Nadzieja Znak, žonka advakata Maksima Znaka

Maksim byŭ jurystam u štabie Babaryki. 9 vieraśnia Znaka zatrymali, z taho času jon pad vartaj. Jamu pradjavili ceły šerah kryminalnych artykułaŭ: zakliki da dziejańniaŭ, nakiravanych na pryčynieńnie škody nacyjanalnaj biaśpiecy; zmova z metaj zachopu ŭłady niekanstytucyjnym šlacham; stvareńnie ekstremisckaha farmiravańnia i kiraŭnictva im. Ciapier Maksimu Znaku pahražaje ad 8 da 12 hadoŭ kałonii.

«My razam tak daŭno, što navat niajomka kazać — 18 hadoŭ, 17 ź ich u šlubie, — kaža Nadzieja Znak. — Na 14 lutaha my zvyčajna jeździli ŭ niejkija vandroŭki. My vielmi lubim hornyja łyžy, tamu byvali i va Ukrainie, i ŭ Hruzii, i ŭ Jeŭropie. Zvyčajna heta spałučałasia jašče z vandroŭkaj pa roznych haradach — my nie brali tury, a zaŭsiody samastojna płanavali sabie cikavy maršrut. 

Sama pa sabie vandroŭka — najlepšy padarunak. Uražańni, emocyi ad padarožžaŭ — heta jakraz toje, pa čym najbolš sumavali padčas pandemii.

Jeździli čaściej za ŭsio na ŭłasnym aŭto: ja za šturmana, Maksim za šafiora. Brali z saboju i syna Alesia, kali jon trochi padros.

Alesiu 13 hadoŭ. Jon užo darosły, sam čytaje naviny, maje asabistaje mierkavańnie. Syn usio razumieje, navat dapamahaje mnie chadzić na Vaładarku ź pieradačami. Choć heta i vielmi niehatyŭny vopyt, ale ž jak jość. 

U minułym hodzie, praŭda, my nikudy nie jeździli. Na Dzień śviatoha Valancina schadzili ŭdvaich u kaviarniu: vypili kavy, źjeli torcik, cicha i pa-siamiejnamu. Nu a sioleta syn užo dasłaŭ Maksimu paštoŭku ź vinšavańniami na Dzień śviatoha Valancina — čakaje ciapier adkaz. Ja taksama zahadzia adpraviła mužu paštoŭku ź vinšavańniem. Na vychodnych, spadziajusia, śpiačom štości smačnaje i pieradamo Maksimu taki voś śviatočny padarunak.

Maksim — ramantyk, heta jamu vielmi dapamahaje. Jaho vieršy, pieśni, muzyka — ja vielmi ščaślivaja žančyna, bo nie kožnaj šancuje mieć pobač takoha natchnionaha i ŭźniosłaha mužčynu. Kali pahladzieć i na jaho tvorčaść, i na toje, što jon rabiŭ ciaham 2020 hoda — chto, kali nie ramantyk, moža advažycca kazać praŭdu i vieryć u litaru zakona?»

Volha Sieviaryniec, žonka palityka Paŭła Sieviarynca

Paŭła zatrymali jašče 7 červienia, paśla trojčy sudzili pa administratyŭnych artykułach za ŭdzieł u pieradvybarčych pikietach. Zatym abvinavacili pa artykule 293 (arhanizacyja masavych biesparadkaŭ). Pakul suda jašče nie było. Sieviaryniec u statusie padazravanaha, termin utrymańnia pad vartaj praciahnuli da 20 lutaha.

«My nikoli nie vyłučali Dzień śviatoha Valancina ŭ asablivaje śviata. Ale Paša ŭ hety dzień zaŭsiody daryŭ mnie kvietki. 

fota Siarhieja Hudzilina

Sioleta prynieści kvietki jon nie moža, zrazumieła. Ale jon nie zabyŭsia pra śviata. Pavieł užo dasłaŭ mnie samarobnuju paštoŭku ź vinšavańniem z-za krataŭ», — raskazvaje Volha Sieviaryniec.

Paštoŭka ad Paŭła Sieviarynca

Paštoŭka ad Paŭła Sieviarynca

Robiert Šteli, bojfrend Natalli Chierše

Natalla — hramadzianka Šviejcaryi, žyvie za miažoj užo 12 hadoŭ. Jana pryjechała ŭ Biełaruś u vieraśni i pryniała ŭdzieł u žanočym maršy 19 vieraśnia. U toj ža dzień jaje zatrymali — padčas zatrymańnia Natalla ŭpirałasia i ściahnuła bałakłavu z amapaŭca Končyka. Heta rascanili jak supraciŭ rabotniku milicyi, na žančynu zaviali kryminalnuju spravu. Natallu pakinuli pad vartaj. 7 śniežnia sudździa Siarhiej Šaciła abviaściŭ prysud: dva z pałovaj hady kałonii.

