29-hadovaha Viktara Skrundzika sa Słuččyny asudzili na rasstreł za žorstkaje zabojstva dvuch starych. Zabojca hadavaŭsia ŭ susiedniaj vioscy. Radyjo Svaboda pahavaryła ź jahonymi adnaviaskoŭcami pra toje, jak na vačach milicyi, słužby apieki i susiedziaŭ čałaviek z zaniadbanaha dziciaci pieratvarajecca ŭ biaźlitasnaha złačyncu.

6 sakavika ŭ Słucku vynieśli prysud trom žycharam rajonu, abvinavačanym u zabojstvie dvuch pensijaneraŭ i zamachu na žančynu, a taksama ŭ kradziažach i padpale majomaści achviaraŭ. Złačynstvy adbylisia hod tamu ŭ vioskach Uljanaŭka Słuckaha rajonu i ŭ Suchoŭčycach susiedniaha Kapylskaha.

29-hadovy Viktar Skrundzik, jakoha śledztva paličyła kiraŭnikom złačynnaj hrupoŭki, asudžany da vyšejšaj miery pakarańnia — rasstrełu. Jahonyja saŭdzielniki Vital Miaciež i Valancin Bušnin atrymali adpaviedna 22 i 18 hadoŭ kalonii strohaha režymu.

Svajaki zabitych — 94-hadovaha Ŭładzimiera Harkavaha 79-hadovaha Michaiła Šuhaleja, a taksama ich adnaviaskoŭcy vitali prysud mienskaha abłasnoha sudu, a niekatoryja navat škadavali, što z troch vinavatych rasstralajuć tolki adnaho.

«A dzieda nidzie niama, i bolš jaho žyvym nia bačyli»

«I što, nam ciapier bajacca, što tyja vyjduć i adpomściać?», — niepakoicca Halina Varaškievič z Uljanaŭki. Jaje adnaviaskoŭcy dahetul bajacca, što zabojstvy i padpalvańnie damoŭ buduć praciahvacca. Razam z Halinaj Varaškievič vypraŭlajemsia va Ŭljanaŭku.

Halina Varaškievič

Halina Varaškievič

My za 20 kilametrach ad Słucku ŭ kirunku na Baranavičy. U minułym stahodździ hetaja častka ciapierašniaj Ŭljanaŭki zvałasia Murohi, ale histaryčnuju nazvu zamianili na vulicu Čapajeva, a ŭsia vioska atrymała novaje imia ŭ honar Uładzimira Uljanava (Lenina). Los jaje ad hetaha nia staŭ ščaśliviejšy. Na vulicy Čapajeva z 20 žyłych damoŭ zastałosia 5. Uljanaŭka krychu ažyvaje ŭletku, kali pryjaždžajuć dačniki, a ŭ studzieni tut amal hłuchamań.

Uviečary 21 studzienia 2019 hodu ŭsie, chto moh chadzić, biehli siudy tušyć pažar. Hareŭ dom na ŭskrainie vulicy Čapajeva, u jakim žyŭ veteran vajny, 94-hadovy Ŭładzimier Harkavy. Susiedka Harkavaha Kaciaryna ŭspaminaje, jak z mužam vyklikali pažarnych.

«Bačym — dom zahareŭsia. A ad čaho? Stała śvietła, haryć usio jarčej. Pačali zvanić dzieciam, pažarnym. A dzieda nidzie niama, i bolš jaho žyvym nia bačyli», — raskazvaje jana.

Pavodle versii śledztva, abvinavačanyja ŭ zabojstvie Ŭładzimiera Harkavaha Viktar Skrundzik i Vital Miaciež prybiehli na tušeńnie pažaru, kab advieści ad siabie padazreńni.

Kaciaryna Viktaraŭna paćviardžaje, što Skrundzik i Miaciež byli na pažary, ale kaža, što viery im užo tady nie było.

«Vićku pjanaha adhaniali, kazali na jaho, kab išoŭ preč, užo padazravali jaho», — pryhadvaje žančyna i pryznajecca, što dahetul baicca Skrundzika, jakoha ŭžo hod jak aryštavali.

