Dźvie nievialičkija vioski — Dabrapol-1 i Dabrapol-2 — znachodziacca la samaj miažy ź Litvoju ŭ Iŭjeŭskim rajonie. Jašče niekalki socień mietraŭ — i pamiežnaja pałasa, a dalej, jak kažuć miascovyja, litoŭski les, kudy kaliś viaskoŭcy chadzili ŭ «nu takija dobryja baraviki». I kali ŭ pieršym Dabrapolli jašče žyvie čałaviek piać, to ŭ druhim — tolki adna 79-hadovaja Jadźviha Iosifaŭna Narbut. I tut u maleńkaj draŭlanaj chacie, u adzinaj, dzie ŭviečary harać elektryčnym śviatłom vokny, jana štoviečar — i maładoj dziaŭčynaj, i ŭžo stałaj žančynaj, — u svaich malitvach uspaminaje svajho baćku, jakoha nikoli nie bačyła i jaki prapaŭ bieź viestak naprykancy vajny. A adnojčy da Jadźvihi pryjechaŭ daśledčyk miascovaj historyi, i babula źviarnułasia da jaho pa dapamohu. Niekali ŭ rajoncy jana čytała artykuły hrodzienskaha krajaznaŭcy Juryja Kamiahina pra los vajskoŭcaŭ z-pad Iŭja. I zaraz, padumała jana, napeŭna, apošni šaniec znajści niejkija źviestki pra baćku — Iosifa Vasileŭskaha, jaki, pa aficyjnych dakumientach, źnik u 1944 hodzie. I akazałasia, što ŭ archivach jość dakumient pra los mužčyny, ale siamji hetuju infarmacyju čamuści nie ahučyli, a znajści čałavieka było ciažka, bo ŭ śpisach jon fihuruje pad inšym suhučnym imiem — Osip, piša Tut.by.

Iosif — pasiaredzinie.

Iosif — pasiaredzinie.

Dźvie vioski z amal adnolkavymi nazvami — nievialičkija i ŭžo napałovu zakinutyja: staryja draŭlanyja chaty jašče trochu trymajucca, ale šmatlikija damy ŭžo stajać pustyja, šeryja i adklučanyja ad elektryčnaści — tolki draty źvisajuć z paddaška. Dvary akupavali vialikija drevy i kusty. Zamiest aharodaŭ — rossyp pieršych viasnovych kvietak.

I cišynia.

U Dabrapol-2 idzie praz pole amal niezaŭvažnaja daroha, a pa samoj vioscy na mašynie i nie prajedzieš — brukavanka zarasła travoj, i žychary Dabrapolla-1 kažuć što da chaty Jadźvihi Iosifaŭny lepš iści piecham.

 — Dyk voś jana — daroha, — pakazvaje na pole pamiž chatami 89-hadovaja Nina Marjanaŭna.

 — Dzie?

 — Nu vuń ža, — ździŭlena paŭtaraje babula — i znoŭ pakazvaje na pole. Nu jak hetyja haradskija nie bačać darohu?

Jana raspaviadaje, što Dabrapolli byli miastečkami, dzie žyli parabki kniazioŭ Umiastoŭskich.

— Tut siemjam davali pa try hiektary ziamli, kab jany niešta sadzili, ale ž heta tak šmat, što dzialili hetuju ziamlu pamiž svajakami. A napačatku minułaha vieku, jak kazaŭ baćka, miascovyja pačali vyjazdžać u Amieryku, ludziej stanaviłasia mała, siudy kniaź pačaŭ sialić inšych. A nazva čamu takaja? Nie viedaju. Moža, pole było tut dobraje, — uśmichajecca babula.

Dabrapol-2 schavałasia za vialikimi biarozami. Chata Jadźvihi Iosifaŭny pasiaredzinie vioski - jarkaja i dahledžanaja. Na padvorku nadryvajecca sabaka — i heta dziŭnyja huki ŭ tutejšaj cišyni. Nu, moža, jašče časam dzieści ad vietru braznuć adčynienyja dźviery ŭ niejkaj z zakinutych chat…

Jadźviha Iosifaŭna adrazu zaprašaje ŭ vialiki i śvietły pakoj. Apraŭdvajecca, što ŭ chacie trochi choładna — z ranicy jašče pieč nie tapiła. Voj, babula chvalujecca — haradskija ž pryjechali.

 — Baćku ja svajho ŭvohule nie viedała. Maci była ciažarnaja mnoju, kali jaho zabrali na vučeńni niejkija. Było heta ŭ 1941 hodzie. Jašče vajny nie było, a viaskoŭcaŭ našych pazabirali. Na aeradrom niejki. Mama zastałasia adna.

Pryhažuni Adeli było 18 hadoŭ, a Iosifu — 29, kali jany ažanilisia. Babula kaža, mocna kachali adzin adnaho, tamu i ŭstupili ŭ šlub.

