«Pajšoŭ doždžyk i my raskryli parasony — bieła-čyrvona-biełyja»

Pieršy raz Alenu zatrymali ŭ vieraśni 2020 hoda kala kaścioła na płoščy Niezaležnaści — tady jana ź inšymi žančynami siadzieła na łaŭcy i trymała bieła-čyrvona-biełyja arkušy papiery. Praź vialiki napłyŭ administracyjnych spraŭ u sudach Alenu tady nie paśpieli asudzić za dva miesiacy.

«Heta pieršaje majo zatrymańnie ŭ žyćci. Za 50 hadoŭ ja tolki adzin raz atrymała spahnańnie — štraf u tralejbusie za bieźbiletny prajezd».

Alena tłumačyć, što jana vychodziła pratestavać suprać chłuśni:

«Ja prosta nienavidžu chłuśniu i nie budu tryvać jaje ni ad kaho. Na momant padziej 2020 hoda ŭ mianie na vychavańni znachodziłasia 16-hadovaja dziaŭčynka ź dziciačaha doma. I jana vielmi časta chłusić usim. I kali mianie pieršy raz zatrymali, to jana vielmi pieražyvała z hetaj nahody i pytałasia ŭ mianie naiŭna: «Navošta ty chodziš — kab ciabie zatrymlivali?» Na što ja joj adkazała: «Viedaješ što? Ja nie budu tryvać chłuśniu ni ad ciabie, ni ad prezidenta, ni ad kaho. Kali budziecie chłusić, značyć ja budu vystupać suprać hetaha».

Minčanka praciahnuła vychodzić na akcyi pratestu i była zatrymanaja jašče dva razy. Žančynu tady štrafavali za ŭdzieł u niesankcyjanavanych akcyjach pratestu, choć da ich jana navat nie paśpiavała dachodzić.

«My ź siabroŭkaj išli na Žanočy marš, ale pajšoŭ doždžyk i my raskryli parasony — bieła-čyrvona-biełyja. Padjechaŭ bus i nas zabrali», — raspaviadaje žančyna pra jašče adno zatrymańnie.

«Kala ciukoŭ nas bili, na vopratcy malavali kryžy našymi bałončykami»

Kurtka Aleny Dziadziuli, jakuju abmalavali siłaviki na poli 1 vieraśnia

Kurtka Aleny Dziadziuli, jakuju abmalavali siłaviki na poli 1 vieraśnia

U miežach kryminalnaj spravy Alenu zatrymali ŭnačy 1 vieraśnia na poli. Tady sabrałasia kampanija i pajechała pad Dziaržynsk razmaloŭvać «pratesnymi malunkami» ciuki siena. Alena raspaviadaje, što ź imi ŭ kampanii byŭ vośmy čałaviek, choć zatrymali i asudzili ŭsiaho siemiarych:

«Ja tak i nie razumieju: ci heta byŭ naš čałaviek i ŭ jaho atrymałasia ŭciačy, ci heta byŭ supracoŭnik milicyi, jaki z nami jechaŭ u mašynie.

Nas užo čakali [siłaviki] na poli. Techniki było, jak na praśpiekcie, bolš za dziesiać adzinak dakładna. Choć, zhodna z materyjałami spravy, jakija ahučvali ŭ sudzie, nas zatrymlivali ŭsiaho try milicyjanty. Supierhieroi prosta! Byli dva vidy supracoŭnikaŭ: chutčej za ŭsio, AMAP i SACHR. Jany byli z aŭtamatami, nad nami lotali drony.

Kala ciukoŭ chłopcaŭ ź dziaŭčatami bili, na vopratcy malavali kryžy našymi bałončykami, kryčali. Mnie taptali ruku nahoj… Dziakuj bohu, što ziamla była miakkaja. Heta było jak u filmie žachaŭ — ruka sychodzić pad ziamlu. Tam byŭ torf, i naša biełaruskaja ziamla jak byccam ratavała mianie. U mianie naohuł takoje adčuvańnie, što ŭvieś hety čas mianie chtości niabačny nios na ručkach i achoŭvaŭ».

Pavodle Aleny, kali ich zatrymlivali na poli, jana nie ŭciakała, ale jaje ŭsio adno aštrafavali za «niepadparadkavańnie» na 60 bazavych. U hety čas jana ŭžo znachodziłasia pad vartaj, tamu štraf daviałosia vypłačvać mužu.

