Kali žyvieš u Biełarusi, zdajecca, užo daŭno hatovy da zatrymańnia ŭ luby momant. Asabliva ŭ hetym hodzie. Asabliva kali ty maješ dačynieńnie da žurnalistyki (sa dnia vybaraŭ žurnalistaŭ u našaj krainie zatrymlivali bolš za 300 razoŭ). Praŭda, nikoli nie čakaješ, što druhi raz z hetaha liku ciabie zatrymajuć tak biazdarna i nizka — na prypynku ź siabroŭkami.

…Da «sotki» adna chvilina, my chutka pavinny być na vystavie ŭ halerei «Ŭ» (jaje ž chutka začyniajuć, treba pahladzieć apošniuju ŭ historyi ekspazicyju). Ale zamiest žoŭtaha busa nas zabiraje z prypynka šery — troje mužčyn u cyvilnym ź miakkaj siłaj advodziać nas u svaju «karetu» dla «ustanovlenija ličnosti». Vyśviatlać jaje pryjdziecca 15 sutak.

Čytajcie taksama: Kaciaryna Karpickaja rabiła repartaž z čarhi pierad Akreścina — a paśla apynułasia ŭ hetym izalatary sama

 

Dzieja pieršaja: RUUS, dzie niama najlepšych supracoŭnikaŭ

U Maskoŭskaje RUUS nas pryvoziać paśla pierasadki z busa ŭ «stakan» aŭtazaka. Telefony na vačach prymušajuć vyklučyć i paśla schavać u sumki, jakija zastajucca pobač z supracoŭnikami milicyi. Prava na zvanok — vyklučana, niechta tolki paśpiavaje nacisnu sos-sihnał. Chto «tarmozić», taho na ruce adznačajuć sierabrystaj farbaj (heta aznačaje, što ciabie ŭžo dakładna buduć sudzić, jak vyśviatlajecca paźniej). Žančyna hučna kryčyć, što ŭ jaje kłaŭstrafobija, joj nielha znachodzicca ŭ zamknionaj prastory, ale kaho heta chvaluje?

U Maskoŭskim RUUSie apynułasia kala dziasiatka žančyn. Ich zatrymali, tamu što jany nieśli ŭ rukach bukiety kvietak. Heta ŭ Biełarusi-2020 stała pravaparušeńniem. Adna z žančyn tolki-tolki paśpieła kupić bukiet u babuli na Kamaroŭcy, a jašče piražki, kab zavieźci staroj maci. Jašče adna niesła klanovaje liście. U inšaj zatrymanaj u rukach nie było ničoha. Ale kurtka — čyrvonaja. Koler — z katehoryi padazrona-zabaronienych. Nas «achoŭvaje» adrazu čatyry supracoŭniki. Častka — u bałakłavach, jakija nie zdymajucca, zdajecca, nikoli.

U aktavaj zale, dzie my čakajem svoj los, zaŭvažaju adsutnaść fotazdymkaŭ u ramkach na doškach honaru: «Łučšije po profieśsii», «Łučšije sportsmieny». Zadaju pytańnie pra pryčyny takoj pustečy milicyjanieru: u vas što, chiba, skončylisia najlepšyja?

— Eto vsie v cielach biezopasnosti. Hdie harantija, čto vy potom nie najdietie etich ludiej i nie budietie im «mstiť»?

Mienavita praz strach pomsty ja jašče nie raz pačuju: «Nu, eto žie nie my vas zadieržali, eto sotrudniki OMON vas privieźli». A jašče pastajanna, na praciahu 15 sutak, budu čuć pra kaktejli Mołatava, jakija milicyjaniery pastajanna kanfiskujuć u biełarusaŭ i takim čynam ratujuć krainu (i siabie). Tolki jak heta ŭsio roŭna tyčycca zatrymańnia žančyn z kvietkami ci, naprykład, žurnalistaŭ?

Bolšuju častku ludziej apytvajuć i adpuskajuć. Zastajucca tyja, chto prachodzić pa administratyŭcy nie pieršy raz, žurnalisty. U tym liku karespandent z Rasii Raman Papkoŭ (jon paśla adsiadzić 15 sutak i budzie departavany). Pad viečar da našaj družnaj kampanii dadajecca muzyka Paša Arakielan: jon hraŭ u dvoryku pieśni z mulcikaŭ, a jany, na dumku achoŭnikaŭ pravaparadku, raspalvajuć revalucyjny duch. Takoha niebiaśpiečnaha złačyncu dastajuć z mašyny na chadu, stvarajučy na darozie avaryjnuju situacyju.

My nie abiedali i nie viačerali. Pieradačy ŭ RUUS nie prymajuć. Dva milicyjaniery ŭsłych vybirajuć picu i pačanajuć, jak im zdajecca, śmiešna žartavać:

— O, nu vot vyjdiet žurnalistka i napišiet potom: «Supracoŭniki Maskoŭskaha RUUS nie padzialilisia z nami picaj».

Što ž, vy prasili — pišu.

***

Pratakoł składajuć navat na Arakielana, jaki pryjechaŭ našmat paźniej, a mianie ŭsio nijak nie kličuć na apytańnie. Ja nahadvaju pra siabie razy čatyry. Mnie kažuć: chutka. Ale potym u mianie prosta zabirajuć asabistyja rečy, vyciahvajuć šnurki, nakładajuć aryšt na telefon — i voś nas užo pieravoziać na Akreścina. Heta subota, i tam užo niejki chaos.

U im, nie žadajučy hublać čas na abryvańnie šnurkoŭ z majoj kurtki, hublajuć jaje samu. Bolš za dva tydni ja praviadu u adnoj bajcy — u tym liku hadzinami na vulicy i ŭ kamiery sa złamanym aknom.

Dzieja druhaja: izalatar časovaha ŭtrymańnia na Akreścina, adkul vypuskajuć da suda pjanic i zładziejaŭ, kab vyzvalić miescy pad pratestantaŭ

Ź siabroŭkaj nas raździalajuć, raźmiaščajuć na roznych pavierchach IČU. Sa mnoj u kamiery — markietołah, pierakładčyca ź niamieckaj, inžynierka i… žančyna, jakaja ŭžo nie pieršy raz traplajecca za bojku z bratam. Pad ałkaholem.

U niadzielu, 8 listapada, kali na maršy adrazu chapnuć bolš za tysiaču biełarusaŭ, «bujnuju», jak i, naprykład, žančynu, jakuju zatrymali za kradziež džyn-tonika, vypuściać biez suda sa słovami: «Osvoboždajem miesto dla boleje dostojnych». Hodnyja — heta, naprykład, miedyki, jakich u susiednich kamierach minimum ź dziasiatak.

***

Jeści akreścinskuju ježu navat paśla sutak bieź jaje — składana. Rybnaja katleta — heta, naprykład, chleb dy kostki ad ryby. Pry tym jana zaŭsiody napałovu chałodnaja. U našaj kamiery praciakaje kran, i pad rakavinaj pastajanna staić vialikaja łužyna. Pry hetym ŭ IČU chacia b ciopła, navat dušna. Nastolki, što va ŭsich padskokvaje cisk: navat u mianie jon pad 150, chacia zaŭsiody nizki. Miedyki prychodziać nie adrazu, navat pa prośbie, kali doŭha hrukaješ u dźviery. Paśla dajuć paru tabletak (aśpiryn na ŭsie vypadki). Pierapraviarać vaš stan dakładna ŭžo nie buduć.

Praz takuju duchatu prosim nie začyniać «karmušku», ale štoraz znachodzicca supracoŭnik ź sindromam načalnika, jaki imkniecca joj bachnuć.