«Jon paśla pažaru ŭsim kazaŭ, što padpalić tych, chto na jaho pakaža». Taksama pensijanerka nijak nia moža zabyć, jak adnojčy jašče chłopcam Skrundzik, prachodziačy na darozie sa svajoj kampanijaj, biŭ nahoj ščaniukoŭ.

Spalenaja chata Ŭładzimiera Harkavaha

Spalenaja chata Ŭładzimiera Harkavaha

«Kali ty ščanio małoje bješ, jak futbolny miačyk, dyk što ź ciabie vyraście? Nu voś što majem. A chiba mała tut takich zastałosia? Adnaho rasstralajuć — znojducca inšyja».

U kancy razmovy Kaciaryna Viktaraŭna kaža, što jany z mužam adsiul buduć źjaždžać — da dziaciej, u horad.

«Kali b jaho tady nie apaznali, śmierciaŭ mahło być bolš»

Maja pravažataja pa Ŭljanaŭcy Halina Varaškievič taksama bačyła Skrundzika i Miaciaža na tušeńni pažaru i pryhadvaje takuju detal:

«My jak pajechali na pažar, dyk pa darozie ich abahnali. Ničoha asabliva nie zaŭvažyli. Biahuć i biahuć. A susied zaŭvažyŭ, što Vital Miaciež byŭ u inšych štanach, nia ŭ tych karyčnievych, jak udzień. I Viktar taksama pieraadzieŭsia. Navošta? Na sudzie pryznalisia, što pieraadzielisia dy potym spalili staruju vopratku. Tolki kurtku Miaciež pakinuŭ, žonka nie dazvoliła, a na kurtcy była kroŭ staroha. Ale kurtku ŭziali na ekspertyzu mo tydni praz dva paśla zabojstva ci bolej. Kudy milicyja hladzieła? Jany ž va ŭsich byli na padazreńni, asabliva Skrundzik».

Halina Vajciuškievič kaža, što ŭsiu bandu aryštavali tolki paśla treciaha, niaŭdałaha, napadu Skrundzika na žančynu ŭ vioscy Suchoŭčycy

Spalenaja chata zabitaha raniej Michaiła Šuhaleja ź vioski Suchoŭčycy

Spalenaja chata zabitaha raniej Michaiła Šuhaleja ź vioski Suchoŭčycy

«Kali b jaho tady nie apaznali, śmierciaŭ mahło być bolš», — miarkuje Halina. Pavodle jaje, milicyjanty nie apytali miascovych žycharoŭ, inakš by pačuli ad ich pra datyčnaść Skrundzika da zabojstva starych.

Razam idziem da papiališča doma Ŭładzimiera Harkavaha. Žančyna pakazvaje, dzie tvaram dołu lažaŭ stary, dzie stajali šafy z vopratkaj, jakija padpalili złačyncy, a dzie — hazavaja plita. Pavodle Haliny Varaškievič, šlanh ad plity byŭ nie abarvany, a abrezany, ale čamuści na heta nie źviarnuli ŭvahi.

«Tady Skrundzika i Miacieža ŭziali dla pravierki, ale chutka vypuścili. Jak zvyčajna. Vy dumajecie, hetak pieršy raz? Kolki razoŭ užo damoŭ adpuskali».

«Nie było ŭ jaho dziacinstva»

Maja Karol sa Słavinsku, dzie žyvuć i Skrundziki. Była zahadčycaj miascovaj fermy, ciapier pensijanerka. Kaža, što viedaje Viktara Skrundzika z trochhadovaha ŭzrostu — jak taho ŭziali na vychavańnie dzied Leanid i babka Raisa, kali baćkoŭ pazbavili baćkoŭskich pravoŭ.

«U siamji było šaściora dziaciej, Vicia samy mały. Piacioch zabrali ŭ dziciačy dom, a Viciu ŭziali baba ź dziedam, paškadavali. Ale ciapier liču, lepš by jaho nie zabirali, lepš by hadavaŭsia ŭ dziciačym domie. Tam usio ž choć niejkaje vychavańnie, pryhladvajuć, a tut jon ros jak pustazielle».

Maja Karol zhadała, jak adnojčy na Novy hod apranuła kaścium Dzieda Marozu i pajšła pa chatach vinšavać starych dy małych sa śviatam. Zajšła taksama da Skrundzikaŭ.

