Alaksandr Łukašenka siońnia padčas razmovy z rabotnikami Minskaha traktarnaha zavoda adkazaŭ na pytańnie ab svaich mahčymych simpatyjach da patencyjnych kandydataŭ na vybarach, pieradaje BiełTA.

Fota BiełTA

Fota BiełTA

Łukašenka adznačyŭ toje, jak arhanizavany praces zboru podpisaŭ u patencyjnych kandydataŭ — žančyn: «Jany cicha, spakojna źbirajuć hetyja podpisy. Niadaŭna pacikaviŭsia — hetyja žančyny sabrali bolš podpisaŭ, čym usie mužyki, jakija ŭ internecie pijaracca».

Łukašenka ličyć, što prezidentam Biełarusi budzie mužčyna, a nie žančyna.

«Jon [Siarhiej Cichanoŭski — zaŭv. NN] navat nie kandydat u prezidenty, za žonku [Śviatłanu Cichanoŭskuju — zaŭv. NN] tam dbaje. Razumieje ž, što za žonku nichto nie prahałasuje ŭ Biełarusi. Voś ja časta kažu: Natalla Ivanaŭna [Kačanava — zaŭv. NN], za ciabie taksama nie prahałasavali b, choć ty hatovy ŭžo prezident. U nas Kanstytucyja nie pad žančynu. I ŭ nas hramadstva nie vyśpieła dla taho, kab hałasavać za žančynu. Tamu što ŭ nas pa Kanstytucyi prezident vałodaje mocnaj uładaj, — skazaŭ Alaksandr Łukašenka. — U nas prezident — nie Litva. Tam prezident, była Dala Hrybaŭskajcie, pryjšła, paŭśmichalisia, pasiadzieła i pajšła. Ni za što nie adkazvaje, tamu što tam parłamienckaja respublika. U nas — nie. Prezidentam budzie mužyk, ja ŭ hetym absalutna pierakanany».

Клас
0
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
0
Абуральна
0