***

Na draŭlanaj łaŭcy vincikam, jaki vyvaliŭsia sa stała, kremzajecca historyja: žnivień-2020 — studenty, 01.11 — biełarusy, 07.11 — «ćvietočnicy», 08.11 — žurnalisty… Samaje składanaje — nie rabić ničoha.

U vas niama ni knižak, ni skanvordaŭ, ni ježy, ni hrabiancoŭ, ni navat zapasnoj bializny, kab zaniacca myćciom. I poŭnaje niaviedańnie taho, što adbyvajecca zvonku.

***

Načnoje śviatło haryć zanadta jarka i prosta ŭ vočy — nie hublajemsia i zaklejvajem jaho paraj prakładak, rassunutych pa kišeniach. Kali jość zapasnaja miedycynskaja maska, možna jaje naciahnuć na vočy.

***

Izalatary i turmy, vidać, adzinaje miesca, dzie hiendarnaja niaroŭnaść pracuje na karyść žančyn. Dziaŭčat kašmarać mienš. Kab sarvacca na chłopcaŭ, dastatkova zadać nakačanamu supracoŭniku pytańnie: «Čamu niama harbaty na viačeru, jak naležyć praviłami?» I voś jon užo dastaje dubinku, adkryvaje kamieru i pačynaje raŭci na ŭvieś kalidor:

— Vstali, b***ť! Pi**rasy, b***ť! Połožieno vam, na**j? Vam i matrasy dniem nie połožieny. I mnoho čieho jeŝie. Vynieśli matrasy siuda ko mnie, na**j, budietie spať biez nich.

Chacia, kaniečnie, staŭleńnie šmat u čym zaležyć ad źmieny. Ëść supracoŭniki, jakija i pažartavać mohuć, i pa-čałaviečy staviacca. A jość tyja, chto hyrkaje, jak na złačyncaŭ, jašče da suda. Časam u karmušku moža pahrukacca niechta na «pahavaryć». Čaściej — razmovy ideałahična pravilnyja, vidać, u metach pieravychavańnia.

Adzin z supracoŭnikaŭ u kamuflažy i kiepcy z aktualnym dziaržaŭnym ściaham doŭha dakazvaje miedykam, što ich salidarnaść nie patrebnaja nikomu, daktary pavinny pracavać, a nie zajmacca fihnioj. I raz jany vychodziać na akcyi — značyć, nie sapraŭdnyja daktary. Źnianacku pryvodzić u abaronu słušnaści svajoj palityčnaj pazicyi dziŭnuju matematyku: «Vsieho u nas 6 millionov iźbiratielej, za Łukašienko prohołosovało 3 milliona s niebolšim, za Tichanovskuju i protiv vsiech — 2 milliona — tak i połučiłoś u priezidienta 80%». Čałaviek błytajecca navat u aficyjnych vynikach.

Turemnaja zamaloŭka Kaciaryny Karpickaj

Turemnaja zamaloŭka Kaciaryny Karpickaj

Dzieja treciaja: sudy ź iłžeśviedkami

Troch dziaŭčat, što siadzieli razam sa mnoj, sudziać za 10 chvilin. Pryznaješ vinu ci nie, jość dokazy ci nie — niavažna: usim dajuć 15 sutak. Na niadzielnym maršy zatrymali zašmat ludziej, času na ich nie staje, raźbiracca niama kali. Prysudy prosta štampujucca: ananimnyja śviedki ci nie źjaŭlajucca zusim, ci stajać prosta za śpinaj zatrymanych i chłusiać, adpracoŭvajučy łžeśviedčańni adrazu na mnohich zapar. Adzin mužčyna paśla prysudu nie vytrymlivaje i kaža śviedkam:

— Da vy by mohli mienia choť rasstrielať, no vrať-to začiem? Mienia žie v ukazannom vami miestie dažie nie było, i zadierživali mienia nie vy.

— A vy dumajetie u sotrudnikov OMON jesť vriemia s vami tut sidieť?