«Nabrała padarunkaŭ, ale mały Vicia mnie zusim nia ŭzradavaŭsia, — pryhadvaje Halina. — Jon prosta nia viedaŭ, chto taki Dzied Maroz».

Pavodle žančyny, Vicia Skrundzik nia viedaŭ dziciačych vieršaŭ, nia čuŭ piesień pra jalinku, jamu nichto nie čytaŭ kazak, nie tłumačyŭ, što dobra, a što drenna.

«Nie było ŭ jaho dziacinstva — heta raz. A druhoje, što takich, jak jon, razbeściła naša ŭłada. Nia stała ŭ ludziej adkaznaści», — miarkuje Maja Karol.

«Milicyja čamuści vyrašyła, što dom zahareŭsia sam»

Pavodle Mai Karol, Vicia Skrundzik užo z hadoŭ 13 pačaŭ vypivać i kuryć. Jana nia raz pryvodziła chłopca napadpitku da baby, ale čuła ŭ adkaz adno: «Ciapier usie kurać dy pjuć».

«Heta hieny. Jahony baćka taksama mocna piŭ. Raniej pracavaŭ u milicyi, adkul vyhnali za pjanku. I maci piła. U pieršy ž dzień, jak siudy pierabralisia ź Miensku, znajšła subutelnicu. Jak u ich zabrali baćkoŭskija pravy, maci źjechała nazaŭsiody, a baćka zastaŭsia žyć u chacie, dzie i Viktar padrastaŭ. Rabiŭ u kałhasie, ale bolš pjanstvavaŭ. I što bačyŭ jahony syn? Baćkavy papojki. Chadziŭ zamyzhany, staroje danošvaŭ, maje dzieci jaho za ruku ŭ škołu vadzili, kab pa darozie nia ŭciok. Vučyŭsia aby-jak. Nastaŭniki ŭ škole na jaho hetak ža machnuli rukoj, jak i taja słužba apieki».

Dom 94-hadovaha Ŭładzimiera Harkavaha

Dom 94-hadovaha Ŭładzimiera Harkavaha

Maja Karol raskazała niekalki historyj, jakija, na jaje dumku, praz paturańnie pryviali Skrundzika da surjoznych złačynstvaŭ. Adna ź ich — pra toj karotki čas, kali Viktar Skrundzik pracavaŭ vartaŭnikom na jejnaj fermie.

«Ranicaj zvanok. Dakładajuć, što z fermy źnikli voz i koń. A ŭ hetu noč vartavaŭ jakraz małady Skrundzik, i jaho nidzie niama. Šukali, šukali i narešcie znajšli ŭ inšaj vioscy, daloka ad nas. Razam ź dziaŭčynaj. Kali b nie znajšli, i voz, i kania dakładna prapiŭ by. Jon nia raz užo ciahaŭ i pradavaŭ kałhasnaje, ale pakul pa drobiazi, a tut surjozny kradziež. I što? Dy ničoha. Milicyjanty ŭziali ź jaho tłumačeńnie, što nibyta da dziaŭčyny pajechaŭ pahulać, dy adpuścili, navat štrafu nie dali. Paśla jon zvolniŭsia i ŭžo nidzie nie pracavaŭ. Tolki kraŭ. Jaho ŭčastkovy złović na čymści, dzień pratrymajuć, ale na zaŭtra sami ž damoŭ i pryviazuć», — aburajecca žančyna.

Maja Karol zhodnaja z Halinaj Varaškievič, što milicyja vinavataja, sama straciła čas, kali raźbirałasia ŭ pryčynach pažaraŭ damoŭ starych.

«Pra Harkavaha ŭsie viedali, što jon nikomu nie adčyniaŭ dźviery, kali papiarednie nie damovicca praz telefon. Navat dzieci spačatku zvanili. Dźviery akazalisia adčynienyja, značyć, niechta ŭvarvaŭsia siłaj i potym padpaliŭ dom. Ale milicyja čamuści vyrašyła, što dom zahareŭsia sam», — aburajecca Maja Karol

Dom 94-hadovaha Ŭładzimiera Harkavaha. Na padłozie la piečy znajšli jahonaje cieła

Dom 94-hadovaha Ŭładzimiera Harkavaha. Na padłozie la piečy znajšli jahonaje cieła

Pytajusia pra dobryja ŭčynki Viktara Skrundzika, niaŭžo takich nie było? Muž Mai Michał uspomniŭ, jak Viktar dapamoh jamu śpiłavać vysokuju biarozu la darohi. «Hrošaj nia braŭ», — upeŭnieny mužčyna.

