Na hetyja knižki ja vytraciła kala 30 dalaraŭ. Paśla kupli knih na 300 i 500 hryvień u kniharniach «Je» dajecca dyskontnaja kartka na źnižku, adpaviedna, 3 i 5%. Źnižki taksama nazapašvajucca padčas nastupnych zakupaŭ.

Na hetyja knižki ja vytraciła kala 30 dalaraŭ. Paśla kupli knih na 300 i 500 hryvień u kniharniach «Je» dajecca dyskontnaja kartka na źnižku, adpaviedna, 3 i 5%. Źnižki taksama nazapašvajucca padčas nastupnych zakupaŭ.

Viarnułasia z Łucka z poŭnaj torbaj knižak. Va Ukrainie — vydaviecki bum: dziasiatki maleńkich i vialikich vydaviectvaŭ drukujuć nie tolki miascovych aŭtaraŭ, ale i chutka pierakładajuć usie asnoŭnyja suśvietnyja navinki. Tut i knihi-biestsielery, i razmaloŭki-antystres, knihi-hulni zachodnich dy ŭschodnich aŭtaraŭ. Ja nakuplała sabie taho, na što ablizvałasia ŭ rassyłcy najbujniejšaj biełaruskaj internet-kniharni oz.by, ale škadavała hrošaj.

Ceny na knihi va Ukrainie — 50—100 hryŭniaŭ, to bok 2—4 dalary. Pryčym 4 dalary — heta ŭžo niejkaja asablivaja kniha: vialiki farmat, kalarovyja ilustracyi, mały nakład…

Prytym heta ceny ŭ sietcy kniharniaŭ «Je», jakaja ličycca darahoj. U niasietkavych kniharniach ceny nižejšyja. Ale «Je» maje svaje pieravahi. Zručnaja infrastruktura, zaŭždy jość usie navinki ŭkrainskaj i pierakładnoj litaratury, vydadzienyja ad Charkava da Čarnaŭcoŭ. Maładyja pradaŭcy aryjentujucca va ŭsim, što pradajuć, pra kožnuju knižku mohuć padkazać: na što padobnaja pa duchu, jaki aŭtarski styl; padkažuć i pra ŭzrovień pierakładu: «Nie, hetaha vydaviectva nie vielmi dobry pierakład, nie daciahvaje da aryhinału, dačakajciesia voś hetaha vydaviectva, jany jakraz ciapier pierakładajuć, maje być lepšy». Dumaju, hetyja dziaŭčaty i chłopcy idealna parajać litaraturu — dastatkova nazvać im 3—5 knih, jakija vam padabajucca.

Jedučy z valizami na vakzał (hospadzie, a jakoje ž tannaje va Ukrainie taksi!), ja dumała pra taki novy vid turyzmu — knižny turyzm. Book-shopping tury.

Dumaju, što amataraŭ čytańnia siarod nas nie tak i mała, i amataraŭ skinuć stres, naviedaŭšy kniharniu, — taksama.

Łuck — najbližejšy da Biełarusi abłasny centr Ukrainy, 3 razy na tydzień nie vielmi doraha (20 dalaraŭ) tudy možna dabracca pramym aŭtobusam ź Minska: u darozie noč, i rańniaj ranicaj vy ŭžo ŭ horadzie Lubarta.

Aprača troch centralnych kniharniaŭ, u Łucku cudoŭny zamak časoŭ Vialikaha Kniastva, vializny rynak, dzie pradajuć u tym liku vyšyvanki, zaapark, dzie lemurycha Irusia niadaŭna naradziła dvaich lemurčaniat, muziej staražytnaj vałynskaj ikony, Łucki ŭniviersitet, novyja karpusy jakoha zbudavanyja pa prajekcie Chohvartsa… Taksama buk-šopinh možna sumiaścić z pajezdkaj na štohadovy muzyčny fest «Banderštat», sioleta jon projdzie 4—6 žniŭnia.

A jašče Łuck — pieršy z haradoŭ Ukrainy pa kolkaści kaviarniaŭ na dušu nasielnictva, takaja pryjemnaja statystyka. I ŭ dadatak — biełarusaŭ tam vielmi lubiać. «O, ź Biełarusi? Dyk my ž u vas kuplajem lon na našyja vyšyvanki!»

Čytać pa-ŭkrainsku vielmi prosta: «i» čytajecca jak naša «y», «ji» pa-našamu vymaŭlajecca jak «ji», «je» — «je» dy «je» — «e». Kali vy nikoli raniej nie čytali pa-ŭkrainsku, pieršaja kniha pojdzie nie duža chutka: budziecie pieračytvać skazy i padhladać niekatoryja słovy ŭ huhle. Harantuju, adnak, što z druhoj knihi pryjdzie paŭnavartasnaja asałoda ad čytańnia i žadańnie zavalicca na koŭdru dla piknika dy zanurycca chutčej u tuju ŭkrainskuju knižku.

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?