Fota tut i dalej — Džajłan Silvanovič

Fota tut i dalej — Džajłan Silvanovič

Na śvitanku Pinščyna sustrakaje ščylnym małočnym tumanam. Jak adkaz na pieršyja zamarazki, u chatach palacca piečki, vioska ažyvaje i pa joj užo kociacca ravarysty. Usio razmytaje, jak na malunku. I, prajazdžajučy ŭzdoŭž paloŭ, razumieješ: zima blizka. Šeraniem ahornutyja suchaćviety, navat pavucinki pieratvarylisia ŭ bliskučyja nitki.

Ale dla supracoŭnikaŭ «Paleskich žuravin» hetyja zamaloŭki pryrody značać adno: zbor žuravin pryjdziecca adsunuć na hadzinu paźniej, jahada pavinna adtajać. 

Płantacyi haspadarki amal upirajucca ŭ aharody žycharoŭ vioski Sielišča Pinskaha rajona, za 30 km ad horada. Heta vielizarnaje pole ŭ 85 hiektaraŭ, padzielenaje na śpiecyjalnyja ŭčastki — čeki (kožny — krychu bolš za hiektar). I vyroščvajuć tut nie tolki bujnapłodnyja žuraviny, ale i bujaki, ajvu, parečki.

— Davajcie adrazu pahladzim, jak jahadu źbirajuć mokrym sposabam, — prapanuje Iryna Marozava, hałoŭny buchhałtar AAT «Paleskija žuraviny».

Krychu paźniej pryvykaješ da novaj terminałohii: čeki, karty (učastki bujakoŭ), mokry sposab. Apošni — samy efiektny, možna ŭbačyć, jak traktary płavajuć pa vadzie.

«Žuraviny adryvajucca ad halinki i, jak miačyk, padskokvajuć u vadzie dahary»

Praściej za ŭsio pa vialikaj terytoryi pierasoŭvacca na «Hazieli», kamunikacyja supracoŭnikaŭ vyhladaje tak: «Davaj kala 27-ha čeka». Heta dazvalaje tut ža zaryjentavacca.

Pakul my dabirajemsia da miesca, viadučaja buchhałtarka Kaciaryna Ražko raspaviadaje:

— Žuraviny — siezonnaja jahada, tamu čakajem jaje kožny hod: «Nu, kali ž?» Asabista ja doŭhimi zimovymi viečarami sadžusia, narazaju žuraviny kołcami. I tak kožnuju jahadku, heta taki rełaks! Potym treba zasypać jaje cukram adzin da adnaho, jahada pastaić dzień, źmiašajcie ŭsio — i pa słoikach. Usiu zimu možna jeści. Kali čałaviek dyjabietyk, žuraviny lepš zalić miodam.

Kala čeka, jaki zboku nahadvaje nievialikaje voziera, stali mini-traktary. Voś-voś jany zojduć u vadu. Pad joj — bolš za hiektar žuravin. Napiaredadni zborščyki vybrali rukami jahadu ekstra-kłasa, zatym ček sutki zalivaŭsia vadoj, i ciapier jon hatovy da pracy.

Traktary ŭ «Paleskich žuravinach» nie zusim zvyčajnyja, ich śpiecyjalna raspracavali na Minskim traktarnym zavodzie, kab mienš traŭmavali jahadu i hlebu.

— Napieradzie techniki-mataviły, traktary abmałočvajuć žuraviny ŭ vadzie. Jany adryvajucca ad halinki i, jak miačyk, padskokvajuć dahary, — raspaviadajuć tonkaści zboru supracoŭniki «Paleskich žuravin».

Pakul traktary płavajuć, za imi pačynajuć ciahnucca ściežki ź jarkich čyrvonych žuravin.

Praź dźvie hadziny takoha abmałotu ŭ vadu zachodziać mužčyny. Na ich — vysokija rybackija boty da pojasa. Ich zadača: ściahnuć jahadu ŭ adno miesca. Tudy, dzie stajać transparcior i traktar z pryčepam.

— Žančyny na hetym učastku nie pracujuć?

— Vy što! Heta nievierahodna ciažkaja fizičnaja praca, — adznačaje hałoŭny inžynier-hidratechnik Vital Saducha.