«Jak nia braŭ?! — spračajecca z mužam Maja. — Dyk u mianie potym nabraŭ hurkoŭ dy pamidoraŭ. U ich ža na harodzie ničoha niama, nia ŭmiejuć vyraścić. Pabirajucca».

Sama jana ŭspaminaje, jak Viktar jašče z baćkam adramantavali kryž, jaki daŭno stajaŭ na vulicy dy pavaliŭsia byŭ. Ale, padumaŭšy, dadaje: «Tolki za hrošy. Sa svaich zapłaciła, inakš by nie ŭzialisia».

Niekalki hadoŭ tamu Viktara Skrundzika asudzili na 2 hady za kradziež. Paśla kalonii jon nidzie nie ŭładkavaŭsia na pracu, žyŭ na vypadkovyja zarobki. «Chadziŭ, kraŭ pa vioscy», — kažuć pra jaho ludzi.

Siastra ŭ Italii, brat u turmie

Dom Skrundzikaŭ znachodzicca ŭ vioscy Słavinsk, pa susiedztvie z Uljanaŭkaj. Siastry Iryny, jakaja zamužam za saŭdzielnikam Viktara Valancinam Bušninym, u domie nie akazałasia. Nas sustreŭ stryječny brat Viktara Jury i pravieŭ da babuli Raisy Vasileŭny

Dom Skrundzikaŭ u vioscy Słavinsk

Dom Skrundzikaŭ u vioscy Słavinsk

Jury niadaŭna pryjechaŭ z «šabaški» ŭ Rasiei. Pra svaich stryječnych, u tym liku pra Viktara, viedaje niašmat. Zhadaŭ, što adnoj ź siaścior pašancavała — jaje małoj udačaryli, ciapier žyvie ŭ Italii. A voś bratu Viktaru nie pašancavała, chacia i žyŭ pry dziadach.

«Ale sam vinavaty», — miarkuje Jury. — Bo Viktar, jak vypje, stanovicca zusim nieadekvatnym, a pje amal uvieś čas«.

U toje, što brat moh zabić dy spalić ludziej, Jury vieryć i daravać takoje nia moža. Kaža, što Viktar biŭ baćku i ździekavaŭsia z babki, ale taja nie chacieła padavać na jaho zajavu ŭ milicyju, tryvała.

I ŭsio ž ci maje Jury pra brata dobryja ŭspaminy? Małady čałaviek razvodzić rukami, dumaje, ale viartajecca da sudu, na jakim, kaža, pabyvaŭ znarok, kab pasłuchać i pahladzieć im u vočy.

«Siadziać, uśmichajucca. Nia dumaju, što ščyra pakajalisia», — kaža małady čałaviek. Jury staŭ jašče adnym surazmoŭcam, jaki skazaŭ, što śmiarotny prysud — heta dobra. I ŭpeŭniena dadaŭ, što, kali stryječnamu bratu prysudziać rasstreł, jon škadavać jaho nia budzie

Kryž na ŭjeździe va Ŭljanaŭku

Kryž na ŭjeździe va Ŭljanaŭku

«Jak byŭ mały, dyk byŭ dobry. Sa škoły mnie prynosiŭ pajeści, im tam davali dobryja śniadanki, dyk jon nie zabyvaŭ dzialicca, — uspaminaje ŭnuka babula Raisa. — A potym trapiŭ u drennuju kampaniju ź vioski. I pajšło ŭsio nia tak», — kaža jana.

Pra mahčymaje śmiarotnaje pakarańnie Viktaru vykazvajecca rašuča: «Škadavać jaho nia budu, što narabiŭ, toje narabiŭ».

U apošnim słovie Viktar Skrundzik skazaŭ, što škaduje i raskajvajecca ŭ tym, što zrabiŭ. Raniej na pracesie jon paviedamiŭ, što, kab nie jahonaje pryznańnie, «zabojstvy dahetul nie byli b raskrytyja».

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?