«Ja zastałasia ŭ holfiku i ŭ tonkich kapronavych kałhotkach»

Paśla zatrymańnia ŭsich siemiarych čałaviek dastavili ŭ Dziaržynski RAUS.

«Tam my čakali da ranicy. Čuli, jak jany [supracoŭniki] panikavali i kryčali, što ciuki dahetul nie prybranyja z pola. A tam torf, miakkaja ziamla, tamu technika nie mahła padjechać da ich.

Kali pryjšła zranku inšaja źmiena, to vinšavali papiaredniuju [źmienu]. I kaža, što tam u hrupie było vosiem čałaviek. Ja tak razumieju, što heta była hrupa ŭ internecie — ja nie ŭvachodziła ŭ jaje. I supracoŭnik adzin skazaŭ takuju frazu: «U hrupie było vosiem čałaviek, ja pieršamu prapanavaŭ — i jon pahadziŭsia». Ci to chtości pahadziŭsia zdavać nas, ci to sami spravakavali akcyju i prapanavali pajechać na pole».

Alena kaža, što ź niekatorymi ludźmi z kampanii jana paznajomiłasia ŭ mašynie i ŭžo paśla zatrymańnia. Pieršyja dziesiać sutak usich utrymlivali ŭ IČU Dziaržynskaha RAUS.

«Nas usich padzialili i raspranuli. Usiu vopratku zabrali i zdali na ekśpiertyzu. Było vielmi choładna ŭ IČU. Dziesiać sutak ja siadzieła adna. U mianie zabrali ŭsio adzieńnie — ja zastałasia ŭ holfiku i ŭ tonkich kapronavych kałhotkach. Ale mnie dali praścinu, bo ja skazała: «Jak ja budu chadzić biez adzieńnia?». Pakul muž zmoh pieradać mnie pieradaču, prajšło dvoje sutak. Čaćviora sutak nie davali matracy, paduški, koŭdry — ja spała na žalezie. Ale ja, jak byłaja spartoŭka, viedaju, jak sahrecca: ź pieršaha dnia zajmałasia zaradkaj».

«Šaravali ścieny słojem haspadarčaha myła»

Na adzinaccatyja sutki zatrymanych pavodle «spravy ciukoŭ» pieraviali ŭ žodzinskuju turmu, dzie ahułam (da suda i apielacyi) ich pratrymali vosiem miesiacaŭ. Samo śledstva pa spravie išło piać miesiacaŭ. Alena pamianiała za hety čas piać kamier. Žančyna raspaviadaje pra ŭmovy ŭ Turmie № 8:

«Haračaja vada jość tolki ŭ žanočym korpusie. Nakolki ja viedaju, u mužčyn nie było haračaj vady. Žanočyja kamiery znachodziacca na čaćviortym i trecim pavierchach, tamu tam niama myšej i pacukoŭ. Prusakoŭ my sami vyvodzili: trymali kamieru ŭ čyścini i šaravali ścieny słojem haspadarčaha myła, unitazy. Adnaho razu šaravali myłam padłohu, dyk u nas padčas pravierki pačali prylaplacca supracoŭniki. Chłopcy ź pieršych pavierchaŭ raspaviadajuć, što ŭ ich stolki myšej, pacukoŭ i prusakoŭ, što dać im rady jany nie mahli.

Prahułačny dvoryk u nas całkam byŭ zialony — u mochu. Heta paŭpadvalnaje syroje pamiaškańnie ź sietkaj nad hałavoj. Šmat chto nie chacieŭ vychodzić na prahułku, bo syraść.

My namahalisia padtrymlivać atmaśfieru ŭ kamiery — vielmi šmat žartavali. Niahledziačy na toje, što ja siadzieła nie z «palityčnymi», a sa zvyčajnymi žančynami, usio adno namahalisia dapamahčy adna adnoj».

