Biełaruskaja milicyja paradavała dobraj navinoj: znajšłasia Julija Maisiejenka, jakaja źnikła 20 hadoŭ tamu 4-hadovym dziciom.

Vyśvietliłasia, što dziaŭčyna vyrasła ŭ Razani, dzie jaje niby vysadziŭ ź ciahnika nieviadomy. Paśla byŭ internat, zatym Jula trapiła ŭ pryjomnuju siamju. A zusim niadaŭna jana paznajomiłasia z chłopcam, jaki daviedaŭsia, što jaho kachanaja — sirata, i vyrašyŭ pasprabavać adšukać jaje siamju.

«U dziažurnuju słužbu Puchavickaj milicyi pastupiŭ zvanok z Rasii: pa klučavych słovach «dziaŭčynka Jula», «4 hady», «zhubiłasia dzicia» małady čałaviek znajšoŭ infarmacyju pra źnikłuju bieź viestak čatyrochhadovuju Julu, — paviedamlaje MUS. — Tydzień tamu ŭsie ŭdzielniki hetaj historyi sustrelisia ŭ Puchavickim RAUS».

Baćka Juli, Jula, jaje mama i Illa — siabra dziaŭčyny

Baćka Juli, Jula, jaje mama i Illa — siabra dziaŭčyny

Sapraŭdny chepi-end: navat test DNK paćvierdziŭ, što darosłaja razanskaja pryhažunia Jula — sapraŭdy taja samaja dziaŭčynka, jakaja zhubiłasia 20 hadoŭ tamu.

Ale ž zastalisia i pytańni.

Jak darosłyja ludzi mahli zhubić 4-hadovaje dzicia ŭ elektryčcy? Jak Jula trapiła ŭ Rasiju i čamu ŭ Razań? Čamu jana nie mahła adšukać svaju siamju stolki hadoŭ, kali jaje bojfrend zrabiŭ heta faktyčna za paru dzion?

«Naša Niva» źviazałasia ź Ludmiłaj, bijałahičnaj mamaj Juli. Jana raspaviała, što 1 kastryčnika 1999 hoda, 20 hadoŭ tamu, jaje muž pajechaŭ pradavać bulbu ŭ Puchavičy i ŭziaŭ z saboju dačku.

«My žyli ŭ Novym Siale, muž pajechaŭ u Puchavičy pradavać bulbu. Tam try prypynki było jechać elektryčkaj.

I ź im usio prasiłasia starejšaja dačka, ale muž jaje nie ŭziaŭ. A małodšaj admović nie zmoh, jana jaho faktyčna ŭhavaryła. Pajechała ź im.

I voś jon pradaŭ bulbu ŭ Puchavičach, viartaŭsia. Nabyŭ dačce siemki».

Muž trochi vypiŭ, pryznaje Ludmiła. Ale jana ŭpeŭnienaja: 4-hadovuju Julu skrali.

«Bo muž pračnuŭsia ŭ Asipovičach — jaho rasšturchali mašynisty. Byŭ uvieś u kryvi. Hrošy byli pry im, a Juli nie było, — kaža Ludmiła. — Paśla jaho pasadzili na pieršuju ž elektryčku da Novaha Siała.

Jon pryjechaŭ dadomu ŭvieś jak u tumanie. Pabajaŭsia skazać, što dačka źnikła, schłusiŭ, što pakinuŭ jaje ŭ Puchavičach u babki, jakaja siemki pradaje…

My adrazu tudy pajechali. Znajšli babku. Jana kaža, što tak, padychodziŭ mužčyna ź dziaŭčynkaj małoj, nabyvali siemki. Ale dziaŭčynku jon nie pakidaŭ…»

Pryhadvajučy tyja padziei, Ludmiła pačynaje płakać.

Paśla pajšli ŭ milicyju, u muža zabrali vopratku, pravieryć, ci nie dziciačaja na joj kroŭ. Kroŭ nie supała. Julu pačali šukać.

«Ja na kožnym słupie viešała abjavy, što prapała dačka. Nie było nijakaj reakcyi. Chadziła ŭ milicyju, tyja kazali: my šukajem», — kaža Ludmiła.

Vyšuk praciahnuŭsia 20 hadoŭ.

«Šukali Maisiejenka Julu, a ŭ Razani ź internata jana ž vyjšła Ivanovaj. Nie viedaju, jak tak atrymałasia. Majo proźvišča «Bova», moža, jana tak skazała, i pabłytali, bo maleńkaja ž zusim była, čatyry hady… Jana pamiatała, što mama Luda, tata Vicia, a proźvišča moža być i zabyłasia», — miarkuje Ludmiła.

Sama Julija raspaviała «Našaj Nivie», što nie pamiataje padziej taho viečara.

Dzie jana praviała niekalki tydniaŭ, taksama nieviadoma. Bo jana źnikła z elektryčki 1 kastryčnika, a ŭ Razani jaje znajšli až 21-ha.

