Znakamity śpiavak Lavon Volski raspavioŭ, na jaki karparatyŭ jamu cikava było b pajści, čamu biełaruskaja papsa niepapularnaja i ci budzie jašče hrać na palityčnych akcyjach.

«Toje, što ja pišu, mnie vielmi padabajecca»

– Na vašu dumku, kolki čytačoŭ našaj haziety viedajuć pra vas, pra NRM i «Krambambulu»?

– Spadziajusia, što pra NRM pamiatajuć ludzi, jakim ciapier 30-40 hadoŭ, jakija kaŭbasilisia ŭ 90-ch na našych kancertach. Kali jany byli palityčna i muzyčna aktyŭnyja, to, vierahodna, viedajuć pra nas i, mahčyma, kuplali naš chitavy albom «Try čarapachi», jaki razyšoŭsia ŭ svoj čas davoli paśpiachova pa ŭsioj krainie. Jašče bolšaje koła moža viedać pieśniu «Hości» z repiertuaru «Krambambuli», jakaja była stvorana ŭ toj čas, kali klip na teleekranie jašče šmat čaho značyŭ.

Ale ŭ pryncypie narod krychu curajecca svajho.

Ludziam bolš prasunutym padabajecca zachodniaja muzyka, siaredni farmat — im daspadoby rasiejskaja papsa.

Zrešty, u paraŭnańni z 80-mi, kali my pačynali, nazirajecca surjozny prahres — aŭdytoryja, jakaja słuchaje narmalnuju ajčynnuju muzyku, značna šyrejšaja, i nichto ŭžo nie stavicca da biełaruskaha roku, jak da niečaha ekzatyčnaha. Inšaja sprava, što sučasnaja muzyka — heta častka kultury, a z hetaj spravaj situacyja ŭ nas blizkaja da katastrafičnaj.

– Davajcie ŭzhadajem, mahčyma, nie samyja ŭdałyja momanty vašaj muzyčnaj karjery. Ja pamiataju, jak u 1995 hodzie vy siadzieli ŭ redakcyi haziety «Biełaruskaja maładziožnaja» i pisali artykuły. I ja dumaŭ: «Boža, Lavon Volski, lider hurtu «Mroja», siadzić i artykuły tut piša. Čamu jon nie na scenie?»

Jak vy pieražyli hety čas? Heta było z-za niejkaj niespryjalnaj hramadskaj situacyi ci z-za niejkich asabistych pryčyn?

– Ja tady paralelna z muzykaj zajmaŭsia i žurnalistykaj, pracavaŭ na radyjostancyi «Biełaruskaja maładziožnaja» i vioŭ tam pieradaču «Kvadrakoła». Kali «Maładziožku» začyniŭ Kiebič, my ŭsie praciahvali pisać u hazietu.

Adnak vy majecie racyju — na toj momant ciahnuć z «Mrojaj» užo nie było patreby. Całkam źmianiłasia situacyja ŭ krainie, i heta adbiłasia na majoj muzyčnaj farmacyi.

– Dla mianie pieśni «Mroi» składajuć załaty fond biełaruskaha roku. Ale čamu vy hetak mocna adrynuli «mrojeŭskuju» častku vašaj tvorčaści? Nikoli nie śpiavajecie tyja pieśni na kancertach, nikoli nie sprabavali pieravydavać ich. Za što vy ich tak nie lubicie?

– Niadaŭna na jubilei «Basovišča» my hrali pieśni «Mroi».

– Pieršy raz za 15 hadoŭ…

– I potym u «Reaktary». My sprabavali na pačatku NRM adnavić niejkija pieśni «Mroi», ale heta byli nastolki roznyja rečy, što jany nie sieli ŭ repiertuar. My sprabavali ŭvieści ich u našy kancerty, ale nie pryžyłosia.

– Moža być, lideru hurtu «Krambambula», jaki zaraz časta vystupaje na karparatyvach, užo nie vielmi chočacca śpiavać takija słovy z «Mroi»: «Ja nie lublu sałodkich śpievaŭ I piesień restaranny varyjant. Ja z tych, chto nie škaduje svaje niervy — ja rok-muzykant».