«U nas nie ŭ pašanie pryncyp «zachavać siamju», hałoŭnaje — pakarać, źniščyć»

Alena raspaviadaje, što da taho, jak pryviali zatrymanych žančyn pavodle «spravy Zielcera», jana adna była ŭ kamiery «palityčnaj». Jak adznačaje byłaja palitźniavolenaja, hałoŭnym čynam jaje ŭtrymlivali z abvinavačanymi za niaspłatu alimientaŭ i za bytavy hvałt:

«Heta žančyny, jakija siabie abaraniajuć nažom ad mužavaha hvałtu. Ja doŭhi čas vychoŭvała dziaciej-sirot, i ciapier apynułasia ŭ kamiery z tymi, u kaho zabirajuć hetych dziaciej. I ja była ŭ šoku ad našaj sistemy, z dapamohaj jakoj tak ździekujucca ź ludziej. Zamiest taho, kab davać mnie na vychavańnie hetych vyrvanych ź siemjaŭ dziaciej, možna było prydumać štości, kab dzieci zastalisia z mamaj. Naprykład, lačeńnie ad ałkahalizmu, psichałahičnaja dapamoha. Heta sapraŭdy pra što chočacca kryčać ciapier: «Ludzi, pahladzicie, rabstva!» Hramadstva nastrojenaje suprać ich, a jany ŭžo i nie zastupajucca za siabie: «Značyć, tak i treba». Ale kali b u toj momant, kali čałaviek spatyknuŭsia, jamu dapamahło hramadstva, to šmat siemjaŭ možna było b zachavać. U nas naohuł nie ŭ pašanie pryncyp «zachavać siamju», hałoŭnaje — pakarać, źniščyć. Pakul žančyny siadziać u turmie, zapazyčanaść za niepaŭnaletniaje dzicia nazapašvajecca. Jany vychodziać na volu, a na ich vialikaja pazyka, až da śmierci nie vypłacić, i jany nie viedajuć, kudy siabie padzieć. Im užo i ŭ turmie lepš: tam jany i pajeli, i papracavali. Ale heta rabsiła na šviejnych fabrykach. «Palityčnyja» patrapili ŭ sistemu, jakaja adtočvałasia ŭ nas 30 hadoŭ».

«Było strašna hladzieć, jak dziaŭčynki pa «spravie Zielcera» dastavali z pasyłak sapsavanyja pradukty»

Alena zaŭvažaje, što kolkaść «palityčnych» u žodzinskaj turmie ŭzrasła na pačatku kastryčnika i ŭ listapadzie, kali tudy pieraviali zatrymanych za kamientaryi pavodle «spravy Zielcera»:

«Było strašna, kali dziaŭčynak za kamientaryi pa «spravie Zielcera» zaviali da nas u kamieru paśla 47 sutak karancinu, tam im nie addavali ani listy, ani pasyłki, nie prymali pieradačy dla ich. Žančyny prasiadzieli karantyn u tym ža adzieńni, u jakim ich zatrymali. Jany spali pa dva čałavieki, navat na druhim jarusie. Na heta było strašna hladzieć… Jak jany atrymlivali stos listoŭ, čytali i płakali. Jak jany dastavali z pasyłak sapsavanyja pradukty. Kali ich pryviali, to ŭ nas u vaśmimiascovaj kamiery nie było dla ich miescaŭ. Ale dla ich heta było palahčeńnie režymu…»

Byłaja palitźniavolenaja adznačaje, što listy za kraty treba pisać z poŭnym proźviščam, imiem dy imiem pa baćku, i dzielicca historyjaj z asabistaha dośviedu:

«Mnie šmat listoŭ nie dachodziła, ale z toj pryčyny, što ich addavali majoj ciozcy. Vyjaviłasia, što ŭ žodzinskaj turmie ŭtrymoŭvałasia jašče adna Alena Dziadziula (prachodziła pa artykule «niaspłata alimientaŭ»). Tolki ŭ mianie imia pa baćku Ryhoraŭna, a ŭ jaje — Michajłaŭna. Jana zabirała maje listy, i heta vyśvietliłasia vypadkova. Maja sukamiernica ŭbačyła ŭ jaje ŭ adstojniku maje listy. Na voli ja daznałasia, što jana pisała adkazy maim siabroŭkam kštałtu: «Jak ty mianie znajšła? Dziakuj, što mnie napisała. Mnie tut ciažka». U jaje byŭ šok, što joj pačali prychodzić listy niejkija. Čałaviek pačaŭ prydumlać, što pra jaho chtości ŭzhadaŭ».

«Ja hanarusia, što staju na prafuliku!»

Alenu, jak i inšych palitźniavolenych, stavili na prafulik jak «schilnuju da ekstremisckaj i inšaj destruktyŭnaj dziejnaści». U žodzinskaj turmie takija viaźni paznačanyja karyčnievymi kartkami na dźviarach:

«I kali idzieš pa pradole i viedaješ, što tut našy… Ale ŭsie ŭsprymajuć hety ŭlik pa-roznamu: chtości pieražyvaje, a chtości idzie i bačyć: «Ja tut nie adna!» Pamiataju, adna dziaŭčyna vielmi pieražyvała, što jana ekstremistka, i hałasiła: «Nu jakaja ž ja ekstremistka?» Potym jašče adna kazała: «Ja nie ekstremistka, heta vypadkova!» A ja žartavała: «Ja hanarusia, što staju na prafuliku!»