***

Čuju, jak sudziać žančynu, jakaja zastupiłasia kala Steły za chłopcaŭ, jakich ciahnuli ŭ aŭtazak pa ziamli:

— Vy priznajetie vinu?

— Jeśli vina zaklučajetsia v tom, čto ja nie mohu tierpieť nasilije i biespriedieł v stranie i vyražaju solidarnosť s biełorusami, kotoryje protiv biezzakonija, to ja vinovna.

— 15 sutok.

***

Słuchańnie majoj spravy pačynajecca ŭžo paśla 18, u kalidory, praz skajp. Dziŭlusia, što sudy pracujuć paśla šaści. Ale mnie tłumačać, što ciapier heta norma. Pracy šmat. Praŭda, u 19.00 sudździa Lidzija Cielica, nie paśpieŭšy i pačać, usio ž kaža, što jaje pracoŭny dzień skončany — praciahniem zaŭtra. Razumieju, sudzić mianie, pakul ja nie adsiadzieła maksimum z troch sutak da suda, niejak nie vielmi. U vyniku na nastupny dzień sud pačynajecca ŭžo tady, kali maje troje sutak navat skončylisia.

Praz skajp čutno drenna, pałovu taho, što kaža sudździa i śviedki, ja nie čuju. Na mianie hublajuć na dziva šmat času: apytvajuć maich śviedak, vysłuchvajuć — tak doŭha, što ja prapuskaju i abied, i viačeru. Praŭda, usio heta ŭsio adno biessensoŭna: jość śviedka Piatrovič, jaki pracuje pad psieŭdanimam. Ën śćviardžaje, što ja ŭdzielničała ŭ mitynhu — masavym šeści sa ściahami i łozunhami «Žyvie Biełaruś!» (jakoje strašnaje spałučeńnie!), chacia takoj padziei ŭ subotu 7.11 u horadzie nie było. Ën nie pamiataje, jak ja vyhladała (zapomniŭ mianie vyklučna pa roście), błytaje daty zatrymańnia, błytaje miesca, spasyłajučysia na toje, što drenna viedaje Minsk… Ën robić dachalery pamyłak, ale vyklučna jaho słoŭ dastatkova, kab dać mnie 15 sutak.

Dzieja čaćviortaja: Centr izalacyi pravaparušalnikaŭ — pierapoŭnienyja kamiery i poŭny cynizm

U susiedniaje pamiaškańnie na Akreścina mianie pieravodziać nočču. Užo byŭ adboj, i tamu ja ryzyknuła paścirać adzinyja škarpetki i majtki, pamyć hałavu kavałkam haspadarčaha myła, a ŭ vyniku pajšła na vulicu ŭ vilhotnych rečach.

U CIP kolkaść maciukoŭ i pahroz u pavietry zaškalvaje. Tut my ŭžo ŭ statusie asudžanych. Na ścianie visić płakat: «Nie sudi mienia za prošłoje: ja v niem bolšie nie živu». Ja potym budu bačyć jaho nie raz, razvažajučy, jak adkažuć za svajo minułaje tyja, chto ciapier «sudzić» pa-za zakonam.

My z novymi susiedkami (dźvie ź ich piensijanierki, u ich jość prablemy sa zdaroŭjem, ale kaho heta chvaluje) apynajemsia ŭpiacioch u kamiery na čatyroch. Jak paśla vyśvietlicca, heta nam jašče pašancavała: u asnoŭnym u kamieru na 4 zasoŭvali i 9, i bolš pierson. Z — zapatrabavanaść. Akno ŭ novaj «chacie» było złamanym: ty traplaŭ nibyta ŭ ladoŭniu. Usie prośby niejak jaho pryčynić supracoŭnikami ihnaravalisia (samastojna heta było zrabić niemahčyma, bo šlach da jaho pierakryvała rašotka. Ihnaravalisia i prośby vydać bializnu. Tak i lehli spać u vierchnim adzieńni (ja — biez), abdymajučysia i kałociačysia ŭsiu noč i nastupny dzień.