Adela pierajechała da muža z Dabrapola-1 u viosku Šarkuci kala Žemysłaŭla. I, zdajecca, žyćcio tolki pačało naładžvacca. Ale Iosifa zabrali ŭ vojska. Adela tady čakała Jadźvihu.

— Jany tady dumali, što heta nienadoŭha. Ale tut pačałasia vajna. Baćka dasyłaŭ joj niejkija listy, ale ich było vielmi mała i ŭsie — davajennyja. Potym Šarkuci zhareli, a mama viarnułasia da svaich baćkoŭ ŭ Dabrapol-1, dzie ja i naradziłasia. Zhareła ŭsio — i listy baćki, i jaho fotazdymki. Nivodnaha nie zastałosia. Ja tak doŭhi čas navat i nie viedała, jak jon vyhladaŭ. A potym pamierła jaho siastra ŭ Łatvii — i jaje dačka dasłała mnie jaho fotazdymak. Voś i ŭsio, što zastałosia na pamiać.

Adela vielmi pieražyvała, što źviestak pra muža ŭsio nie było. Paśla vajny pasprabavała vyśviatlić, što ž zdaryłasia. U 1952 hodzie žančyna navat napisała list ŭ Prezidyum Viarchoŭnaha Savieta Biełaruskaj SSR. Jana raspaviadała, što praviała svajo asabistaje rasśledavańnie — znajšła i parazmaŭlała z adnavajskoŭcami muža, i jany raspaviali, što Iosif prapaŭ — moža, zahinuŭ, — u 1941 hodzie kala miastečka Śvisłač. Jon słužyŭ u 445-m budaŭničym bataljonie, kudy jaho zabrali ŭ krasaviku taho ž hoda na budaŭnictva vajennaha aeradroma.

Žančyna taksama pisała, što z-za taho, što ŭ jaje niama nijakich papieraŭ, a los muža nieviadomy, jana nie atrymlivaje nijakich hrošaŭ na ŭtrymańnie svajoj dački.

Viasielle Jadźvihi. Na fotazdymku sprava — Jadźviha z mužam i jaje maci z ajčymam.

Viasielle Jadźvihi. Na fotazdymku sprava — Jadźviha z mužam i jaje maci z ajčymam.

Paśla jaje lista sabrałasia admysłovaja kamisija, jakaja narešcie pryniała rašeńnie pryznać Iosifa Vasileŭskaha prapaŭšym bieź viestak. Žančynie dasłali admysłovuju daviedku, a na Jadźvihu narešcie pačali vypłočvać hrošy.

Ale detalaŭ pra los Iosifa siamja doŭhi čas nie viedała.

 — Mama navat jeździła ŭ Lidu ŭ vajenkamat. Tam ničoha nie skazali. A potym, užo paśla lista ŭładam, dasłali joj papieru, što prapaŭ bieź viestak u 1944 hodzie. Mnie jak dačce prapaŭšaha pačali płacić hrošy. A maci ŭsio šukała jaho. Potym jana pajechała navat da niejkaj babki. Taja pahladzieła i skazała: «Nie čakaj jaho, bo pomier jon, žyvi dalej». I jana žyła. Paśla vajny mama znoŭ vyjšła zamuž, ale šukać majho tatu nie pierastavała. Jaje muž taksama vajavaŭ, jon nie piarečyŭ pošukam. Ajčym byŭ dobry čałaviek. Ale ž heta jak: ni razu nie pabiŭ, ale ž i ni razu nie paškadavaŭ. A ja, jak potym pažyŭšy, ubačyła, jak moj muž ź dziećmi byŭ, pahladzieła, jak heta — dobry baćka, — kaža Jadźviha Iosifaŭna.

Foto: Katierina Hordiejeva, TUT.BY

Foto: Katierina Hordiejeva, TUT.BY

Jana raspaviadaje, što kaliści, užo ŭ bolš stałym uzroście, pajechała ŭ vajenkamat ŭ Iŭje.

 — Pytajusia, ci moža jość u ich niejkija źviestki. A jany na mianie pahladzieli i kažuć, što takich, jak ja, u ich mnoha. Dy i moža baćka moj niedzie siamju znajšoŭ za miažoj ci niejkuju inšuju žančynu — voś i nie vychodzić na suviaź. Śmiajucca — a ja raspłakałasia i pajšła na aŭtobus ni z čym. Maci jašče niekalki razoŭ dasyłała zapyty ŭ niejkija ŭstanovy. A potym pierastała. Naradziŭsia moj brat.

— Ale maci škadavała, što tak i nie daviedałasia pra los Iosifa. Nie supakoiłasia jana. Dy i ja kožny raz jaho ŭspaminała i dumała, što pamru tak ža, tak i nie daviedaŭšysia, što ź im stała. Dzieci kazali: «Nu, mama, kolki hadoŭ pražyła tak, navošta heta tabie?», — ale pahladzieli ŭ internecie hetym, bo vielmi prasiła. Na žal, ničoha nie znajšli, — uzdychaje Jadźviha i, kab my nie bačyli, chustkaj vyciraje ślozy.

