U intervju «Našaj Nivie» Maryna raspaviała, u jakich umovach trymajuć muža, jak jon zachoŭvaje zdaroŭje za kratami i čamu maŭčańnie — hibielnaja stratehija.

«Mikałaj u kamiery adzin, jon napisaŭ zajavu ab biaśpiečnym utrymańni»

«Naša Niva»: Kali my damaŭlalisia na sustreču, vy pisali, što zasynajecie a 5-6-j ranicy. Čamu tak?

Maryna Adamovič: Tak užo skłałasia. A vy zajdzicie ŭ fejsbuk a 5-6-j hadzinie, kińcie luby post, i vam tut ža adhuknucca. Zaraz paŭkrainy, zdajecca, nie śpić. Ja ŭvohule sava, ale biassońnica, kaniečnie, z kožnym dniom horšaja. Tak što ja zaraz kładusia spać, kali Mikoła tam ustaje.

«NN»: Uvieś čas, što Mikałaj za kratami, jon u kamiery adzin?

MA: Amal uvieś čas. Kali jaho pieraviali ŭ Žodzina, jon napisaŭ zajavu ab biaśpiečnym utrymańni ŭ suviazi z pahrozaj, jakaja moža sychodzić ad administracyi. Bo nie sakret, što sproby cisnuć na palityčnych viaźniaŭ praź ich sukamiernikaŭ pradprymalisia i pradprymajucca. I kali niešta zdarajecca, heta zvyčajna śpisvajuć na pobytavyja kanflikty ŭ kamierach. Kali sukamiernikaŭ niama, to śpisvać niama na kaho.

«NN»: Jakija ŭ muža ŭmovy?

MA: Ja viedaju tolki toje, što i ŭsie. Heta kran z chałodnaj vadoj, dzirka ŭ jakaści prybiralni, adharodžanaja nievialikaj pieraharodkaj, mietaličnyja nary, stoł z łavami i palička dla asabistych rečaŭ. Viedaju, što byli časy, kali ŭ kamiery było vielmi choładna i Mikałaj spaŭ apranuty.

Nakolki razumieju, u adnoj i toj ža turmie znachodziacca i padślednyja, i administracyjna pakaranyja. Mikoła čuŭ, jak, kali pačynali pa ŭsich radyjokropkach krucić pierły sami viedajecie kaho, dziaŭčaty śpiavali, kab zahłušyć ich, mužčyny maciukalisia. U ich ciapier takaja forma patryjatyčnaha vychavańnia — krucić albo, prabačcie, debilnyja pieśni, albo «šedeŭralnyja» vystupy.

«NN»: U Mikałaja ŭ kamiery jość televizar. Raskažycie, jak jaho ŭdałosia pieradać u SIZA.

MA: Pamiataju, padčas minułaha piacihadovaha źniavoleńnia Mikałaja vyjšli dziońniki rasijskaha jurysta Siarhieja Mahnickaha i, čytajučy ich, ja zrazumieła, nakolki defarmavanaja maja śviadomaść. Mahnicki fiksavaŭ usie parušeńni, jakija ŭ turmie byli. Pisaŭ skarhi na adsutnaść u kamiery ladoŭni, haračaj vady, televizara… Mnie navat u hałavu nie prychodziła, što ŭ biełaruskaj turmie ŭsio heta musiła b być. Stała vyśviatlać: u rasijskaj turmie, akazvajecca, televizar, ladoŭnia — standartnaje abstalavańnie kamiery. U nas ničoha hetaha niama.

Televizar možna pieradać. Umova — kab jon byŭ nie bolš za 21 calu pa dyjahanali, z resivieram i z antenaj. Prymajuć ich u peŭnyja dni: na Vaładarcy, zdajecca, pa aŭtorkach i čaćviarhach, a ŭ Žodzinie pa čaćviarhach. I pryjom abmiežavany pa časie — u peŭnyja hadziny. Televizar, biezumoŭna, raskručvajuć, kab ničoha nie pakłali. Pa vyzvaleńni ci paśla etapavańnia, što byvaje, na žal, čaściej, svajaki pavinny zabrać televizar.

Byŭ niejki pieryjad, kali ich pierastali prymać, zaraz nibyta adnavili. Vy ž viedajecie, što ŭ našaj krainie nie tolki pieramahli karanavirus, ale i pryručyli jaho, i vykarystoŭvać dziela samych roznych metaŭ — ad zabaranić pieradačy da nie puścić u sud ludziej, kab padtrymali palitviaźniaŭ, schavać tak zvanych «paciarpiełych» i «śviedak».