– Aha, mnohija lubiać mnie heta inkryminavać. Nu heta junackaja maksimalisckaja pieśnia, jana pisałasia, kali mnie było 20 hadoŭ. My stvaryli jaje z Uładziem Davydoŭskim, siedziačy ŭ kaviarni. Pieśnia biła ŭ dziesiatku na toj čas. Ale ŭ maim uzroście hłupa paŭtarać tyja tezisy.

– Ja byŭ na vašym kancercie letaś, dzie vy adkazvali na pytańni słuchačoŭ i, jak mnie padałosia, usialak sprabavali admachnucca, adžartavacca. Ja ŭvohule zaŭvažaju ŭ vas heta žadańnie nie kazać pra surjoznyja rečy.

Adnak, chočacie vy ci nie, ale vaša tvorčaść — heta nie prosta piesieńki. Heta śpiavačka Vieniera ci Ania Šarkunova śpiavaje prosta pieśni. A ŭ vas — heta bolš čym pieśni. Ja dumaju, vy heta razumiejecie?

– U mianie jość i prosta pieśni. Ale ja chaču, kab vy zrazumieli — toje, što ja pišu, prynamsi, mnie vielmi padabajecca. Toje, što robicca, zvyčajna robicca z natchnieńniem — navat zakaznyja rečy.

Nie staŭlusia ja kamiercyjna da hetaha ramiastva — moža, heta mianie i vynosić praz hady.

– Kali vašy pieśni śpiavajuć na mitynhach, to heta nie «prosta piesieńki». Jak vy reahujecie na hety, ja b skazaŭ, «ciažar»?

– Tak, na peŭnym etapie ja adčuŭ, što mušu adčuvać adkaznaść. Bo kali tabie 16 hadoŭ, ty prosta kajfuješ dla siabie i nie asabliva dumaješ pra ŭpłyŭ na inšych. Adnak kali ciabie słuchaje chacia b paru tysiač i ŭsprymaje tvaje słovy, to razumieješ, što treba być aściarožnym u svaich dziejańniach. Ale nie zaŭsiody atrymlivajecca siabie strymać.

– Kali vas zaprosić BRSM na karparatyŭ, to vy tudy nie pojdziecie?

– Dy nie zaprosiać. Ale cikava było b pajści tudy dy pierazambiravać ich na advarotnaje. My z «Krambambulej» možam prosta cudy na karparatyvach rabić, padniać absalutna miortvych ludziej.

– Bankiraŭ, naprykład?

– Naprykład. Chacia čym bahaciejšyja ludzi, tym ciažej ź imi. Ale zvyčajna atrymlivajecca. Nasamreč, viadoma, usio heta hłupstva — nie budziem my nikoli vystupać dla ŭładnych struktur.

«Nikoli my nie rabili ničoha na patrebu publiki»

– Dzie toje, što vam samomu chočacca, a dzie toje, što vy robicie, uličvajučy žadańni publiki?

– Nikoli my nie rabili ničoha na patrebu publiki. Moža, chiba ŭ rańniaj tvorčaści, kali chacieli niešta napisać, kab spadabałasia peŭnaj katehoryi ludziej, naprykład, moładzi. I nie spracoŭvała heta, i nie atrymlivałasia.

Voś čamu naša biełaruskaja papsa niepapularnaja? Bo toje, što niaščyra robicca, nie prachodzić.

Ludzi prosta chodziać na rabotu — vyjšła da «svajho stanka» i śpiavaje.

– Ujavim, što vy zapisvajecie niejkuju kampazicyju. I tut možna dać niejkaje hitarnaje soła na 3 chviliny, — ale vy razumiejecie, što dla ŭsprymańnia publiki heta budzie ciažka, i nie robicie.

– Nie, heta nie majo. Prynamsi, na ciapierašni momant. Byŭ taki pieryjad u «Mroi», kali hrali niešta blizkaje da art-roku, ale potym niejak prajšło.

– Kaliści adzin z samych papularnych forumaŭ na tut.by nazyvaŭsia «NRM — najprymityŭniejšaj u śviecie niama». Jak vy reahujecie na takija vykazvańni, što adkažacie tym, chto kaža, što ŭ vas zanadta dastupnaja i prostaja muzyka?