Fota Robierta i Natalli ŭ presie

Fota Robierta i Natalli ŭ presie

«My z Natallaj paznajomilisia dva z pałovaj hady tamu — heta było ŭ internecie. Ja napisaŭ pieršy, — zhadvaje Robiert. — Paśla zaprasiŭ u restaran, jana padałasia mnie vielmi pryvabnaj. Było leta, dobraje nadvorje, na nastupny dzień my katalisia na łodcy pa voziery Kanstanc…

Z tych časoŭ my razam. Ale my nie žanatyja, majem kožny ŭłasnaje žytło. Raniej ŚMI pisali, što ja muž Natalli — heta ŭsio ž pamyłka.

U našaj pary Natalla bolš ramantyčnaja asoba, ja, chutčej, prahmatyk. Ramantyka — zusim niejak nie majo, tamu Dzień śviatoha Valancina my nie śviatkujem (śmiajecca). Ja liču, što heta nie patrebna — mieć niejki asablivy dzień, kab pakazać svajo kachańnie. My vielmi blizkija z Natallaj, šmat času pravodzili razam — i śviatkavali kachańnie kožny dzień. Uletku brali maju łodku, vyjazdžali na voziera, hatavali viačeru… My śviatkavali našaje kachańnie takim čynam. 

I apošni taki momant ja i zhadvaju: kali my ŭletku byli razam na łodcy na voziery — u dobrym nastroi i vielmi ščaślivyja».

Robiert kaža, što ciapier znachodzicca na suviazi sa šviejcarskimi dypłamatami i bratam Natalli. Ale sprahnazavać, čym skončycca ŭsia hetaja historyja, pakul nie moža.

«Ja nie mahu skazać, ci atrymajecca jaje vyzvalić. Listy ad Natalli dachodziać marudna — praź miesiac paśla napisańnia. Heta zusim nie Votsap, — sumna paśmichajecca mužčyna. — I ŭ listach jana nie moža ž pisać pra ŭsio, jak jość, prychodzicca čytać miž radkoŭ. 

Ale jana mocny čałaviek, ja viedaju heta. Jana nie złamałasia».

Robiert čakaje Natallu — ale ščyra pryznaje, što 2,5 hady — termin vielmi vialiki.

«Ja nie chaču chłusić. Ja vielmi chvalujusia za Natallu, čakaju jaje, spadziajusia, što jana jak maha chutčej zmoža viarnucca. Ja adčuvaju suviaź ź joju i chaču być ź joju. Ale za hety čas moža zdarycca ŭsio što zaŭhodna. Ja budu ščyrym z saboju i ź joju — i nie viedaju, što budzie ŭ budučyni».

Nadzieja Zielankova, žonka biznesoŭca Alaksandra Vasileviča

Alaksandr Vasilevič — uładalnik sajtaŭ Kyky.org, The Village i kultavaj, užo zakrytaj, halerei «Ŭ». Kali ŭ lipieni jon pajšoŭ u KDB padavać chadajnictva za Viktara Babaryku, to vyjšaŭ tolki praz 14 sutak. A 28 žniŭnia pa kryminalnaj spravie zatrymali samoha Alaksandra. U śniežni ŭ Vasileviča naradziłasia dačka Uršula. Žonka ź dziećmi źjechała ŭ Estoniju.

«Heta samaja vialikaja razłuka ŭ našym žyćci. Raniej Saša maksimum na dva tydni źjazdžaŭ pa pracy, — raspaviadaje Nadzieja. — 

Ja nie pamiataju, kab my adznačali 14 lutaha. Napeŭna, tolki pieršy hod, kali žyli z Sašam. Jon jakraz pavinien byŭ viartacca z Paryža, i ja pasprabavała zrabić niešta nakštałt ramantyčnaj viačery i zapaliła šmat śviečak. Jon siadzieŭ, siadzieŭ, a potym skazaŭ: Nadzia, u mianie linzy, jany sochnuć. I takoj ramantyčnaj rečy, jak śviečki, bolš nie było ŭ nas u domie.

Kali vy žyviacie razam i ŭ vas ahulny biudžet, to padarunki — heta ŭsio adno ž za ahulnyja hrošy. Takich ramantyčnych rečaŭ, kali pryvoziać aŭtamabil z bancikam, u nas nie było. Ale mnie padajecca, sapraŭdnaja ramantyka — taja, jakaja ŭ štodzionnych dziejańniach prajaŭlajecca. Dla ich nieabaviazkova niejkaje śviata adzin raz na hod.

Samaje kaštoŭnaje, što ŭ nas z Sašam jość, — heta 20 hod štodzionnych znosinaŭ (akramia hetaha pierapynku, ale i jon mnie nie zaminaje adčuvać siabie pobač ź im). Kali ty pranosiš staŭleńnie adno da adnaho i pačućci praź vielmi vialiki čas.

Dla mianie zapaminalnaje toje, jak jon prapanoŭvaŭ žyć razam — heta było litaralna praz tydzień, jak my pačali sustrakacca. Jon skazaŭ: «Ja parazvažaŭ, dumaju, budzie karysna, kali ty budzieš žyć sa mnoj. Ja chaču tabie raspavieści, chto ja, kolki zarablaju, jak baču naša žyćcio». My znajomyja byli daŭno, tolki nie sustrakalisia. Tamu takaja chutkaść mianie ździviła, ale nie napužała.