Sami mužčyny ad razmoŭ admachvajucca, maŭlaŭ, što tut raspaviadać. Dla ich kastryčnik kožny hod adnolkavy. Što dziŭna, usie bryhady, jakija pracujuć u chałodnaj vadzie, nie chvarejuć. Zahartavanyja palešuki.

Za dzień na žuravinach možna zarabić 100 rubloŭ

Vital Saducha i jašče piać mužčyn zachodziać u vadu. Hledziačy, jak jany ściahvajuć jahadu, razumieješ: hetaja praca kruciejšaja za lubuju spartzału.

Padčas pierapynku jany ŭspaminajuć, jak adnojčy z žuravin zrabili serca na vadzie. Žurnalisty paprasili dla pryhožaha kadra.

Za dzień mokrym sposabam jahadu źbirajuć na dvuch čekach. Usio zaležyć ad uradžajnaści: na adnym učastku jaje moža być šmat, na druhim — nie. Na heta ŭpłyvaje nadvorje: ciopłaja zima, zamarazki, daždžy, a jašče sami sadžancy. Hety hod nielha nazvać najlepšym, leta vydałasia zanadta śpiakotnym.

— Učora z adnaho čeka sabrali dźvie tony. U lepšyja hady vychodziła pa 20, — pryvodzić ličby hałoŭny ahranom Vital Bukata. U haspadarcy jon pracuje 13 hadoŭ. — U samy ŭradžajny hod u nas vyrasła 652 tony žuravin. U minułym siezonie — bolš za 220.

Niedaloka ad płavajučych traktaroŭ pracujuć zborščyki, jany rukami źbirajuć jahadu na poli. Kožnuju ranicu ludziej ź Pinska pryvozić aŭtobus, na jakim vialikimi litarami napisana «Paleskija žuraviny». Padzarabić moža kožny, było b žadańnie.

— U nas štodzionny raźlik. Jość tyja, chto pracuje na płantacyjach niekalki hadoŭ. Minimalny zarobak u dzień — 50 rubloŭ, — havoryć viadučaja buchhałtarka Kaciaryna Ražko. — Da abiedu ludzi źbirajuć jahadu, potym sartujuć. Kłas «A» — roŭnaja i čyrvonaja jahada, kłas «B» — astatniaja. Kiłahram kaštuje 1 rubiel 40 kapiejek. Zatym usie važycca, padličvajecca suma, padatki adymajucca. Učora adzin sa zborščykaŭ čystymi atrymaŭ 97 rubloŭ.

Novaja hazavaja plita, mebla, płastykavyja vokny — na što traciać hrošy zborščyki

Kala čeka, dzie sprytna pracujuć ludzi, stajać skryni ź jahadami. Spačatku napaŭniajucca miaški na poli, a ŭžo potym žuraviny prynosiać siudy, kab raskłaści, pasušyć i padrychtavać da sartavańnia. Žuraviny tut nie źbirajuć, a hrabuć, u pramym sensie hetaha słova. Umieła, chutka, jahada vykočvajecca ŭ ruki z-pad usich halinak.

Dla pinčanki Safii Ivanaŭny heta ŭžo dvanaccaty siezon zboru jahad.

— Čakaju nie dačakajusia, kali paśpiejuć bujaki i žuraviny, kab pryjechać siudy. Dla piensijanieraŭ heta vielmi dobraja dapamoha. Standartna źbiraju ŭ dzień 40-50 kiłahramaŭ, — žančyna na niekalki chvilin adchilajecca ad žuravin, kab pahutaryć z žurnalistami. — I čaho siadzieć doma, kali ciapier babina leta, nadvorje takoje dobraje?

— Patrebna niejkaje śpiecyjalnaje adzieńnie dla zboru? — udakładniajem, chlupajučy humovymi botami pa vadzie. Uzrovień choć nievysoki, ale ŭsio ž…

— Lepš, kali adzieńnie z płaščavaj tkaniny, tady nie čaplajucca kalučki. I jašče patrebnyja dobryja palčatki.

Na zaroblenyja hrošy Safija Ivanaŭna choča pamianiać meblu ŭ domie. U inšaj zborščycy, Taćciany Juškievič, taksama jość meta — pamianiać hazavuju plitu ŭ kvatery. Dla jaje heta treci siezon zboru žuravin.