Ja nazyvaju palitviaźniami ŭsich, chto paciarpieŭ u vyniku palityčnych represij, źviazanych z paśla- i pieradvybarčymi pratestami, niezaležna ad taho, ci pryznali ich takimi pravaabaroncy. I ja absalutna pierakananaja, što ni adzin biełarus nie zrabiŭ ničoha, što vychodziła b za miežy nieabchodnaj abarony abo pieraduchileńnia inšaha, našmat bolš ciažkaha złačynstva.

«Maŭčańnie — samaja hibielnaja stratehija i dla svajakoŭ, i dla palitźniavolenaha»

«NN»: Vy pisali, što kali prynosicie pieradačy, sustrakajecie šmat ludziej pad ścienami turmy, i nie ŭsie ź ich źviartajucca ŭ ŚMI ci da pravaabaroncaŭ, bo dumajuć, što lepš nie padymać šumu. Jak vam padajecca, jakaja stratehija lepšaja — raskazać pra siabie ci maŭčać?

MA: Ja dumaju, vy nie sumniavajeciesia ŭ maim adkazie i dośviedzie ludziej, jakija daŭno supraciŭlajucca tamu biezzakońniu, jakoje ŭ našaj krainie isnuje. Biezumoŭna, adzinaje, što moža nam dapamahčy, — heta hałosnaść. Maŭčańnie — samaja hibielnaja stratehija i dla svajakoŭ, i dla čałavieka, jaki źniavoleny pa palityčnych matyvach.

Niekatorych udajecca praniać arhumientam, što ŭsio pamianiajecca. Tyja žachlivyja terminy, jakija zaraz ludziam prysudžajuć, jany siadzieć nie buduć. Ale kali heta ŭsio pamianiajecca, to chto pieršy vyjdzie na volu? Tyja, čyj pieraśled palityčna matyvavany, pra kaho hramadzianskaja supolnaść viedaje. Kali pra vaša dzicia ci muža nichto nie viedaje, jany abaviazkova buduć vyzvaleny, ale kali dojdzie čarha da vašaha blizkaha? Treba ž stvarać niejkija kamisija, jakija buduć pierahladać hetyja spravy i prysudy.

Druhoje — biełarusy narešcie zrazumieli, nakolki jany salidarny, hodny narod. I šmat ludziej chočuć dapamahać tym, chto patrapiŭ u biadu. Heta padtrymka darahoha vartaja — navat kali heta prosta listy: jany mocna ŭpłyvajuć na stan palitviaźniaŭ, tych, chto ich achoŭvaje, na staŭleńnie sukamiernikaŭ, jakija bačać, što čałaviek maje padtrymku z voli. Heta istotnaja dapamoha i siemjam — nie sakret, što ludziam šluć banderoli, pasyłki, hrošy pieravodziać.

Ludzi, jakija dziesiacihodździami nie zaŭvažali, u jakoj sistemie žyvuć, zapužanyja i pierakananyja, što luboje ahałošvańnie pojdzie na škodu ich blizkamu abo im samim. Na žal, takich šmat, i my navat addalena nie možam nazvać kolkaść ludziej, jakija znachodziacca za kratami, čyje rodnyja nie vychodziać na pravaabaroncaŭ. A niekatoryja z taho televizaru žyvuć i dumajuć, što ich svajak sam vinavaty — ja sama takoje čuła. Ja heta čuła ŭ Žodzinie — značyć, tyja rodnyja chacia b padtrymlivajuć kali nie duchoŭna, to pieradačami.

«NN»: A jak listy ŭpłyvajuć na śviadomaść achoŭnikaŭ?

MA: Bačycie, što zaraz adbyvajecca: ŭsia heta publika chavajecca. Jak by jany ni rabili vyhlad, što jany hieroi, krutyja, kantralujuć situacyju, jany strašenna bajacca, razumiejuć, što hramadstva nie na ich baku. Tamu ŭ sudach śviedčać adny Aleksandrovičy abo Ivanovy, vystupajuć u bałakłavach abo pa skajpu, źmieny ŭ zakanadaŭstva ŭnieśli, što im užo i abličča možna mianiać — heta nie ad vialikaj chrabraści. Navat kali listy nie pieradajucca palitviaźniu, jany ŭsio roŭna ž prychodziać u SIZA. I supracoŭniki ŭstanoŭ razumiejuć, što kali čałaviek pad pilnaj hramadskaj uvahaj, to čaścinka hetaj uvahi dastaniecca i im. Asabliva, kali pojduć śviedčańni, što tam hruba parušalisia pravy źniavolenych.

