Vialikaja i viečnaja trahiedyja «Karol Lir» Uiljama Šekśpira — najlepšy vybar teatra da svajho jubileju. A tut jašče i hłyboki, pryhožy — uzorny pierakład Jurki Haŭruka! Navat kali b akcioraŭ režysior prosta pasadziŭ na scenie ŭ kresły i paprasiŭ pa rolach pračytać tekst, pravału b nie było: słovy składajucca ŭ skazy, manałohi, dyjałohi tak daskanała, što i fiłasofija, i bytavaja praŭda, i žarści stanoviacca sapraŭdnym kosmasam.

Zrešty, pastanoŭščyk śpiektakla Mikałaj Pinihin uvieś čas padkreślivaje, što adnoj z pryčynaŭ vybaru dla pastanoŭki hetaj trahiedyi Šekśpira byŭ mienavita ŭzorny pierakład jaje na biełaruskuju movu. Teatr śpiektaklem «Karol Lir» i dałučaje publiku da tryumfu našaj bahataj movy, jakoju možna tonka i dakładna pieradać humanistyčny śviet Šekśpira.

Hienijalnaść trahiedyi «Karol Lir» u niazhublenaj u stahodździach ni palityčnaj, ni čałaviečaj jaje aktualnaści i ŭniviersalnaści. Što da sučasnaj Biełarusi, dyk nie tolki jaje fiłasofija, a navat naŭprost vobrazy, kanflikt i kalizii vyklikajuć aluzii i asacyjacyi ź sistemaj ułady ŭ Biełarusi.

U hetym sensie roŭnaj «Karalu Liru» dla našaj sceny moža być chiba «Ryčard III» taho ž Šekśpira. Palityčnych aluzij šmat. Najpierš — niepaźbiežny, užo nie za harami, tranzit pakul jašče aŭtarytarnaj ułady ź vielmi padobnaju raskładkaj pretendentaŭ na jaje. A heta zaŭsiody sparadžaje pałacavyja intryhi z baraćboj intaresaŭ, finałam jakich zvyčajna źjaŭlajucca pakarańnie, adpłata, pakajańnie.

Usio heta jość i ŭ sceničnym «Karali Liry» režysiora Mikałaja Pinihina. Ale

tuju publiku, jakaja čakaje ŭ hetych paramietrach vykryvalnaha, adkryta publicystyčnaha śpiektakla z naŭprostavaj kanstatacyjaj ciapierašniaha biełaruskaha licha, śpiektakl, napeŭna ž, rasčaruje. Pinihin pastaviŭ usio ž historyju ŭniviersalnuju, najpierš zasiarodžanuju na maralnym jaje baku.

Režysiora cikavić samo zmahańnie dabra ź licham.

Jon razhladaje suvymiernaść ich u žorstkim śviecie i zdolnaść čałavieka, ludziej da kajańnia i spačuvańnia. Voś my i my ŭbačyli hety boj na scenie nie archaičnym, biez histaryzmu, a ŭ našych, sučasnych razumieńniach i kaardynatach. Heta vyjaŭlajecca pieradusim u absalutna niejtralnaj da histaryzmu i askietyčnaj scenahrafii Kaciaryny Šymanovič ź vialikimi ruchomymi ščytami ŭ hłybi sceny i pustoj placoŭkaj dla dziejańnia. U dekaracyjach, śviatle, kaściumach, rekvizicie vykarystanyja tolki čatyry kolery — čorny, bieły, čyrvony, žoŭty. Usie jany čytajucca na ŭzroŭni svaich simvaličnych značeńniaŭ — ciemra, śviatło, kroŭ, rozum. Stylna, jaskrava, pryhoža. A ŭ dadatak — nievierahodnyja kaściumy piersanažaŭ u tych ža kolerach. Ja nazvaŭ by ich hranična esteckimi, navat futurystyčnymi, a mo i dekadenckimi. Jany padkreślena eklektyčnyja, ich detali, aksiesuary hipierbalizavanyja, roznych stylaŭ, ale ŭsio ž z našaha ci dobra viadomaha nam času — bliskučyja boty, kicieli, halife, płaščy, nakidki i navat futravyja šapki brytanskich hvardziejcaŭ. Eklektyka i ŭ materyjałach: łakiravanaja skura, sukno, futra, parkal, zrebje i tamu padobnaje. Ale

ŭsio źlivajecca ŭ vyrazny i apraŭdany vobraz praciahłaj epochi, brutalnaść, vyčvarenstva i zaniapad jakoj naŭmysna estetyzujucca, ad čaho jaje ahidnaść jašče bolš vyjaŭlajecca.