«Kali b jany bačyli ŭsiu sistemu źvierchu, to jany nie pracavali b tam»

Byłaja palitźniavolenaja raspaviadaje, što za hetyja miesiacy za kratami jana sustrakała roznych supracoŭnikaŭ u sistemie vykanańnia pakarańnia:

«Supracoŭniki vykonvajuć svaje maleńkija zadačy i nie bačać ahulnaj karciny. «Ja achoŭvaju złačyncaŭ — a što ja drennaha rablu?» Tak, sapraŭdy, złačyncaŭ treba achoŭvać, ale kaho ty achoŭvaješ? Jaho heta nie cikavić, tamu što jon vykonvaje tolki kavałačak maleńkaj sistemy. Kali b jany bačyli ŭsiu sistemu źvierchu, to jany nie pracavali b tam. Jany prosta nie bačać i ličać, što ŭsio vykonvajuć pravilna. Ja dumaju, im nie dajuć bačyć, i jany razvučylisia bačyć.

Roznyja byvajuć supracoŭniki… U kamieru niejak zazirnuŭ adzin pradolny i pytaje ŭ mianie: «Nu što, vypraviłasia?» A čaho ja pavinna vypraŭlacca i adkazvać jamu? Tady jon skazaŭ: «Vatu skruci!» Zabaraniŭ siadzieć na matracy. Jość i takija — z asabistaj inicyjatyvaj, ale ich mienš.

Ja zaŭvažyła jašče ŭ žodzinskaj turmie takuju reč: kali z supracoŭnikami narmalna razmaŭlaješ, to jany nie mohuć adkazać drenna. U pieršyja časy ja zaŭvažyła, kali jany budziać ci vyvodziać z kamiery ranicami, to supracoŭniki harłapaniać na nas maciukami. Ale, kali z kamiery vychodziš i kažaš: «Vitaju!», to jany ŭžo kryčać maciukami nie mohuć, bo adčuvajuć, što ty stavišsia da ich jak da čałavieka. Ja štoraz kazała: dobraj ranicy, dobraj nočy («spakojnaj nočy» nielha było kazać źniavolenym), dziakuj, vitaju. Napeŭna, navat z dapamohaj hetaha vyžyvała».

«U IČU Stoŭbcaŭ u mianie zabrali ŭsie rečy, navat jabłyk»

Na sudzie Alena Dziadziula zajaviła chadajnictva ab cisku i padała skarhu na imia načalnika Stoŭbcaŭskaha IČU. Jana raskazała, što tady adbyłosia:

«Zranku 17-ha mianie pavieźli na sud. Ja nadzieła kałhotki, sukienku. Kali ja viarnułasia z suda, to ŭbačyła, što ŭ mianie zabrali ŭsie rečy, navat jabłyk, jaki lažaŭ na stale. Pryjšli i zapytali: «Dzie rečy Dziadziuli?» Sukamiernicy, nie razumiejučy, što adbyvajecca, addali rečy. U mianie zabrali ŭsie pradukty, hihijeničnyja srodki. Ja zastajusia ŭ sukiency… Ale nie budu ž ja ŭ joj chadzić! Prasić i prynižacca ja nie budu. U mianie tolki pytańnie: «Dzie maje rečy? Viarnicie!» Heta parušeńnie. Ja źniała sukienku i zakruciłasia ŭ praścinu. Tak ja chadziła da viečarovaj pravierki. I jany, kab im było kamfortna pravodzić pravierku, viarnuli mnie štany, majku, majtki i dźvie prakładki. Na praviercy ja zapytała, na jakoj padstavie ŭ mianie zabrali rečy, — jany maŭčali.

Dva dni pierad sudami nas nie karmili. Uviečary mnie prynieśli śniadanak, abied i viačeru adnačasova. Kali b u mianie nie zabrali maje pradukty, ja b pierakusiła pierad sudom — a tak, navat jabłyk zabrali… Sutki ničoha nie jeła, akramia vady.

