i padmieści padłohu. Ale, jak ja skazała, tut vybar nievialiki: albo tak, albo apynucca ŭ hrazi, albo naohuł na vulicy.

Mama S. maŭčyć, tamu što jana ŭvohule nie asabliva havarkaja. Joj ciažka, jana nie takaja, jak my z tatam, nie moža vynosić uvahu hramadskaści ŭ ciažkich situacyjach.

«Da takoha ŭčynku moža davieści hłybokaja depresija, ale jaje zahadzia nie razhledziš»

«Sini kit» — heta ci ledź nie pieršaje, pra što padumaŭ Dzima paśla taho, što zdaryłasia. Ale ci źviazany niejak z hetym S., ja nie viedaju. Tata, nibyta, nie znajšoŭ nijakich dokazaŭ dačynieńnia S. da «hrup śmierci».

Čamu jon na takoje pajšoŭ, viedaje tolki jon sam, a ŭsio astatniaje — heta zdahadki. Adzinaje, što mahu skazać, na maju dumku, da takoha ŭčynku moža davieści stan hłybokaj depresii. Heta takaja pryčyna, jakuju zahadzia i nie razhledziš.

«Vinavacić «biestałkovaha baćku» moža kožny, ale vinavaty zaŭsiody toj, chto ŭziaŭsia za zbroju»

Mnie b jašče chaciełasia dadać, što vinavacić «biestałkovaha baćku» moža kožny, ale na samoj spravie vinavaty zaŭsiody toj, chto ŭziaŭsia za zbroju. A ŭvieś hety niedarečny vikcimbłejminh ŭ siecivie vielmi nahadvaje situacyju z Šuryhinaj, zhvałtavanaj i za heta ž jašče i hramadstvam abłajanaj. Kali čałaviek vynosić svaju prablemu ŭ hramadskaść, heta nie značyć, što jamu nie ciažka, nie značyć, što jon «miarzotnik», «chajpałoŭ» ci jašče chto zaŭhodna. Heta značyć tolki toje, što jamu chočacca padzialicca vopytam, chočacca danieści prablemu da hramadskaści, pačuć jašče niečyja dumki.

Liza Cimaškova. Fota z asabistaha archivu dziaŭčyny

Liza Cimaškova. Fota z asabistaha archivu dziaŭčyny

Ludzi ŭ kamientaryjach u błohu [»Lilčyn baćka» ŭ «Žyvym žurnale»] pastajanna abvinavačvajuć jaho ŭ «abyjakavaści» i kažuć, što čałaviek paśla trahiedyi nie budzie pisać posty ŭ takim styli. Ja navat usio nijak nie mahu ŭłavić, što ž u hetym styli takoha asablivaha, pra što ŭsie kažuć. Jak pa mnie, prosta pryhoža napisana, jon zaŭsiody pryhoža piša.

Ludzi viečna vynosiać mierkavańni i viešajuć jarłyki. U ciabie prablema? Maŭčy. Vyrašyŭ zahavaryć? Havary cicha i płač pry hetym. Vyrašyŭ napisać? Pišy błytana, emacyjna, dryhotkimi rukami.

Ale pa fakcie heta nie pracuje. Čałaviek moža vyhladać i pisać jak zaŭhodna, heta nie nadaje nijakaha sakralnaha sensu napisanamu. Litaraturna — tak. Ale, jak ja skazała, jon zaŭsiody tak piša i navat časta tak kaža. Moža, ja ź im davoli blizka znajomaja u adroźnieńnie ad kamientataraŭ, ale ja nie baču tam abyjakavaści — ja baču hłybokuju horyč.

«Cyn nanios mnie 6 udaraŭ nažom u śpinu. Za što?» U Minsku za zamach na baćku zatrymany školnik 

Клас
0
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
0
Абуральна
0

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?