— Pamiataju, u toj hod kupiła humovyja boty, kab chadzić u hryby, a potym ubačyła abjavu pa televizary: «Patrebnyja rabočyja». Vyrašyła pasprabavać. Prosta na miescy mnie ŭsio pakazali i, viedajecie, stała atrymlivacca, — śmiajecca Taćciana Juškievič. — Dumała, paśla pieršaha dnia nie padymusia. Było ciažka, ale spraviłasia. Tut pracuje azart: chutčej napoŭnić viadro.

— Pamiatajecie, što kupili ŭ minułym hodzie za hrošy ad zboru žuravin?

— Viadoma! Pastaviła vokny na bałkonie. Ja tady sabrała 1,2 tony jahad.

Da abiedu ad tumannaha i chałodnaha nadvorja ničoha nie zastałosia: nieba jasnaje, sonca paśpieła prahreć pavietra tak, što davodzicca zdymać vierchniuju vopratku:

— Alesia Anatoleŭna, zabiarycie nas z pola na hadzinu paźniej! Jahada siońnia dobraja! — kryčać uśled ahranomu Alesi Šaminaj zborščyki, a ŭžo potym źviartajucca da žurnalistaŭ: — I napišycie, tolki nie zabudźciesia, jana dla nas jak «balzam na dušu». Pieršy hod tut pracuje, a my jaje ŭžo acanili.

Kaŭbasa z žuravinami i cukaty z ajvy

Najlepšyja žuraviny, jakija źbirajucca rukami, raniej pastaŭlalisia ŭ Anhliju. Ich śpiecyjalna kuplali dla kaladnaha stała. Ciapier situacyja źmianiłasia: sankcyi, darahaja łahistyka. Asnoŭnaj krainaj dla ekspartu zastajecca Rasija, ale haspadarka šukaje novych partnioraŭ. Sprabavali vyjści na rynak Uźbiekistana i Tadžykistana, tam biełaruskuju jahadu pakul nie acanili.

Žurnalisty pakidajuć čeki z čyrvonymi žuravinami i na «Hazieli» jeduć u punkt pierapracoŭki i sartavańnia. Tut pakujuć skryni pa čatyry kiłahramy i adpraŭlajuć u Rasiju. Ale pierad hetym «razumnaje» abstalavańnie sartuje jahadu pa kolery i pamiery, a ludzi sočać, kab technika spracavała dakładna.

«Paleskija žuraviny» robiać z žuravin sok, parašok. Darečy, jaho kuplaje miascovy kambinat i vypuskaje kaŭbasu z žuravinami. Z navinak haspadarki — cukaty z žuravin i ajvy, a jašče vialenyja jahady. Ich možna kupić na miescy abo ŭ pinskich kramach.

— My vykarystoŭvajem aščadnuju technałohiju, kab zachavać karysnyja rečyvy. Heta zdarovy pradukt, nijakich farbavalnikaŭ, aramatyzataraŭ, charčovych dadatkaŭ u ich niama, — raspaviadaje Lilija Pietrukovič, hałoŭny technołah. — Ciapier naroščvajem abjomy, kab vyjści na biełaruski rynak. Pahladzieli, što cikava spažyŭcu. Akazałasia, u roŭnaj stupieni i žuraviny, i ajva.

Kab padładzicca pad pakupnika, «Paleskija žuraviny» vypuskajuć darožnyja nabory pa 100 hramaŭ, padarunkavyja nabory ŭ ekaŭpakoŭcy, a jašče miks z ajvy i žuravin. Kožny miesiac z cechu vychodzić tona roznaj pradukcyi; usio, što zroblena ź letašniaha ŭradžaju, užo pradadziena.

Zbor žuravin u haspadarcy praciahvajecca. Jon budzie iści ŭ luboje nadvorje da pačatku listapada. A zavieršycca staroj tradycyjaj: žychary susiednich viosak pryjduć siudy, kab sabrać dla siabie jahadu, jakaja zastałasia na palach.

Čytajcie taksama:

Biełaruski arechavy cud. Pad Maładziečnam jość cełyja płantacyi funduka, pra jakija mała chto čuŭ

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?