Na sudzie ja zajaviła pra cisk: sudździa vyjšła z zały, potym viarnułasia i prosta praciahnuła praces. Uviečary paśla suda ja napisała skarhu na imia načalnika IČU Stoŭbcaŭskaha RAUS. Paśla hetaha prylacieŭ sam načalnik i samastojna vydaŭ mnie rečy. Nie addali tolki kryžavanki, sšytak, asadku. Načalnik IČU asabista vadziŭ i ŭ duš paśla skarhi. Zapytaŭ: «Moža jašče štości?» 

«Na pieršych dniach suda siadzieli vielmi surjoznyja «pałkoŭniki»»

31 studzienia sud Stoŭbcaŭskaha rajona vynies prysudy pa rezanansnaj «spravie razmalavanych ciukoŭ z sałomaj» siami palitviaźniam. Sudździa Viktoryja Sudnik pryznała ŭsich vinavatymi pavodle č. 2 art. 339 Kryminalnaha kodeksa (chulihanstva hrupaj asobaŭ) i pryznačyła ŭsim, akramia Kaciaryny Aryki, hod kałonii va ŭmovach ahulnaha režymu: Andreju Aryku, Maksimu Dubiešku, Alaksandru Babko, Volzie Dubovik, Alenie Dziadziuli, Iharu Myśliŭcu. Kaciarynu asudzili da adnaho z pałovaj hoda «chatniaj chimii» i vyzvalili ŭ zale suda. Prakuror Jarasłaŭ Łaryčaŭ prasiŭ sud pazbavić usich fihurantaŭ voli.

«Mnie raskazali, što sudy Dziaržynska, Žodzina, Minski rajonny sud admovilisia nas sudzić. Ale pahadziŭsia Stoŭbcaŭski sud.

Našaj spravaj zajmałasia cełaja śledčaja hrupa! U akcie śpisańnia było napisana, što 80 ciukoŭ byli padranyja, ale pra farbu nie było skazana ni słova.

Na pieršych dniach suda siadzieli vielmi surjoznyja «pałkoŭniki», jakija aburalisia, što vielmi doŭha sudziać nas i što jany kožny dzień buduć jeździć ź Minska. Pry kancy sud paskoryŭsia i chutka vynieśli prysud. Mabyć, zahad źvierchu pryjšoŭ. Na apošnich pracesach hetych «pałkoŭnikaŭ» užo nie było».

«U Mahilovie paśla Žodzina mnie vielmi spadabalisia dvoryki dla prahułak» 

U homielskuju žanočuju kałoniju Alenu pavieźli 23 krasavika praz Mahiloŭ — tydzień jana była ŭ mahiloŭskaj turmie. Alena pieranosiła sumki ŭ rukach z kajdankami:

«Sumak było narmalna — abžyłasia. Pakinuć ich ža nielha! Etapy byli ŭnačy na ciahniku. U mahiloŭskaj turmie nas z Volaj [Dubovik], jak tranzitnic, nichto nie čapaŭ asabliva. My tolki ŭdźviuch byli «palityčnymi».

U Mahilovie paśla Žodzina mnie vielmi spadabalisia dvoryki dla prahułak — jany znachodziacca na dachu pad soniejkam. Tam niama hetaj syraści, u paraŭnańni z žodzinskaj turmoj. My ŭžo nie admaŭlalisia ad prahułak i chadzili štodnia na vulicu. Było soniejka, viasna…»

«Im, napeŭna, padabajucca 37-ja hady, tamu jany tam i zachraśli», — pra homielskuju kałoniju

U homielskaj žanočaj kałonii Alena prabyła tolki 11 dzion. Jaje pratrymali ŭ karancinie, jana nie paśpieła zastupić na pracu — termin skončyŭsia i žančyna vyjšła na volu.

«Kali pryjechali ŭ kałoniju, to ŭ mianie zabrali amal usie rečy. Kštałtu štany čornyja, ale na humcy była zialonaja pałoska — nielha, horła na holfiku troški daŭžejšaje za normu — nielha. Heta ŭsim, nie tolki «palityčnym», heta zahružanaja za 30 hadoŭ sistema. Chtości kaliści paśliznuŭsia na humovych tapačkach — ich nielha ŭžo. Chtości dadumaŭsia kanvairam u vočy soli nasypać — ciapier jaje nielha. Ale zatoje možna prypravu «Kurka». Voś taki marazm. U IČU nam nie dazvalali hrabiancy, tamu što chtości kaliści zrabiŭ štości z saboj. Za 30 hadoŭ štości zdarałasia — jany ŭsio paadmianiali i ciapier ničoha nielha, vychodzić. Supracoŭniki z hetaj sistemaj zhodnyja. Kali b jany adrazu skazali: «A jak čałavieku žyć?..»