Akno ramantujuć tolki pierad nastupnaj nočču sa słovami: «Napišacie paśla, jakija my tut dobryja». Aha, i toje, što da Mis Biełaruś Voli Chižankovaj u kamieru śpiecyjalna zasialili dźviuch śmiardziučych bamžych, taksama dadam.

Užo zranku nas bieź śniadanku zabirajuć z kamiery: «Chutčej, źbirajem rečy i na vychad!» Baču chłopca ŭ nahavicach u kryvi — bili. Supracoŭniki śmiajucca, kali jon vychodzić z prybiralni pierad transparciroŭkaj u Baranavičy: «U tiebia čto, miesiačnyje načaliś?» Rohat staić na ŭvieś kalidor. Kožnamu, chto niapravilna hladzić u ścienku, nahadvajuć: «U vas čto, *la, žizń lišniaja?»

Usia hetaja śpieška sa zborami patrebnaja dla taho, kab paśla my kałacilisia ŭ dvoryku niekalki hadzin pry minusavoj tempieratury — navat mužčyny ŭ švedrach i kurtkach nie adčuvali palcaŭ. Adzin addaje mnie svaju vadałazku — jana sapraŭdy krychu ratuje.

Paśla 10:00 nas vyviezuć u vaśmi pierapoŭnienych aŭtazakach — my cynična prajedziem praz natoŭp sa svajakami, jakija ŭžo z nočy zajmali čarhu, kab pieradać pieradaču. Heta čaćvier, adziny aficyjny dzień pryjomu rečaŭ i praduktaŭ — vyvozić ludziej i nie davać im atrymać na Akreścina pieradaču ŭžo stała tradycyjaj.

Pakul jedziem da Baranak, nam pastajanna huduć mašyny. Składvajecca ŭražańnie, nibyta raspačałasia akcyja salidarnaści aŭtošnikaŭ. Nas supravadžajuć čatyry «kanvairy». U niejki momant im robicca sumna. Raskazvajuć susiedziam pa plačy, što jany — śpiecnazaŭcy i pavinny zajmacca inšymi, vysokimi rečami, ale voś achoŭvajuć nas. Nu, i zabaraniajuć mnie zazirać za ciomnyja firanki, kab pabačyć les i čyhunku, naprykład.

Niechta paśpieŭ zachapić kavałak chleba i nalić ŭ butelku z-pad krana vady — hetaje bahaćcie hurmanaŭ 23.34 puskajecca pa kole. Jakija tut užo aściarohi i karanavirus (pra masačny režym amal pa ŭsioj krainie my tady jašče nie viedajem). Dy i nam maski mianiajuć, praŭda, dajuć nieachvotna.

Dzieja piataja: vełkam tu Baranavičy pad brachańnie sabak

Nas sustrakajuć jak zorak: prachodzim pa šmatludnym kalidory słavy pad brachańnie słužbovych sabak. Ruki za śpinaj, vočy ŭ ziamlu. Pad 30 žančyn zapichvajuć u paŭpadvalnaje pamiaškańnie. Tam choładna, ścieny čornyja, usie ŭ ćvili. Žaleznyja nary nibyta jašče z darevalucyjnych časoŭ, kali budynak uzvodzili. Na padłozie — vialikaja łužyna, jakaja ciahniecca ad sanvuzła. Śmiardzić cyharetami, brudam.

Paśpiavajem padzialicca adna z adnoj hrabiancom — chacia b razok za piatyja sutki pryčasacca, bo ŭ bolšaści ich adbirali jašče ŭ RUUS. Raźmiarkoŭvajem na kožnuju prakładki — u kaho kolki jość.

