Cana sotki ziamli ŭ polskaj Biełaviežy dasiahaje 2500 dalaraŭ.

Ad momantu zasnavańnia Biełaviežskaha nacyjanalnaha parku hetaja terytoryja znachodzicca ŭ liku najbolš viadomych miesc u Polščy. Jak pałomniki źjazdžajuć u Biełaviežu prychilniki, a navat fanaty pryrody, navukoŭcy, daśledčyki, hetak zvanyja ekołahi ci ŭrešcie zvyčajnyja turysty, vučni lasnoha technikuma, viasielnyja hości, udzielniki bolš ci mienš aficyjnych kanfierencyj. Možna było b praciahvać pieralik zacikaŭlenych pryjezdam u Biełaviežu, ale varta źviarnuć uvahu na fakt, što i daŭnija žychary, ich unuki i praŭnuki starajucca zachavać sabie častku spadčyny, u hałoŭnym baćkoŭskaj ziamli.

Luba Alaksiuk paśla amal tryccaci hadoŭ pracy na biełastockaj tkalni viarnułasia ŭ Biełaviežu. Jašče ŭ siamidziesiatych hadach pačała jana budavać muravany dom. Simvał lepšaha žyćcia? Mahčyma, ale najvažniejšaje, što na baćkoŭskaj ziamielcy. Chutka novy dom zachinuŭ maleńkuju draŭlanuju chatku, dzie Luba vychoŭvałasia sa svaim bratam. Siamiejnyja losy składajucca pa‑roznamu. Tak i ŭ Luby adnosiny ź blizkimi nie naležali da ščaślivych. Častku ziamli byccam prajhrali ŭ karty.

Toje, što astałosia, treba było dla paradku padzialić, a vialikaj zhody i tak nie było. U kancy kancoŭ i svajoj častkaj, i bratavym kuskom zaniałasia Luba. Jana ŭdava, dzieci ŭ Biełastoku, časam u babci možna sustreć unučka; jany ŭdvuch tut prapisanyja, ale najčaściej Luba adna. Apošnim razam, kali haściavała bolš ludziej, nahoda była nieviasiołaja. Spačatku chavali jaje brata, ale vielmi chutka i bracichu. Na viečny adpačynak vybrali jany Biełaviežu. Kožny, zdajecca, sam vybiraje momant viartańnia.

Syn Uładzimira Vałkavyckaha jašče nie paśpieŭ papraŭdzie nikudy vyjechać. Kali zahlanuć na panadvorak, uvieś čas krucicca, štości robić. Jakraz ramantuje stary chlavok, nieŭzabavie budzie tut łaźnia, bo turysty lubiać dadatkovyja ŭciechi. Tak, turysty — heta časta hałoŭnyja pracadaŭcy mnohich žycharoŭ Biełaviežy, ale ŭ vypadku spadara Vałkavyckaha heta nie zusim tak. Šmat hadoŭ pracavaŭ jon čynoŭnikam u roznych ustanovach, maje pravy prajekciroŭščyka, blizkaja jamu rola samaŭradaŭca i zastupnika biełaviežskaj spravy, jakaja źviazana z budučyniaj i raźvićciom hetaha miesca.

Sapraŭdy, vialiki panadvorak dzielić pamiž patrabavańni svajoj siamji i turystaŭ z roznych kutkoŭ ziamnoha šara. Nikoli jon nie padumaŭ, kab pradać chacia b kusočak baćkaŭščyny, ale, jak mnie raskazvaje, byŭ čas, kali ludzi, lohkaj rukoj padpisvajučy papieru, pradavali ziamlu, kab vyzvalicca ad padatkaŭ. Ciapier, kali byvaje, što adzin kvadratny mietr ziamli kaštuje navat vosiemdziesiat złotych, astajecca pierad usim žal da samoha siabie. Što tut takoje važnaje? Vartaść ziamli pieraličanaja na załatoŭki? A moža sientymient, luboŭ da ziamli? A moža prosta śviadomaść nieakreślenaj vartaści, jakaja adnak daje ŭpeŭnienaść, harantyju stabilnaj budučyni z pačućciom viernaści tradycyi i spadčynie, a z takim pačućciom navat lahčej žyć.

Biełavieža — hetaje słova niasie z saboj šmat asacyjacyj, ale i abaznačaje šmatlikija supiarečnaści. Jašče paru hadoŭ tamu hałoŭnaj prablemaj było akreśleńnie abšaru strohaha zapaviednika i mahčymaściej karystańnia zvyčajnymi žycharami biełaviežskich lasoŭ bahaćciami puščy. Siońnia palityka zachavańnia pieršabytnaha stanu puščy dy prahrama «Natura 2000» pryvodzić da štoraz vastrejšych dyskusij.

Viadoma, adny chočuć zajmacca achovaj staradaŭniaha lesu ŭ sposab, možna b skazać, absalutny, druhija — miascovyja i pryjezdžyja inviestary dy pradprymalniki bajacca za mahčymaści raźvićcia miesca. Kožny pavinien mieć svaju žyćciovuju prastoru i šanc vykarystańnia jaje, ale i dvum bakam biełaviežskaj barykady prapanuju ŭspomnić vysłoŭje pra voŭčy apietyt, jaki treba kantralavać.

Luba Alaksiuk i Uładzimir Vałkavycki — susiedzi, jakich šmat u Biełaviežy, adnym słovam nie pieršaje pakaleńnie. Kožnaje ź ich vybrała svaju darohu, los peŭna taksama paŭpłyvaŭ, što Vałkavyckija ŭ ramkach «siamiejnaha biźniesu» razhortvajuć svoj ahraturyzm, a Luba Alaksiuk na svaim kavałku ziamli nadalej sadzić bulbu, jak heta było jašče pry mamie, a joj samoj užo siemdziesiat siem hadoŭ. Astaŭsia tolki toj łapik baćkaŭščyny i, mabyć, prosta mocnaja suviaź nie dazvalaje joj pahadzicca z tym, što pavodle hieadezičnaj acenki sapraŭdnaja miaža miž panadvorkami pierasunułasia kala adnaho‑dvuch mietraŭ u karyść susieda i jašče nie na poŭnaj daŭžyni!

Pry ahramadnym panadvorku Vałkavyckich sprava taksama nie ŭ hrašach. Prosta ŭ śviadomaści niekatorych baćkaŭščyna — heta nieadnakratna častka nas samich. Siońnia staić tut vialikaja muravanaja aharodža, jakaja raźmiažoŭvaje, možna skazać, dva śviety, asnovaj jakich źjaŭlajecca viera ŭ ziamlu, jaje siłu, pryviazanaść da minułaha.

Prosta, roźniacca jany sposabam karystańnia sa spadčyny. Ale kali hlaniem jak ciažka kupić ziamlu ŭ Biełaviežy, hetych ludziej možam ličyć ščaślivymi i zaadno bahatymi. Zdajecca, užo niama prosta svabodnych učastkaŭ, a vialikaja čarha pakupnikoŭ čakaje ich... Tamu ŭsim žycharam Biełaviežy žadaju mocnaha zdaroŭja i doŭhaha žyćcia.

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?