Kab zaniać ruki — nakryvaje na stoł i raspaviadaje ab tym, što ŭžo peŭny čas žyvie adna — muž Leanard doŭha chvareŭ i pamior dva hady tamu.

 — Nie strašna adnoj ŭ vioscy žyć?

 — Nie. Ja tut kolki hadoŭ pražyła. U kałhasie rabiła palavodam — tut usia ziamla mnoju pierabrana. Voś hetymi rukami. Nie strašna. Nichto nikoli čužy ŭ dźviery nie hrukaŭsia. Tut pahraničniki amal kožny dzień praź viosku chodziać. Achraniajuć. Dobryja chłopcy. Zaŭsiody zdaroŭkajucca i pytajucca, čym mnie dapamahčy. A mnie i ničoha nie treba. Chaziajstva niama ŭžo — staraja stała. Maju katoŭ, sabaku dy adnu kuračku. Heta tolki dzieci ŭsio pieražyvajuć, jak ja tut. A mnie dobra: kali zachacieła — ustała, kali zachacieła — lahła. Piensiju pryniasuć, pajeŭ i lažy sabie, — śmiajecca žančyna.

Uspaminaje muža, jaki pracavaŭ šafioram ŭ kałhasie — pryvoziŭ patrebnyja dla maładoj haspadarki mašyny z usiaho Savieckaha Sajuza.

 — Jon paŭmira abjeździŭ — u Małdovie byŭ, u Rasii, Ukrainie. A ja ŭ chacie — praca, vialikaja haspadarka: karovy, śvińni, kury. Dziaciej traich hadavali. Dobra žyli — šmat pracavali. Voś chatu svaju pabudavali, tolki stol nizkaja atrymałasia, maładyja ž byli — ja ŭ 17 hod zamuž pajšła. Baćki nie było, nichto i nie paraiŭ, jak pravilna chatu budavać, — kaža Jadźviha i znoŭ raspaviadaje, što biez taty raści było «vielmi abidna».

Vyjaviłasia, što paśla lista Adeli ŭ Prezidyum BSSR vajskoŭcy ŭ 1952 hodzie praviali apytańni sasłužyŭcaŭ — i vyśvietlili, što prapaŭ Iosif nie ŭ 1944 hodzie, a ŭ 1941-m, kala horada Śvisłač. Tady bataljon trapiŭ pad žorstki niamiecki abstreł.

— Niamieckija samaloty ŭ pieršyja dni vajny bambili horad [tady haradski pasiołak] Śvisłač i stancyju Śvisłač, a taksama aeradromnyja placoŭki niedaloka ad hetych nasielenych punktaŭ u vioscy Kvatary, a taksama vajennyja aeradromy kala viosak Ścioki i Daškovičy. Paśla niekalkich nalotaŭ hetyja aeradromy byli całkam źniščany, a samaloty spaleny. Mienavita tudy byŭ adpraŭleny Iosif Vasileŭski ŭ 1941 hodzie. Čamu pra jaho los ničoha nie było viadoma ŭ 1952 hodzie? Bo napačatku vajny Savieckaja armija dosyć chutka adstupała, i nie va ŭsich sałdat byli aformlenyja dakumienty. Byli kałasalnyja straty, armija adstupała. Jaho sasłužyŭcy kazali, što jany vyjšli z akružeńnia, a Vasileŭski — nie. Bolš jany jaho nidzie nie sustrakali i nie bačyli. Chutčej za ŭsio, jon zahinuŭ mienavita ŭ Śvisłačy 23 červienia 1941 hoda. Kali b jon trapiŭ u pałon, dyk byli b niejkija kartki z łahiera dla vajennapałonnych, bo niemcy viali dakumientacyju vielmi akuratna. Ale takich źviestak niama. Taksama Iosifa pamyłkova spačatku zapisali Osipam — i tamu jaho ciažka było znajści svajakam: u bazie «Pamiać naroda» jon idzie mienavita pad takim imiem, pad im ža jon byŭ i archivach. U 1952 hodzie jaho pišuć užo Iosif. Ale ŭ vajenkamacie, kudy źviartalisia Jadźviha Iosifaŭna, nie zmahli znajści dakumienty, bo šukali zusim inšaha pa sutnaści čałavieka. Voś tak z-za niekalki litaraŭ siamja nie viedała stolki hadoŭ, što stałasia ź ich rodnym čałaviekam. Ci heta biurakratyčnaja pamyłka, ci prosta abyjakavaść — nieviadoma, — kaža krajaznaŭca Jury Kamiahin.

— Ja takuju palohku adčuła, jak paznała, — kaža Jadźviha Iosifaŭna. — Zaraz i pamierci spakojna mahu. A dzieci, kali budzie trochu lahčej z henym karanavirusam, chočuć pajechać u Śvisłač, pahladzieć na miaściny, dzie vajavaŭ i zahinuŭ moj baćka. Bo kožnaha pamiatajuć i čakajuć doma.

Клас
0
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
0
Абуральна
0

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?