Pryčym, i kaściumy, i rekvizit daje nam namiok i na zusim naš čas. A na pačatku druhoj dziei, kali Lir vypraŭlajecca ŭ niepahadź i varjacieje, na iržyščy źjaŭlajecca vieličezny ciuk sałomy, abmatany biełym polietylenam, taki samy, jaki my bačym siońnia na biełaruskich kałhasnych paletkach.

Paśla śpiektaklaŭ «Šlachcic Zavalnia» i «Karol Lir» na kupałaŭskaj scenie možna ŭžo śćviardžać, a ja ŭ hetym pierakanany, što ŭ asobie Kaciaryny Šymanovič biełaruski teatr maje vielmi pierśpiektyŭnuju mastačku z admietnym stylem i vydatnym hustam. A ŭ «Karalu Liru» my ŭbačyli i poŭnuju harmoniju režysury z takoj scenahrafijaj.

Pinihin i Šymanovič kłasičnuju trahiedyju nasyčajuć elemientami ź simvalisckaha teatru. Užo na samym pačatku śpiektakla, u scenie raździełu karaleŭstva, doŭhi karaleŭski skurany šlejf padajecca jak abjomistaja karta Anhlii. Šlejf-kartu tut ža raździrajuć na try vialikija kavałki. Dalej zamiest kryvi z ranaŭ hierojaŭ buduć źjaŭlacca čyrvonyja stužki, zamiest bajavych miačoŭ piersanažy buduć bicca čornymi z čyrvonymi kancami rurami, ź jakich u finale buduć zmantavanyja kryžy. Voś Edhar (Ivan Trus) placie svaju intryhu, a zhatavanuju im ža łokšynu raźviešvaje na vušach Hłostera (Andrej Hradabojeŭ). Ja zaŭsiody, dzie b ni hladzieŭ «Karala Lira», z žacham čakaju scenu vykołvańnia vačej u Hłostera. U novym minskim śpiektakli heta zroblena znoŭ ža vynachodliva i simvalična. Hrafa Hłostera kidajuć na kresła katavańnia, jaho zasłaniaje svaim abjomnym ciełam Hiercah Kornuał (Dźmitryj Jesianievič), i na scenu spačatku adzin, zatym druhi vyvalvajucca čyrvonyja tenisnyja miačyki — vočy Hłostera.

Jak dla mianie, dyk usio ž zanadta ekanomna pastanoŭščyki vykarystoŭvajuć padobnyja vynachodnictvy. Asobnyja sceny, zdajecca, taksama patrabujuć takich dapaŭnieńniaŭ, nastolki jany efiektnyja. Ale jość i takija, što pakul jašče nie vielmi dobra ŭhruntavanyja ŭ sens. Mahčyma, u mianie nie chapiła fantazii, ale sens biełaj stužki ja tak i nie adčytaŭ. Mahčyma, akciory nie apraŭdali pryjom.

Na takim tle Mikałaj Pinihin i jaho akciory z pavahaj da tekstu łahična raskazvajuć historyju, vyprastoŭvajuć šmatpłanavany i ŭ peŭnaj stupieni zabłytany siužet, jaki siońnia pry čytańni tvoru ŭžo ciažka ŭsprymajecca. Dziejańnie raźvivajecca na adnoj, praktyčna pustoj placoŭcy. Sceny mantujucca nie praz tradycyjnyja źmieny dekaracyjaŭ, a praz dynamičny, jaki časam padajecca až šalonym, rytm. Piersanažy tolki što adyhranaj sceny źnikajuć u kulisach, i ŭ hety ž samy momant na placoŭcy źjaŭlajucca ŭžo piersanažy sceny nastupnaj. Nieparyŭnaść i rytmičnaść dziejańnia nie dajuć zasumavać hledaču. Intanacyi akcioraŭ vielmi hučnyja, navat na miažy kryku, jany całkam padparadkoŭvajuć sabie ŭvahu hledača. U vyniku doŭhi jak dla sučasnaha teatra śpiektakl (kala troch hadzinaŭ z antraktam) pralataje jak imhnieńnie. I pry hetym paśpiavaješ usprymać tekst.

Aktory ŭ hetym śpiektakli, moža, navat jak nikoli raniej, vydatna danosiać niaprosty vieršavany tekst, prysvojvajučy jaho sabie, svaim piersanažam. Kryŭdna tolki, što ŭ hetym temparytmie časam źnikajuć psichałahičnyja matyvacyi, i ty nie razumieješ, čamu hieroj ździajśniaje toj ci inšy ŭčynak, jakaja žarść im kiruje — praha ŭłady, pomsta, seks?