«Siońnia ja ŭžo hetaha zusim nie pamiataju. Ale kali ja była małaja, to raskazvała, što kudyści my chadzili ź niejkim dziadźkam i niejkaj ciotkaj, doŭha niedzie chadzili, chavalisia ad milicyi… — kaža Julija. — Paśla toj mužčyna vysadziŭ mianie ź ciahnika na vakzale ŭ Razani. Skazaŭ: stoj tut. Ja stajała, a ciahnik źjechaŭ».

Znajšli maleńkuju Julu patrulnyja milicyjanty. Advieźli ŭ adździaleńnie.

«Toje, što ja ź Biełarusi, ja prosta nie razumieła. Plus takaja detal: u mianie ŭ rukach była knižka, na jakoj stajała piačatka biblijateki horada Ražska, heta nievialiki pravincyjny horad pad Razańniu. Tamu nichto i nie moh ujavić, što ja biełaruska. Dumali, što ci to z Razani, ci to adniekul pobač, praviarali miascovyja harady i vioski», — kaža Julija.

Paśla dziaŭčynku pieradali ŭ centr psichałahičnaj padtrymki dla dziaciej, jakija trapili ŭ ciažkuju situacyju. Pa słovach Julii, tam vyrašałasia, ci pieradaduć jaje ŭ internat, ci, moža, znojduć joj siamju. Ale, na ščaście, usio vyrašyłasia davoli chutka, znajšlisia tyja, chto zachacieŭ stać apiekunami dziaŭčynki. Užo ŭ mai jaje zabrała novaja siamja, dzie Jula i vyrasła.

Siońnia Ludmiła ŭpeŭnienaja, što dačku 20 hadoŭ tamu skrali cyhany. Jana navat raskazvaje, što 20 hadoŭ tamu niedzie pobač ź ich vioskaj stajali cyhany. Jak tolki źnikła Jula, cyhany taksama kudyści źjechali.

«Ja paniaćcia nie maju, byli heta cyhany ci niejkija bamžy… Jak vyhladali ludzi, ź jakimi ja tam chadziła tyja paru tydniaŭ, ja taksama ŭžo nie pamiataju: zdajecca, śvietłavałosy mužčyna byŭ, žančyna taksama śvietleńkaja, chudarlavaja… Dy i jakaja ŭžo roźnica. Uvohule, ja tady nie razumieła, što adbyvajecca, navat dumała, što toj mužčyna, jaki vysadziŭ mianie ŭ Razani, — heta moj baćka, jaki čamuści voś tak sa mnoj abyšoŭsia, — uzhadvaje Julija. — Ale ja ni pra što nie škaduju i vinić nikoha nie chaču. Jak skłałasia žyćcio, tak i dobra. Złości ŭ mianie ni da kaho niama. Vinavacić bijałahičnych baćkoŭ mnie taksama niama ŭ čym».

«Možna sudzicca ź milicyjaj, čamu nie znajšli, ci šukać vinavatych, ale ja ŭžo ničoha nie chaču. Znajšłasia — i dziakuj bohu, — kaža Ludmiła. — Ciapier jana mianie nazyvaje mamaj, ale na «vy». Ale sama ja adrazu zrazumieła, što Jula — maja dačka, jak tolki jaje ŭbačyła. Nijakija testy DNK nie treba było rabić».

Akramia dački, Ludmiła paznajomiłasia adrazu i z unučkaj (praŭda, pakul tolki pa videasuviazi). Akazałasia, što Jula maje 5-hadovuju dačku.

«Ja raspaviała dačce ŭsiu hetuju historyju, jana vielmi ździviłasia. Usio pierapytvała: mama, heta praŭda?» — paśmichajecca Julija.

Ale ž jak jana nie zmahła sama znajści tuju infarmacyju, jakuju adšukaŭ jaje chłopiec Illa?

«Raniej ja taksama huhliła pra siabie, pra źniknieńnie. I nieadnarazova. Ale ničoha nie znachodziła. Pytałasia ŭ apiekunoŭ maich. Ale infarmacyi nijakaj nie było. U internecie nie było artykułaŭ navat pra toje, što voś u Razani znajšłasia dziaŭčynka. Nu ja i vyrašyła, što, značyć, takija byli maje baćki, jakim ja nie patrebnaja, — kaža Julija. — A paśla Illa pačaŭ pošuk pa klučavych słovach i natrapiŭ na niejki biełaruski sajt. Pakazaŭ mnie. Pieršaj majoj dumkaj było: oho, niaŭžo ž heta pra mianie? Pahavaryła z apiekunami, jany skazali, što, moža, heta i praŭda, čamu nie… Tady my źviazalisia ź biełaruskaj milicyjaj. I ŭžo na nastupny dzień milicyjanty dali nam kantakt maich biełaruskich baćkoŭ, zaprasili pryjechać u Biełaruś».

Siońnia Julija płanuje zastacca ŭ Razani. Tym bolš što jana tut vučycca na farmaceŭta. Što dalej — budzie bačna.

«Prynamsi, pakul što płanaŭ pierajazdžać u Biełaruś u mianie niama», — kaža Julija.

Čytajcie taksama:
«Jana pamiatała tolki, jak prymušali žabravać u elektryčkach». Hutarka z pryjomnaj maci Juli, jakaja źnikła 20 hadoŭ tamu

Клас
0
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
1
Абуральна
0

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?