Ja sumuju pa mahčymaści navat parazmaŭlać z kachanym čałaviekam. Tut užo nie pytańnie, što vydatna, kab heta było ranicaj, kali jon prynosiŭ mnie kavu ŭ łožak, tamu što jon zaŭždy heta rabiŭ, ci ŭviečary, kali my adkarkoŭvali vino i raspaviadali pra svoj dzień. Nie pra čaroŭnyja momanty idzie razmova, a pra niemahčymaść pačuć, ubačyć adno adnaho. Ni praź listy, ni praz advakata ty ŭsio roŭna nie možaš skazać toje, što skazaŭ by jamu asabista.

Fota Kanapliov+Leydik

Fota Kanapliov+Leydik

Jak tady nahadvać pra pačućci? U našym vypadku nie treba nahadvać — kožny z nas viedaje, jak my adno da adnaho stavimsia. Ale zaraz u mianie staić bukiet kvietak, padpisany «Nadzi ad Sašy». Viadoma, što nie Saša ich dasłaŭ, a našaja siabroŭka, jakuju jon paprasiŭ. Kali chočacie ramantyki — voś jana.

A ja vyrašaju: siońnia pieradam jamu kanele, a zaŭtra šakaładny braŭni. Samaje kaštoŭnaje, što dasyłajecca jamu — fotazdymki. Jon zaŭždy ich prosić, bo dačku maleńkuju nie bačyŭ. I navat starejšaja za 5 miesiacaŭ źmianiłasia.

Ja ŭspaminaju słovy, jakija muž skazaŭ paśla dvuch tydniaŭ administracyjnaha aryštu: navat u takich abstavinach tvaja zadača — zastavacca čałaviekam. Ja ŭpeŭniena, što ŭ tych abstavinach, u jakich jon zaraz znachodzicca, vyklik da hetaha jość. Jon nie padpisvaŭsia na toje, kab žyć z 12 čałaviekami na maleniečkaj terytoryi. Składana ŭ hetych umovach być i pazityŭnym, i spartyŭnym. Ale ja ŭpeŭniena, što jon tak siabie pačuvaje i sprabuje padtrymlivać inšych ludziej».

Viktoryja Palčys, žonka błohiera Eduarda Palčysa

Błohiera i adnaho z arhanizataraŭ śviatkavańnia ŭhodak BNR Eduarda Palčysa trymajuć za kratami z 27 vieraśnia. Kali jon raptoŭna źnik, žonka nie znachodziła sabie miesca — nichto nie viedaŭ, dzie jon. Akazałasia, Palčysa abvinavačvajuć u arhanizacyi masavych biesparadkaŭ. Pakul jon siadzieŭ za kratami, na śviet źjaviłasia dačka Emilija. Žonka Viktoryja ciapier za miažoj.

«14 lutaha my adznačali. Nie toje, kab heta było dla nas vialikaje śviata, da jakoha treba niejak asabliva rychtavacca. Chutčej, jašče adna nahoda pravieści čas asensavana razam, schadzić na špacyr, parazmaŭlać, pasiadzieć u kaviarni ci nabyć štości smačnaje dadomu na viačeru, — dzielicca ŭspaminami jana. —

Eduard vielmi lubić rabić siurpryzy. Tak, na adnu z hadavin našaha znajomstva jon paprasiŭ mianie skłaści rečy na niekalki dzion, uziać z saboj pašpart. My pajechali na aŭtavakzał, ja była vielmi zaintryhavanaja. Raptoŭna my siadajem u aŭtobus Minsk-Ryha i nie mieniej raptoŭna vychodzim u… Hłybokim. Heta była cudoŭnaja pajezdka, padčas jakoj my ahledzieli Hłybokaje, Brasłaŭskija aziory, hulali pa-nad Naračču. Nam daŭno chaciełasia zładzić takuju vandroŭku na poŭnač Biełarusi.

Pra naradžeńnie dački Eduard daviedaŭsia ŭ toj ža dzień. Advakatka admysłova pajšła ŭ SIZA paviedamić radasnuju navinu, razdrukavała i pakazała jamu pieršyja fotazdymki Emilii. Potym my adsyłali jamu vielmi šmat listoŭ sa zdymkami, ale nivodzin nie dajšoŭ. Adnojčy fota atrymałasia pieradać u praduktovaj pieradačy. I tolki zaraz pačali dachodzić niekatoryja staryja listy, jakija my pasłali jašče ŭ śniežni.

Edzik pavinšavaŭ Emiliju z dniom narodzinaŭ, prysłaŭ asabista joj paštoŭku, na jaje imia. Heta było vielmi miła. A taksama prysłaŭ jaje partret, jaki namalavaŭ adzin jaho talenavity sukamiernik. Takaja voś ramantyka (uśmichajecca).

Hetym razam Dzień śviatoha Valancina projdzie jak samy zvyčajny dzień. Ja napišu Edziku list, raspaviadu pra našaje z Emilijaj žyćcio, raspaviadu, što lublu jaho, sumuju i vielmi čakaju».

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?