Siarod nas — dačka milicyjaniera, jaki chacieŭ zvolnicca, i ciapier jamu pomściać. Piensijanierka, jakaja bačyła, jak u RUUS bili, i prastajała na raściažcy ŭ dvary ciaham šaści hadzin, dziaŭčyna, jakaja abaraniała svajho chłopca ad AMAP. Mieniedžarka, jakuju zatrymali, bo ŭ jaje «tipičnyj zombi-vzhlad zmaharki»…

My admaŭlajemsia vieryć, što ŭ takich umovach mahčyma žyć. Ale častku žančyn u hetym trešy i pakidajuć, paśla tolki na paŭdni chavajučy hety fakt ad pravierki. Nas ža paśla ahladu rečaŭ i pary prysiadańniaŭ hałyšom pieravodziać u kamieru №95 — ciapier tam 21 žančyna na 19 miescaŭ. Siarod asudžanych — vykładčyca MDŁU, supracoŭnica fiłarmonii, piensijanierki, žurnalistki, studentka, mieniedžarka hatela, sieo-śpiecyjalistka, nastaŭnica, kandytarka, pijarščyca, dyzajnierka… Nastaŭnicu zatrymali na Chełaŭin: išła pa horadzie ź miatłoj u kaściumie viadźmarki. Voś tak i zatrymali. U vyniku — artykuły 23.34 i 23.4 KaAP (apošniaje, vidać, za miatłu).

U dziaŭčat zastałasia ježa ź minułaj pieradačy — tak što my, dziakujučy ich haścinnaści, upieršyniu za sutki jamo: chrumkajem arechami i piečyvam. Nu i my pryjechali nie z pustymi rukami, a choć ź jakimi navinami ź niadaŭniaj voli.

***

Amal štodzień pračynajemsia ŭ 6:00 pad himn Biełarusi. Pad stuki pałkaj pa žaleznych dźviarach i kryki «Podjem, *la!» jon nabyvaje novy sens — adrazu tak chočacca lubić krainu i pavysić hradus patryjatyzmu.

Praŭda, asabliva nastojlivyja i badzioryja zranku štoraz zamianiajuć u skazach «žyvi Biełaruś» na «žyvie». Hetyja ž «žyvie» vydrapanyja paŭsiul: na stale, łyžkach, talerkach, pamiž radkoŭ skanvordaŭ, navat u špacyrnym dvoryku, kudy nas zvodziać 2 razy na chvilin 15 (hadzińnikaŭ ža niama, i čas padkazvali nie zaŭsiody, aryjenciry — ułasnyja).

***

U Baranavičach kormiać kudy lepš: kuchnia amal chatniaja. Ëść tolki prablema, jakuju niejak na kalidory, pakul ludzi čakali ahlad doktara, ahučyła kucharka: praduktaŭ płanavali na 500 čałaviek, a nas tut 1000 u vyniku siadzić. Tamu recepty paŭtarajucca pa kole: harochavy sup, aŭsianka ci siečka, kapusta, piarłoŭka, makarony ci bulba ź niečym nakštałt tušonki źvierchu. Na kožnuju viačeru dajuć 1-2 talerki putasu na ŭsich — tak časta rybu ja nie jeła nikoli.

Vada z-pad krana tolki chałodnaja, časam atrymlivajecca vyklenčyć kipiacilnik (i zaadno kab uklučyli razietki dla jaho chacia b na niejki čas) — razvodzim ciopłuju vadu z chałodnaj u butelkach i tak pakrysie myjemsia nad samaj važnaj dzirkaj u padłozie (jakaja pastajanna zabivajecca, a vantuz — adzin na ŭsio SIZA i złamaŭsia).

***

Tut užo chapaje i skanvordaŭ, i knižak, i navat jość damino z šaškami. Hulajem u «Mafiju», «Krakadziła», «Stykiery», «Što? Dzie? Kali?». Śpiavajem «Pahoniu» i «Pieramien». Častka vučyć italjanskuju i anhielskuju, pakul nie sychodziać vykładčycy. Pa pamiaci zhadvajem vieršy, zapisvajem na papieru, množym i čytajem ich usłych. Niechta asvojvaje fejs-fitnes.