Z maich dvuch vialikich baułaŭ mnie addali tolki piać rečaŭ i trusy. Škarpetki ŭ mianie akazalisia nie čornymi, tamu taksama nie dali. Adzieńnie tam vydajuć, ale jano 30-40-ch hadoŭ: bavaŭnianyja sukienki, chustka, vajskovy pinžačok, kałhotki, jakija źbirajucca harmonikam, staryja hrubyja ciažkija pantofli. Rečy vydajuć nie čornyja: sukienki bardovyja ŭ kvietački, sinija ciełahrejki. Ale hetyja rečy nie raściahvajucca, ściskajuć, jak byccam ty pancyr niejki nadzieła. Ja psichałahična nie mahła chadzić u hetych rečach. Pamiataju, na vulicy horača, a pa formie ty pavinna być u ciełahrejcy. U hetym niekamfortna! Im, napeŭna, padabajucca 37-ja hady, tamu jany tam i zachraśli. Ja nie ŭjaŭlaju, jak tam ludzi pa piać-šeść hadoŭ u hetaj adziežy. Napeŭna, pryzvyčajvajucca…»

Alena Dziadziula vyjšła na volu 10 traŭnia. Praz paŭtara miesiaca jaje znoŭ zatrymlivali — hetym razam supracoŭniki KDB. Byłaja palitźniavolenaja vymušana była pakinuć Biełaruś.

«Jak mnie skazała adna «šmatrazoŭka»: «Vychodziš z varot, jany za taboj začyniajucca — i jak byccam tam nie byŭ». Jak byccam ja hladzieła kino ci heta byŭ son. Hałoŭnaje — nie abaročvacca», — pryhadvaje svajo vyzvaleńnie z homielskaj kałonii Alena.

«Kali pabaču, što budzie niespraviadlivaść, to budu vychodzić»

Palitźniavolenaja Alena Dziadziuła paśla vyzvaleńnia z Homielskaj papraŭčaj kałonii. Fota: spring96.org

Palitźniavolenaja Alena Dziadziuła paśla vyzvaleńnia z Homielskaj papraŭčaj kałonii. Fota: spring96.org

Alena kaža, što nie ličyć projdzieny šlach daremnym. Adzinaje, što jana ciapier by źmianiła: «Pravieryła b, z kim jedu na pole».

«Ja nie adčuvaju, što ja zrabiła štości nie tak. Ja zrabiła toje, što skazała majo serca i razumieńnie. I ja budu praciahvać štości rabić. Ja potym heta i kadebešnikam skazała: «Kali pabaču, što budzie niespraviadlivaść, to budu vychodzić».

Ciapier ja nie viedaju, ci vieru ja ŭ pieramohu… Mnie nie padabajucca ŭzajemaadnosiny pamiž lidarami. Pakul u nas nie źjavicca sapraŭdny lidar, to ničoha ŭ nas nie atrymajecca. A jon abaviazkova źjavicca! Ja čuła takuju historyju, ja jaje trochi pierafraziravała, jana vielmi jarka ilustruje našu situacyju. Žyŭ kaliści narod na nievialikaj ziamli. Ludzi žyli na kaniach — niachaj heta budzie na «Pahoni». Była takaja asablivaść u ich — jany ŭmieli spać na kaniach padčas ruchu. Adzin čałaviek vioŭ unačy atrad, a inšyja vajary spali. Za noč jany pieraadolvali vialikija adlehłaści, tamu byli niaŭłoŭnymi. Zranku jany byli vyspanymi i adpačyŭšymi, i mahli iści ŭ boj. I kali vorah heta zrazumieŭ, to jany zabili kiraŭnika, i narod praciahvaje spać da siońniašniaha dnia. Ciapier jaho treba razbudzić, kab abaranić svaju ziamlu. I kali my taksama znojdziem svajho kiraŭnika, tady ŭsio budzie dobra. My navučymsia spać na kaniach, daviarajučy svaje žyćci lidaru, a kali budzie niejkaja biada, to budzie kamu nas razbudzić! Biełaruski narod pavinien pračnucca i znajści svajho kiraŭnika, jaki viadzie napierad da svabody!»

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?