A mo heta ad taho, što ŭsie padziei padparadkavanyja ŭ śpiektakli vysokamu ŭzroŭniu teatralnaści? Akciory pramaŭlajuć hołasna, padkreślena trahična, navat krychu na dystancyi ad svaich hierojaŭ. Kožny znachodzicca na svaim miescy ŭ vynachodlivaj hieamietryi mizanscenaŭ, kožny dakładna, dyscyplinavana vykonvaje režysiorskuju zadumu. Akciorski ansambl pracuje jak zładžany miechanizm. Kupałaŭskaja trupa va ŭsim svaim techničnym charastvie!

Narešcie zbyłasia daŭniaja mara syhrać trahiedyju i najpierš Karala Lira supierzorki biełaruskaj sceny, pryznanaha majstra kamiedyjnaha žanru Viktara Manajeva. I ŭ hetaj jaho mary taksama pryčyna vybaru dla pastanoŭki ŭ jubilejnym siezonie «Karala Lira».

Pryrodu pačućciaŭ svajho hieroja i styl pieradačy jaje Manajeŭ zajaŭlaje ŭžo ŭ pieršym vychadzie na scenu. Jon u bliskučych botach, znajomych halife, kicieli, pad karonaju i paznavalnaja pryčoska — začesanyja na bok vałasy. Karol-despat, karol-samadur rezka, isteryčna, z mocnaj žarściu raspačynaju rolu. Žorstkija, kateharyčnyja, zahadlivyja intanacyi, jakija pierachodziać na kryk, aśleplenaha ŭładaj karala-despata, karala-samadura razryvajuć cišyniu hladzielnaj zali, zapaŭniajuć jaje całkam, ubivajuć hledačoŭ u kresły. My bačym, skarystaŭšy słovy Arystociela, čałavieka «chutčej horšaha, čym lepšaha», jaki na našych vačach ździajśniaje trahičnuju pamyłku.

Navat dobraachvotna admaŭlajučysia ad ułady, jon vieryć, što budzie da skonu dzion usimi kiravać. I voś hetyja žorstkija, napoŭnienyja ŭnutranym kipieńniem intanacyi buduć volaju režysiora i artysta pastupova hasnuć, udała raźmiarkoŭvajučysia praz uvieś śpiektakl, jany zhasnuć u kajańni, što budzie cicha syhrany pry finale.

Ad samaha zychodu Lira ŭ niepahadź Pinihin z Manajevym nastojliva viaduć zału da spahady i spačuvańnia kinutamu i źniavažanamu karalu až da takoj stupieni, što ŭžo zabyvaješ jaho minułaje abličča, robiać ź jaho čałavieka, vartaha spačuvańnia.

A šekśpiraŭskaha pakarańnia licha, uvasoblenaha ŭ hetym hieroi, nibyta i niama. Cikavaja, u niejkaj stupieni aryhinalnaja traktoŭka vobrazu, choć i nie biassprečnaja, i nie da kanca matyvavanaja. Da taho ž i zbožžavyja kałaski mastački Šymanovič, što prarastajuć na vopratcy Lira, uvohule nastojliva patrabujuć našaha spačuvańnia despatu, zasłužana pakaranaha Boham, losam.

Mahčyma, teatr zadaje pytańnie nam: ci varta i ci ŭ stanie my daravać złačynstvy, ździejśnienyja tyranam, i ci moža sam jon uvohule stać viduščym i pakajacca? Zvyčajna, zło ŭ trahiedyi, chaj navat i ździejśnienaje pamyłkova, karajecca, a naša praśviatleńnie i ačyščeńnie nastupaje ad razumieńnia abaviazkovaj kary za jaho. Na moj pohlad, toje staŭleńnie da Lira. Jakoje jość śpiektakli Pinihina, usio ž źnižaje hradus vysokaj trahiedyi, pieravodziačy jaje ŭ dramu.