Ale ja vieru, što ŭ luboj sistemie zaŭsiody jość ludzi, jakija ŭ mieru svaich mažlivaściaŭ buduć pavodzić siabie hodna, nie stanuć parušać zakon. Ja ŭsio žyćcio na heta spadziajusia.

«NN»: Mikałaju šmat pasyłak prychodzić?

MA: Pasyłak, dumaju, nie. Prynamsi jon tolki niekalki razoŭ pisaŭ mnie pra banderolki. Ja prosta šmat razoŭ prasiła, kab hetaha nie rabili. Mikałaj maje vielizarny dośvied, jak pa mažlivaści zachavać zdaroŭje ŭ hetych niečałaviečych umovach, u jaho dastatkova abmiežavany nabor praduktaŭ, jakija jon prosić. Heta pieravažna harodnina.

Ja abaviazkova pieradaju jamu piercy, pamidory, radysku, ahurki, cybulu, časnyk, sałatu, zielaninu (na žal, biaruć tolki zialonuju cybulu, krop i piatrušku). Jašče sała, kavu, harbatu. I chleb — jon jak były vajskoviec vielmi jaho lubić. Što adznačajuć paŭsiul, u hetych ustanovach drenny chleb, byccam jaho pa admysłovych receptach piakuć. Nijakich cyharak, rołtanaŭ ci suchich kaš Mikałaju nie treba.

Vielmi časta, kali ludzi ŭpieršyniu siadziać, jany nie ŭmiejuć adroźnivać dobraje staŭleńnie sukamiernikaŭ ad sprobaŭ sieści na šyju. I tady raschody svajakoŭ niepamierna ŭzrastajuć. U narmalnych umovach na ahulny stoł vydzialajuć niejkuju častku, astatniaje pakidajuć sabie. Ale ja viedaju situacyi, kali, naprykład, žonka adnaho našaha tavaryša za pieršy miesiac pieradała jamu cyharak na 400 rubloŭ, prytym što jon sam nie palić.

«NN»: Aproč pravilnaha charčavańnia, jakija jašče ŭ Mikałaja sposaby zachavać zdaroŭje za kratami?

MA: Jon nikoli nie prapuskaje prahułki i damahajecca, kab jany byli ŭ adpaviednaści z praviłami ŭnutranaha rasparadku. Padčas prahułki i ŭ kamiery jon vykonvaje ceły šerah ułasnaj raspracoŭki praktykavańniaŭ na roznyja hrupy myšc, zajmajecca himnastykaj nie mienš za try razy na dzień. Jamu ŭ jakaści snarada patrebna tolki ŭłasnaje cieła i nary.

Advakaty śćviardžajuć, što Mikałaj nijak nie padobny na zvykły vobraz siadzielca. I ja im vieru. Ja heta raniej bačyła sama, kali jon byŭ u turmie. Kali prychodziš na spatkańni, tam kabinki, padzielenyja šklanymi pieraharodkami, i ty bačyš, chto tam jašče pryjšoŭ, jak jany vyhladajuć — maładyja chłopcy biez zuboŭ, blednyja, z asunutymi tvarami. Jak Mikałaj kaža: i raj, i piekła my nosim u sabie, svoj śviet vybudoŭvajem sami.

«NN»: Štości z presy vypisvajecie jamu?

MA: Usio, što možna. Ale zaraz vielmi mała čaho zastałosia… Z ahulnarespublikanskich vypisvaju «Biełarusy i rynak», «Arhumienty i fakty», «Novy čas», plus niekalki rehijanalnych haziet i časopisaŭ. Jamu vielmi padabajecca «Naša historyja». Vypisvaju taksama «Dziejasłoŭ», «Biełaruskuju dumku». Apošniuju Mikoła spačatku nie chacieŭ, a paśla pahladzieŭ, što, akramia pieradavicy, usio astatniaje možna čytać — niejkaja analityka, ekanamičny ahlad.

U «Dziejasłovie» drukavaŭsia novy raman Uładzimira Niaklajeva. Mikałaj prasiŭ Uładzimiru Prakopaviču pieradać udziačnaść za raman, bo niešta ź ich pierapiskaj drenna.

«Nikoli ja takim čynam žyćcio nie płanavała»

«NN»: Za tyja 9 hod, što muž ahułam siadzieŭ, jaki pieryjad byŭ samym ciažkim?

MA: Mnie ciažka skazać. Byli roznyja časy, nie chaču navat viartacca. Kab vyžyć, treba hladzieć napierad.

«NN»: Jakija parady vy možacie dać svajakam palitviaźniaŭ? Dla mnohija hety vopyt upieršyniu.

MA: Mnohija ludzi, niahledziačy na toje, što heta ŭpieršyniu, vielmi chutka i hodna pryniali situacyju i svaju ŭłasnuju stratehiju pavodzinaŭ. Biezumoŭna, treba nie admaŭlacca ad kantaktaŭ ź ludźmi i prymać dapamohu, jakuju prapanoŭvajuć, bo heta važna nie tolki dla svajakoŭ, ale i dla ludziej, jakija imknucca ŭsim sercam padtrymać palitźniavolenych i ich siemji. I być udziačnymi — dla mianie heta vielmi važnaja stratehija vyžyvańnia.

«NN»: Vy ŭ fejsbuku niejak u rospačy pytalisia, a ci zastaŭsia chto jašče ŭ Biełarusi…

MA: Dumaju, heta nie tolki mianie chvaluje. Čałaviek volny vybirać, dzie jamu žyć, ja nijakim čynam nie stała b asudžać ludziej, jakija paciarpieli, asabliva tych, chto patrapiŭ pad samy žorstki mołach pieršych dzion paśla vybaraŭ, i tym bolš ludziej, jakim realna pahražaŭ kryminalny pieraśled. Praŭda, u častcy vypadkaŭ dla mianie zahadka, adkul jany pra heta viedali, — mnie zdajecca, čornyja ludzi prychodziać źnianacku.

U mianie tut bolš da ŚMI pytańnie. Biaskoncyja intervju ź ludźmi, jakija źjechali, u styli: «Nie, ja nie viarnusia, tut ža svaboda. Nu kali vy na praciahu troch miesiacaŭ pieramožacie, to ja, moža, i viarnusia». Takija rečy vielmi demaralizujuć tych, chto zastaŭsia. Prynamsi, ja na heta reahuju. I ja baču, što reahuje majo atačeńnie. Heta baluča, i nie spryjaje ŭzdymu i nadziei, kali ty bačyš, što ŭsio mienš i mienš pleč pobač.

«NN»: Kali ŭ 1990-ch vy ź Mikałajem paznajomilisia, mahli padumać, što vas čakaje los žonki palitviaźnia?

MA: Biezumoŭna, nie. Ja ŭ pryncypie była hatovaja da lubych pavarotaŭ i razumieła, što žyćcio moža padkinuć samyja nievierahodnyja pieramieny ŭ lubym uzroście. Ale nikoli ja takim čynam žyćcio nie płanavała.

«NN»: Vy ciapier pracujecie?

MA: Kali my havorym pra aficyjnuju pracu, to nie. Kali kažam pra hramadskuju dziejnaść, to ja zaniataja dniom i ŭnačy.

My sa svajakami palitviaźniaŭ źbirajem supołku, starajemsia abjadnacca. Najpierš dziela ŭzajemnaj padtrymki i dapamohi našym blizkim. Dalej u nas mohuć być niejkija bolš ambitnyja płany, ale pakul heta tak. U nas jość čat-bot u telehramie @viazni2020_bot, praź jaki my zaprašajem svajakoŭ palitviaźniaŭ dałučacca da nas.

U mianie jość inšy dośvied — hrupa «Vyzvaleńnie», jakaja była stvorana ŭ 2010 hodzie paśla aryštaŭ za Płošču. Tady nas było našmat mienš, i my byli ludźmi z adnoj sistemy kaardynat, bo heta byli kandydaty ŭ prezidenty i siabry ich štaboŭ. Jak by my pa-roznamu ni hladzieli na kampaniju, ahulny nakirunak u nas byŭ adzin, nam było prosta parazumiecca. Da taho ž nam ułady vielmi paspryjali: našy rodnyja znachodzilisia ŭ SIZA KDB, i, kab my nie mazolili vočy narodu, stojačy na prystupkach KDB try razy na tydzień, dla nas adkryli kłub Dziaržynskaha. I my tam užo u ciepłyni razmaŭlali.

My biaskonca źviartalisia ŭ samyja roznyja instytucyi, i jeŭrapiejskija, i mižnarodnyja, i ŭnutry krainy. Zaraz pakul z hetym u nas drenna, bo vialikaja i vielmi terytaryjalna razroźniennaja hrupa ludziej z roznymi pohladami i žyćciovym vopytam. Ale heta budzie dla nas aktualna, kali situacyja nie źmienicca ŭ samy bližejšy čas.