– Niejak navat nie chočacca spračacca tut. Tysiačy j tysiačy piesień, starych i novych, kłasičnych i modnych, nasamreč, dastupnyja i prostyja.

Ale sapraŭdy, vidać, u nas nie samaja składanaja muzyka. Razumiejecie, nie chočacca admysłova niešta ŭskładniać, kab pakazać, što my niešta ŭmiejem. Šmat jakija muzykanty tak i robiać, maŭlaŭ, zaraz takuju aranžyroŭku zrobim, kab usie zrazumieli, kolki muzyki suśvietnaj my słuchajem. Heta lohka zrabić, ale sens? Tym bolej, što ja časam chaču danieści dumku, nie abciažaranuju roznymi zavichurystymi aranžyroŭkami.

– Ale kali ludzi kažuć, što «Try čarapachi» našmat bolš udały albom, čym «06», — vy na takija mierkavańni zusim nie źviartajecie ŭvahi?

– Ja daŭno ŭ hetym biźniesie, i kožny novy albom sustrakajecca ŭ štyki. Pra «Try čarapachi» kazali — «papśniu» zajhrali. Viadoma, možna było b pakinuć niejkija papularnyja pieśni nazaŭsiody, vyjści na adnu stratehična abhruntavanuju płyń i ničoha novaha nie vydumlać. A jaki albom lepšy — heta nie my vyznačajem, i navat nie słuchačy.

– Niejak Andrej Makarevič u intervju vykazaŭsia ŭ tym sensie, što demakratyi ŭ hrupie «Mašina vriemieni» być nie moža. U vašych hrupach jakaja forma praŭleńnia?

– Nie, ja pa natury nie dyktatar. Ale tak skłałasia, što ad mianie bolš zaležyć.

Byŭ taki čas, kali pieśni pisalisia na repietycyjach usimi ŭdzielnikami hurtu. A ciapier, apošnija kolki hadoŭ, ja prynošu na repietycyi ŭžo niejki piłotny varyjant pieśni.

Ale dyktaturaj heta nielha nazvać. Niama takoha, kab «ja skazaŭ, tak i budzie». Treba rastłumačyć, čamu ja chaču, kab tak było. I zdarajecca, što mianie pierakonvajuć u advarotnym. Darečy, kali kazać pra NRM, dyk tam šmat chatnich narychtovak prynosiać i inšyja muzyki.

«10 hadoŭ ciahnułasia bałota, zastoj, a ciapier pačynajecca niejki «ruchniak»

– Zabarona na vaša źjaŭleńnie ŭ tele- i radyjoefiry była ŭviedziena paśla taho, jak vy na prezidenckich vybarach 2006 hoda hrali na kancercie za kandydata ŭ prezidenty Alaksandra Milinkieviča. Ci aznačaje heta, što na hetych vybarach vy ŭžo nie budziecie hrać na palityčnych akcyjach?

– Musić być dobraja aparatura na kancercie, kab heta nie vyhladała na niejkim śmiešnavatym uzroŭni. Ale ja nie vyklučaju, što možna zhrać. Pry peŭnych abstavinach, pry dobraj idei, kali nie budzie takoha, što vychodziać palityki i małociać niešta, što ludzi stamilisia słuchać. I ŭdzielničać u takoj akcyi, tolki kab pryvabić tudy niekalki tysiač čałaviek, mnie nie chaciełasia b.

– Vaša tvorčaje žyćcio prachodzić davoli aŭtanomna ad dziaržavy, vy ad jaje nijak nie zaležycie. Ź inšaha boku, vy pryznajecie, što zabarona na kancertnuju dziejnaść i na teleefir niehatyŭna paŭpłyvała na vašu papularnaść?

– Faktyčna mahčymaść źjaŭlacca na teleekranach skončyłasia jašče da zabarony, hadoŭ 10 tamu. Tady niejak paźnikali hetyja słavutyja teleprahramy — «Klip-abojma», «Akałada», jakija šmat chto hladzieŭ. Ciapier užo ŭ novych muzyčnych prahram, jakija apošnimi hadami niejak adnavilisia na BT, niama toj aŭdytoryi. My jašče ŭskočyli ŭ toj vahon, kali klipy niešta značyli, kali takija prahramy hladzieli sotni tysiač.

