— U nas u Biełarusi ŭžo jość strach i nianaviść da čałavieka ŭ formie. Navat nie važna, chto jon — nichto nie raźbirajecca. Jak heta možna pieramahčy? Ci było takoje ŭ 90-yja choć kaliści?

— Nie, nie było. Čałavieka ŭ formie nichto nie bajaŭsia. Heta praŭda. My, skažam, jeździli ŭ Minsku na mietro. Supracoŭniki niekatoryja pieraapranalisia, u kaho nie było vopratki pieraapranucca — u formie jeździli. I supracoŭniki milicyi, i supracoŭniki turmy. Nichto ni na kaho nie kasiŭsia. Tym bolš nas u tvar viedali. A vajskoŭcy, dyk tyja hanarylisia, jany ž parašutysty, desantniki, krapavyja bierety, zialonyja.

Jość takoje paniaćcie ŭ kryminalnym pravie, jak krynica pavyšanaj niebiaśpieki. Naprykład, mašyna — jana sama pa sabie biez kiroŭcy nie pajedzie, ale kali prychodzić u ruch, robicca niebiaśpiečnaj. I voś hety bajec taksama robicca krynicaj pavyšanaj niebiaśpieki. Kali jon moža prydracca, prymianić zbroju, prosta źbić — heta strašnaja sprava. Vielmi strašnaja! I kali heta ŭ adnoj asobie: jon i śledčy, jon i prakuror, i paśla jak jon napiša — tak i pojdzie ŭ sud. Heta kašmar, heta vielmi niebiaśpiečna. Jaho možna spynić tolki adnym čynam — prakuratury treba ŭładu.

Aleh Ałkajeŭ kiravaŭ SIZA №1 na Vaładarskaha ŭ Minsku piać hadoŭ, z 1996-ha pa 2001 hod. Paśla byŭ vymušany emihravać u Niamieččynu.

Aleh Ałkajeŭ kiravaŭ SIZA №1 na Vaładarskaha ŭ Minsku piać hadoŭ, z 1996-ha pa 2001 hod. Paśla byŭ vymušany emihravać u Niamieččynu.

Dźvie pazicyi pavinna być: adukacyja šmatuzroŭnievaja prafiesijnaja, asabliva kali sa zbrojaj čałaviek słužbu niasie, i maralnyja jakaści. Jak tolki spravy pojduć u sud za pieravyšeńnie słužbovych paŭnamoctvaŭ na hetych chłopčykaŭ z dubinkami, usio stanie na miesca, usie načalniki pačnuć kłapacicca.

— Jak vy dumajecie, toje, što publična nivodzin siłavik tak i nie byŭ pryciahnuty ni za jakija złačynstvy ŭ dačynieńni da pratestujučych i nie tolki, prosta ludziej, jakija trapili pad razdaču vypadkova, — heta takaja słabaść Łukašenki, jon baicca, što adrazu ŭ sistemie nastupić paralič?

— Tak, tak. Jany i trymajucca za košt hetaj kruhavoj paruki. Kali tolki adnaho zdaduć, pačnie pracavać hety praces. Nie zabyvajciesia, što kałonija supracoŭnikaŭ milicyi taksama nie vypraŭlaje, tam taksama im nie soładka, moža, jašče i horš. I jany hetaha bajacca. Tamu sprabujuć svoj strach zahasić voś takim šlacham, kab čałaviek nie vychodziŭ na vulicy, zahnać usio ŭ rečyšča strachu, i pa sutnaści, usie pracesy hetyja buduć prypynienyja. Čałaviek, jaki čahości baicca, nie zdolny ŭžo niešta realna aceńvać. Jon budzie aceńvać situacyju z pazicyi svajoj vyhady, što jon ad hetaha maje, što hublaje. 

Jak heta pieramahčy? Znachodziačysia tut, ja nie mahu heta vyrašyć. Kali b byŭ pry ŭładzie, z paŭnamoctvami — pačaŭ by z sudoŭ. Jak tolki sudy pačnuć pracavać, dyk adrazu ŭsio stanie zusim pa-inšamu. Pa zakonie budzie, prosta pa zakonie. Nie telefonnaha zvanka pavinien čakać sudździa, a siadzieć i papiery raźbirać — u jaho najvyšejšaja ŭłada. Sudździa — heta najvyšejšaja ŭ rajonie pasada i samy vysoki zarobak pavinien być. Nie niejki tam načalnik milicyi, KDB — sudździa. Jak tolki jon svaju značnaść acenić, chacia b z takoj pazicyi, — heta budzie pieravarot.

Intevju całkam:

Клас
29
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
2
Сумна
4
Абуральна
4