«Nie adčuvaju ŭ režymu takoj mažlivaści zaraz — patarhavacca za palitviaźniaŭ

«NN»: U adnym intervju vy kazali, što ŭ 2010 i 2015 hadach usio było zrazumieła. A što było zrazumieła tady i čamu ciapier inakš?

MA: Mnie było zrazumieła, što rabić. Zaraz biaskoncaja kolkaść samych roznych inicyjatyŭ, jakija hatovyja havaryć ad imia palitviaźniaŭ, i ŭ vyniku hetaha chaosu isnuje razhublenaść. Ciažka zrazumieć, jak usie namahańni zrabić adnym kułakom, jaki biŭ by, pakul u hetaj dastatkova chistkaj ściency nie budzie prabity prałom.

«NN»: U 2015-m «z pryncypu humanizmu» Mikałaju skaracili termin i adpuścili raniej. Pamiatajecie, jak heta było?

MA: Ja b navat nie zhadvała hetyja słovy «z pryncypu humanizmu» — heta byŭ vynik doŭhaha metanakiravanaha cisku mižnarodnych struktur, pravaabarončych arhanizacyj. Niedacisnuli. Mikałaj jašče ŭ apošnim słovie ŭ sudzie źviartaŭsia da prysutnych u zale dypłamataŭ: nie treba prapanoŭvać za nas hrošy, nie treba vykuplać zakładnikaŭ u terarystaŭ, inakš buduć novyja zakładniki. Nu voś, jak u vadu hladzieŭ.

Dzień vyzvaleńnia, 22 žniŭnia 2015 hoda, ja pamiataju litaralna pa chvilinach. Była subota, i maje siabroŭki zaprasili mianie va Ušacki rajon na aziory. Ja napisała Mikałaju list i pajechała praz paštamt, kab jaho kinuć. My śpiecyjalna zrabili kruk, i… ja horda prajechała toj paštamt. I ŭžo vyjechaŭšy z horada, paprakała siabie. Tak raschvalavałasia, ruki zatreślisia. Heta ž na cełyja dva dni paźniej jon patrapić u turmu! Hety list niedzie dahetul lažyć doma.

My pakupalisia, była takaja idealnaja cišynia, roŭnaja vada, my siadzieli na bieražku, i ŭ hety momant pryjšoŭ pieršy zvanok — z Prahi ad «Radyjo Svaboda». Jany spytali, ci praŭda heta. Ja jašče nie zrazumieła što, ale nohi padkasilisia.

Kažu: pakul Mikałaj nie patelefanuje, ničoha nie kamientuju. I potym abrynuŭsia škvał zvankoŭ. Ja pazvaniła našym chłopcam u Mahiloŭ: biažycie da turmy. Ale tam nichto ničoha nie skazaŭ.

U toj momant u toj ža turmie byŭ i Mikoła Dziadok. Ich vyvazili ŭ roznych mašynach, Dziadka pavieźli na čyhunačny vakzał, Mikołu na aŭtavakzał, adnaho pasadzili ŭ ciahnik, druhoha ŭ maršrutku.

Voś vam vyniki — niedacisnuli. Zaraz praktyčna ŭsie, chto zastaŭsia ŭ krainie, siadziać znoŭ. Tolki zaraz heta ŭsio jašče bolš absurdna i mienš padobna da zakonu.

«NN»: Kali pačniecca handal palitviaźniami?

MA: Ja nie viedaju. Ja nie adčuvaju ŭ režymu takoj mažlivaści zaraz — patarhavacca za palitviaźniaŭ. Treba kab uźnik niejki «stabileziec» — pakul im nie pachnie. Tamu ja nie baču pieradumoŭ dla handlu, pytańnie idzie ab daciskańni.

Ja, ščyra kažučy, na handal nie spadziajusia. Dumaju, što ekanomika dadušyć. Režym, jaki isnuje ŭ atmaśfiery tatalnaha niedavieru i supracivu moža, kaniečnie, niejki čas trymacca, sprabavać varyjant Paŭnočnaj Karei adpracavać, ale ja vielmi spadziajusia, što niama ŭ ich na heta ni resursu, ni času.

«NN»: Jak dumajecie, kali heta skončycca?

MA: Dumaju, heta moža zdarycca i zaŭtra, a moža ciahnucca jašče i paru hadoŭ. Mnie navat heta nie chočacca ahučvać, bo samoj strašna. Ale nie vieru, što jon dasiedzić da nastupnych tak zvanych vybaraŭ.

Vieru, što my našmat raniej budziem vitać ich na voli.

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?