Asadki nie zabaronienyja, ale ich pastajanna zabirajuć i nie kładuć u pieradačy — pišam usio ałoŭkami, asadki — tolki dla taho, kab padpisać kanviert.

Ź listami ŭvohule asobnaja tema. Jany sapraŭdy — hałoŭnaja padzieja kožnaha dnia (kali dachodziać). Ź ich daviedvajemsia pra zboj na AES, situacyju z karanavirusam, zabojstva na płoščy Pieramien… U niejki momant łoviš siabie na dumcy, što viartacca ŭ takuju realnaść ciažka. Strašniej, čym žyć u SIZA.

Samyja dobryja i mimimišnyja listy čytajucca ŭsłych — heta padtrymka dla tych, kamu nie pryjšło ničoha.

Listy sartyruje doktar: praz toje, što častka turemščykaŭ źlahła z karonaj, jon, zdajecca, uvohule za ŭsich. Tym bolš asnoŭnyja abaviazki vykonvać atrymlivajecca nie zaŭsiody: u aptečcy nie chapaje navat prostych supraćvirusnych preparataŭ.

Doktar uviečary adkryvaje karmuški i pačynaje vykrykvać proźviščy: u adkaz my pavinny kryknuć numar kamiery, kali nazvany čałaviek siadzić u nas. Tak prachodziać hadziny. Paśla listy jašče projduć cenzuru i pracentaŭ 50 my tak i nie ŭbačym. Budziem nie raz čuć niejkuju byccam kryŭdu turemščykaŭ: «Blin, im pišuć stolki, byccam jany tut na niekalki hod zastalisia». Ale asablivy «tryhier» u cenzaraŭ na niešta anhłamoŭnaje, zamiežnaje: mnie navat nie pieradali moj padručnik pa inhlišy. Chacia što tut daloka chadzić: z nami siadzić dziaŭčyna, jakaja pryjechała ŭ Biełaruś da baćkoŭ z Polščy (asabliva niebiaśpiečnaj dla Biełarusi krainy, vy ž pamiatajecie). U vyniku jaje i siabroŭ zatrymali ŭ kaviarni spačatku na 15 sutak, paśla jašče na 10 (kahości — na 15). Nibyta za marš, na jakim jany navat nie byli. Śviedkam vystupaŭ «supracoŭnik milicyi», jaki dadaŭ pra siabie važnaje i absurdnaje:

— V prostonarod́je ja iźviestien kak tichaŕ.

Kali dziaŭčat u apošni momant nie vypuskajuć na volu, zatrymaŭšy znoŭ, kali jany ŭžo skłali svaje matrasy, mnohija pačynajuć płakać. Kožny dumaje, što taki ž los moža napatkać i ich. Hrupavy sieans śloz.

***

Pierad vychodnymi padsialajuć čatyroch studentak — budučych ekanamistaŭ. Za akcyju salidarnaści praciahłaściu ŭ chvilin 10 ich paśla vysočvaje ceły atrad. Adnu «prydušvajuć» bieł-čyrvona-biełym ściaham, sprabujučy zapužać. Paśla jon valajecca na padłozie, jak anuča. Dziaŭčaty supiernačytanyja i razumnyja, dobra viedajuć zamiežnyja movy. Jany razumiejuć, što ich, chutčej za ŭsio, paśla sutak adličać, ale takija dakładna nie prapaduć.

***

Praz ščylinu ŭ kamiery atrymlivajecca pierahavorvacca z chłopcami z susiedniaj. U niejki momant jany ahałomšvajuć tym, što da ich zachodziŭ u hości pacuk. Nazvali Džery. Što ž, my tak užo sumujem pa žyvych istotach, što i sami byli b radyja Džery.