Takoj idei śpiektakli padparadkavanaja i ŭsia rasstanoŭka siłaŭ. U centry — Lir. Amal usie astatnija, badaj, adnaznačna padzielenyja na siły dabra i licha. Z boku dabra — Hraf Kient (Ihar Sihoŭ), Hraf Hłoster (Andrej Hradabojeŭ), Edhar (Ivan Kušniaruk), Hiercah Albani (Raman Padalaka). Z boku licha — Hanierylja (Viktoryja Čaŭłytka), Rehana (Valancina Harcujeva), Edmund (Ivan Trus), Hiercah Kornuał (Dźmitryj Jesianievič). Pamiž imi, pamiž dabrom i licham, i viadziecca boj. Boj, jaki inakš, jak śmierciami zakončycca nie moh. U finale Błazien (Alaksandr Kazieła) nad kožnym z trupaŭ mantuje z ruraŭ-miačoŭ kryžy, a zatym sam karaskajecca na viertykalnuju kanstrukcyju i ŭkryžoŭvajecca. Nialohka razhadać, čamu? Mnie ž paśla doŭhich rozdumaŭ, padajecca, što heta mietafara źniščeńnia Rozumu ŭ «taki naš čas, kali ślapych viaduć varjaty». Ale vielmi nieabchodnyja bolš dakładnaja matyvacyja, macniejšy hrunt takoj mietafary, asabliva kali heta finał, padsumavańnie.

Tak, usie vykanaŭcy pierakanaŭčyja i vyraznyja ŭ svaich rolach. Usie dakładna niasuć toj znak, tuju funkcyju, jakuju jany musiać vykonvać u sistemie vobrazaŭ i raźviazańni kanfliktu.

Niekalki artystaŭ asabliva mianie paradavali ŭ sensie dalejšaj pierśpiektyvy trupy. Najpierš adznaču biezumoŭny akciorski rost maładoha Ivana Kušniaruka. Za try hady ŭ teatry jon šmat syhraŭ, a stvoranym im u hetym śpiektakli vobrazam Edhara dakazvaje, što vyras u akciora hałoŭnych rolaŭ.

Arhanična, hnutka, płastyčna mianiaje jon unutranyja stany svajho piersanaža — naiŭny, ščyry, śvietły, spahadlivy, jaho Edhar musić vybłytvacca z pastki podłaści, intryh, prykidvacca varjatam i ratavać inšych. Kušniaruk viadzie rolu ź pierśpiektyvaj, dasiahaje značnaj jaje emacyjnaści, i praź jaje ŭ hetaj pastanoŭcy ŭmacoŭvajecca dabro, jakomu nakanavana kali nie pieramahčy, dyk uraŭnavažyć zło. 

Sioleta pryjšoŭ u kupałaŭskuju trupu adnosna małady, ale z vopytam pracy ŭ Mahiloŭskim teatry, Ivan Trus.

Jon jašče tolki ŭ druhim śpiektakli vychodzić na scenu ŭ adnoj z centralnych rolaŭ, a ŭžo staŭ ulubioncam publiki. I tut, i ŭ «Šlachcicy Zavalni» jon vykonvaje roli padobnyja, tamu ampłua tempieramientnych intryhanaŭ, złodziejaŭ, vyhladaje, zamacujecca za im u teatry nadoŭha.

Viarnuŭsia ŭ Teatr paśla davoli doŭhaha pierapynku kaliści papularny kupałaviec Andrej Hradabojeŭ i ź blaskam vykanaŭ rolu Hrafa Hłostera. Jon vydatna pieradaje tyja pakuty, jakija ciarpić za svajo sumleńnie i dabro. U Hradabojeva atrymaŭsia hłyboka psichałahičny vobraz.

Uvohule hetym śpiektaklem Teatr imia Janki Kupały padaŭsia mnie istotna pamaładziełym. Nabyła novaje dychańnie, stała znoŭ dziorzkaj režysura Pinihina. Pryncypova novaja, maładaja scenahrafija Šymanovič. I na pieršy płan, viadomyja vopytnym majstram Viktaram Manajem, vyjšli akciory maładoha i siaredniaha pakaleńnia. Ispyt na majsterstva kłasikaj imi vidavočna zdadzieny.

Teatralny śpiektakl adbyvajecca tut i zaraz. Śpiektaklu, jak i ludziam, nakanavana naradžacca, staleć, a paśla i stareć, pamirać.

Ja apisaŭ svaje ŭražańni ad tolki što narodžanaha, u jaho pieršy vychad na ludzi sioletniaha «Karala Lira». I vyhladaŭ jon padčas pieršych krokaŭ užo maštabnym, mahutnym, vidoviščnym, dynamičnym, vielmi pryhožym, ale — krychu chałodnym, bo nie zaŭsiody pavodziny hierojaŭ, a značyć, i sama ideja pastanoŭki, jaje pasłańnie, byli matyvavanymi. «Karala Lira» režysiora Mikałaja Pinihina varta i treba hladzieć, na im dakładna budzie pracavać rozum, a kali śpiektakl krychu padraście, spadziajusia, zapracujuć i pačućci hledačoŭ. 

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?