Jak nie dziŭna, hetaja zabarona raśpijaryła nas pa ŭsim śviecie. My pačali jeździć pa Stakholmach i Bierlinach, bo ŭsim chaciełasia pahladzieć na hetych dzikich źviaroŭ, jakich zabaranili. A tut vychodziać zvyčajnyja chłopcy i hrajuć zvyčajny rok.

Adnak straty jana, biezumoŭna, naniesła. Bo try hady nie vychodzić da svajoj publiki, hrać tolki ŭ niejkich padpolnych pamiaškańniach na 50 čałaviek — heta ciažka. Heta viadzie da depresii, frustracyi dy inšych niepryjemnaściaŭ.

A ciapier treba dumać, jak raźvivacca dalej. Zaraz znoŭ idzie niejki złom epochi. 10 hadoŭ ciahnułasia bałota, zastoj, a ciapier pačynajecca niejki «ruchniak», jak kažuć na prasunutych sajtach.

«U nas u Biełarusi tolki adna zorka»

– U vas vidavočna jość talent pieraŭvasablacca. U «Krambambuli» vy pišacie dla roznych śpievakoŭ u roznych stylach. Adzin vaš kaleha-muzyka skazaŭ niejak mnie, što vy vielmi talenavity imitatar.

– Mnie cikava być imitataram, prapuskać praź siabie roznyja styli i žanry. Bo ja pačynaŭ, začynieny ŭ adnym rok-stylu. Na peŭnym etapie paśla «Narodnaha albomu» źjaviłasia cikaŭnaść da čahości inšaha. U «Krambambuli» heta i znajšło svoj vychad.

– Vy płanujecie pavaroty ŭ svaim žyćci?

– U našaj krainie ničoha płanavać nielha. Znoŭ zabaroniać, naprykład, albo skažuć: «Jedźcie adsiul». Z takoj situacyjaj u kultury i dla luboha tvorčaha čałavieka, jaki nie zaležyć ad dziaržavy, płanavać ničoha niemahčyma.

U narmalnych krainach jość peŭnyja kulturnyja prahramy, kab nasielnictva nie było tupoje. Ja viedaju, jak pracuje ministerstva kultury Polščy, Litvy. A ŭ nas stvarajuć hetuju estradnuju mašynu, jakaja imituje muzyčnuju kulturu. A potym źbirajucca čynoŭniki i abmiarkoŭvajuć chiby estradnaha mastactva — «nizkaja litaraturnaja vartaść tekstaŭ» i hetak dalej. Ale ž jany sami stvaryli ŭsiu hetuju bryhadu, jakaja zajmajecca atupleńniem naroda.

A narmalnyja hurty, što siadziać pa padvałach, «nie rekamendavanyja». Voś pryjeduć jany ŭ Rečycu albo Vałožyn, i pryjdzie da ich učastkovy ŭ Dom kultury, i budzie pytacca: «A palityki nie budzie? A fłaha nie budzie, točna?»

– Hramadska-kulturnickaja kampanija «Budźma» niadaŭna pravodziła na svaim sajcie apytańnie nakont vyznačeńnia samych słavutych biełarusaŭ. Siarod našych sučaśnikaŭ vy ŭvajšli ŭ pieršuju trojku razam z Ryhoram Baradulinym i Uładzimiram Niaklajevym. Zornuju chvarobu nie atrymajecie ad takoha hałasavańnia?

– Jasna, nie. Heta ž vielmi łakalna. Kali mnie havorać: «Vy ž zorka»… Ja byŭ u Łos-Anželesie na Beverli-Chiłs, ja viedaju, jak vyhladajuć zorki i na čym jany jeździać.

Pad hetyja prykmiety ŭ nas u Biełarusi padpadaje tolki adzin čałaviek. U nas tolki adna zorka na ŭsiu krainu. I heta imia vy viedajecie.

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?