***

U Remarka vyčytvaju, što «palicyja čaściej za astatnich zatrymlivaje ramantykaŭ». Pa chodu, biełarusy — ramantyki na ŭsie 200-300%. Kali krychu zapavolvaješsia i hladziš na ŭsio niby z boku — zdajecca, što ŭsio heta niejkaje kino, u jakim my hrajem klučavyja roli. Uzrost našaj kamiery ahułam — ad 18 da 67 hod.

***

Na 11-ja sutki traplajem u duš. Da nas tam myjucca zeki, pachnie nie lepšym čynam, jany ŭ kalidory sustrakajuć nas praciahłym cokańniem, ale nam užo daŭno plavać na takija rečy. U nas prosta jość kala 10 chvilin, kab zmyć uvieś brud i pył dy ŭbačyć pry lepšym śviatle, kolki siniakoŭ tabie padaryli žaleznyja trochjarusnyja nary.

Darečy, pra śviatło: u kamiery zaŭsiody hareła dzionnaje. A ŭ apošnija dni na noč uklučali i načnoje — komba. Vidać, šykujuć paśla zapusku AES.

***

Piensijanierka, jakuju pryvoziać z maršu ludziej ź invalidnaściu, padčas znajomstva zanadta padrabiazna raspaviadaje detali zabojstva Ramana Bandarenki: jana žyvie niedaloka ad płoščy Pieramien.

Usich znoŭ nakryvaje, u tym liku ad asensavańnia: paśla sutak hetaja vajna z narodam praciahniecca. Hetyja sutki — nijaki nie kaniec, a tolki pačatak. Praciah.

***

Apošnija hadziny da «zvanka» ciahnucca asabliva doŭha. Supracoŭniki SIZA zhadvajuć, što ja žurnalist, i pytajucca, ci nie było mnie sumna — u mianie ž była vydatnaja kampanija. Kampanija sapraŭdy dobraja, i ŭsie hetyja ludzi za dva tydni zrabili b šmat karysnych spraŭ dla krainy. Ale kraina, dziaržava izaluje dabro.

Sustrakajuć usich na voli jak hierojaŭ. Praŭda, kali daviedvajusia, kolki žurnalistaŭ zatrymali, pakul mianie nie było «anłajn», radaści amal nie zastajecca. Raju ŭsim i asabliva ciapier Kaciarynie Barysievič, Kaciarynie Andrejevaj i Darji Čulcovaj chutčej nočyć doma (paźniej vyśvietlicca, što heta, na žal, budzie jašče nie chutka. U Biełarusi sumlennaja žurnalistyka sama pa sabie zrabiłasia pravapaprušeńniem).

Pieršyja chviliny paśla vyzvaleńnia

Pieršyja chviliny paśla vyzvaleńnia

P.S. U pieršy ž volny dzień ja pajšła vyzvalać i telefon, aryšt ź jakoha sud Maskoŭskaha rajona źniaŭ jašče na maje čaćviortyja sutki. Nie addavali mnie jaho niekalki hadzin, trymajučy ŭ zakładnikach, pakul ja nie apłaču 140 rubloŭ za charčavańnie ŭ «sanatoryi». Usim plavać, što pa zakonie na heta dajecca 30 dzion i što aryšt byŭ daŭno źniaty. Milicyjaniery ŭpeŭnivali ŭ tym, što na mabilny nakładzieny novy aryšt, dva tydni tamu niejkim unutranym rasparadžeńniem. Pakazać jaho nam, praŭda, čamuści admovilisia. Paśla pary skarhaŭ i cisku telefony viarnuli.

Łajfchaki:

  • humki ad vykarystanych masak — zamiest humak dla vałasoŭ (u mnohich zabirali) i šnurkoŭ u abutku
  • zubačystki — kab zašyvać dzirki ŭ rečach
  • pakiety — zamiest tapak, kab schadzić u duš
  • navałačka — zamiest ručnika dla hałavy
  • kubak — kab narezać jabłyki na kavałki
  • šakaład — kab napisać važny telefon na abhortcy pry adsutnaści ałoŭkaŭ i asadak
Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?