Dzianis Jankoŭski u pačatku kastryčnika pajechaŭ šukać zdymnaje žyllo ŭ Krakavie, dzie z 4-ha kastryčnika ŭ jaho pačynałasia vučoba ŭ Ekanamičnym univiersitecie, jak raskazaŭ baćka:

«Syn znachodziŭsia ź listapada minułaha hoda ŭ Polščy. Vyjechaŭ paśla taho, jak jaho zatrymali na Maršy studentaŭ. Jon adsiedzieŭ 15 sutak. I potym my vyrašyli, što jamu terminova treba jechać z krainy».

Pa słovach baćki Dzianisa, niekatory čas paśla vyjezdu ź Biełarusi syn znachodziŭsia va Ukrainie. U Varšavu jon pryjechaŭ u studzieni. Praź niekatory čas chłopiec pastupiŭ na prahramu Kalinoŭskaha. Da lipienia jon prachodziŭ moŭnyja kursy pry Varšaŭskim univiersitecie, paśla ich zakančeńnia pastupiŭ u Krakaŭski ekanamičny ŭniversitet. Da emihracyi Dzianis vučyŭsia ŭ BNTU na druhim kursie pa specyjalnaści «Intelektualnyja sistemy i abstalavańnie».

«U Varšavie Dzianis žyŭ ź siabrami na zdymnaj kvatery. U žniŭni-vieraśni jon pracavaŭ u kaviarni barmenam i aficyjantam praktyčna biez vychodnych, kab bolš zarabić i pajechać na vučobu. Pakoj u internacie ŭ Krakavie jamu nie dali, choć jon padavaŭ zajavu».

4 kastryčnika Dzianis pajechaŭ šukać kvateru ŭ Krakaŭ. Užo 8-ha jon pierastaŭ vychodzić na suviaź z rodnymi i siabrami.

«Adrazu, jak jon tudy pajechaŭ, byvała, što źnikaŭ ź sietak na niekalki dzion. Ale ŭ piatnicu pisaŭ, što ŭ jaho internetu nie było, potym, što SIM-kartu mianiaŭ. Adnym słovam, kazaŭ, što ŭ jaho ŭsio dobra. Nam jon tady paviedamiŭ, što spyniŭsia ŭ chostele ŭ adnamiesnym numary za 35 dalaraŭ sa śniadankam».

Pašparta, pa słovach rodnych i siabroŭ, Dzianis nie braŭ. Usie asnoŭnyja rečy pakinuŭ u Varšavie, pajechaŭ tolki z adnym zaplečnikam i telefonam.

«U jaho była «karta palaka» z saboj, jaje było dastatkova, dy i zhubić nie tak strašna, kali što. Plus usie nieabchodnyja dakumienty dla pastupleńnia jon raniej užo zavioz u Krakaŭ».

Jaŭhien Jankoŭski kaža, što pieršapačatkova moh rastłumačyć adsutnaść suviazi ź Dzianisam zaniataściu syna pošukam kvatery. Ale ŭ vyniku praz čas užo zabiŭ tryvohu.

«Učora tavaryšy Dzianisa, jakija žyli razam ź im, pačali pisać pa hrupach u fejsbuku, bo jon rezka pierastaŭ adkazvać na zvanki, nie źjaŭlajecca ŭ sietkach. Adzin ź jaho siabroŭ źviarnuŭsia ŭ palicyju, ale tam skazali, što zajavu moža pisać tolki blizki svajak. Dziažurny tolki adkazaŭ, što ŭ ichnich učastkach jon nie zatrymlivaŭsia, naprykład u vyćviareźnikach i h. d. U špitalach taksama ničoha kankretnaha skazać nie mohuć, maŭlaŭ, infarmacyja kanfidencyjnaja».

Baćka Dzianisa kaža, što źviartaŭsia ŭ polskaje konsulstva ŭ Breście, adnak biezvynikova.

«Mnie skazali, što dapamahčy nijak nie mohuć, bo jon hramadzianin Biełarusi na terytoryi Polščy i treba źviartacca da pradstaŭnictva našaj krainy na terytoryi Polščy. Ale ja ź imi źviazvacca nie chaču, pakolki nie vieru, što jany mohuć mnie ŭ čymści dapamahčy».

Ciapier baćka Dzianisa starajecca pieradać zajavu ad svajho imia na prapažu syna ŭ polskuju palicyju.

«Prosta, kab zaprasili choć niejkuju infarmacyju pa balnicach, morhach. Aścierahajusia tolki, kab, kali jon pajechaŭ na pošuk kvatery ŭviečary, nie sutyknuŭsia vypadkova ź niejkim zvyčajnym kryminałam».

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна